Przejdź do głównej treści

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 67.

piątek, 12 marzec 2010 rozbrat.org Poznań

Porozumienia w Cegielskim nielegalne

Dziś część związków zawodowych działających przy HCP S.A. podpisała porozumienia w sprawie nowych zasad wynagradzania i premiowania pracowników Cegielskiego, co w praktyce oznacza zgodę na obniżenie wynagrodzeń. Porozumień nie sygnowały Inicjatywa Pracownicza i Związek Zawodowy Inżynierów i Techników. Pró ba wprowadzenia ich w życie będzie niezgodna z prawem. Według Inicjatywy Pracowniczej proponowane zapisy porozumień w tej sprawie były niejasne, sprzeczne wewnętrznie i niezgodne z obecnie obowiązującymi regelacjami zwłaszcza Zakładowy Układem Zbiorowym Pracy (ZUZP). Związek nasz wniósł do dyrekcji o:
W związku z pojawiającymi się nieprawdziwymi lub jednostronnymi oskarżeniami wysuwanymi przeciwko uczestnikom demonstracji na MTP jaka odbyła się 8 marca chcieliśmy wyrazić nasze stanowisko. Policja przedstawiając wydarzenia w czasie protestu przed główną bramą MTP, a następnie na terenie targów, wymienia, jako powód uzasadniający interwencję, m.in. "pobitego gościa targowego". Sytuacja przedstawiała się następująco: jeden z kierowców, który widząc szpaler ludzi blokujących wjazd na teren targów, starał się jednak sforsować go samochodem, wjeżdżając wprost w nich. Po paru nieudanych próbach “przebicia się” przez grupę wysiadł z pojazdu i zachowując się agresywnie, m.in. napluł stojącemu przed nim demonstrantowi w twarz, a potem ściągnął z głowy czapkę jednemu z uczestników i nie chciał jej zwrócić. Wywiązała się niewielka szarpanina. Jeżeli kierowca ten poniósł jakieś obrażenia (ani policja, ani mężczyzna nie przedstawili na to dowodu), to musimy stwierdzić, iż do takiej sytuacji dojść oczywiście nie powinno, ale wynikała ona z agresji także z jego strony i była skutkiem przepychanki. Mówienie o “pobiciu gościa targowego” jest nadużyciem oraz próbą zrzuceniem odpowiedzialności za agresywne zachowanie na demonstrantów i “na siłę” szukaniem uzasadnienia dla brutalnej interwencji policji.
środa, 10 marzec 2010 rozbrat.org Poznań

Solidarność z Trójmiasta

Federacja Anarchistyczna s.Trójmiasto wyraża pełną solidarność z aktywistami i aktywistkami z Poznania, którzy zostali brutalnie spacyfikowani podczas protestu pod Międzynarodowymi Targami Poznańskimi w dniu 8 marca 2010 r.Zdecydowanie popieramy działania prowadzone przez Federację Anarchistyczną Poznań i Kolektyw Rozbrat przeciwko prywatyzacji przestrzeni publicznej. Świętowanie 20 rocznicy Samorządu Terytorialnego przy jednoczesnym braku wpływu mieszkańców na to, co dzieje się w ich mieście i skrajnym upolitycznieniu samorządu uznajemy za skrajnie obłudne. Walka toczona w Poznaniu o zwiększenie partycypacji mieszkańców w procesach podejmowania decyzji jest analogiczna do walki, jaką prowadzimy i zamierzamy prowadzić w naszych miastach.
Trzy osoby, które złożyły skargi na działania policji i w związku z tym oskarżone natychmiast o "czynną napaść na policjanta" były przetrzymywane ma komisariacie bez przesłuchania przez ponad dobę. Wczoraj ok. godz. 18.30 wypuszczono jedną z nich. Pozostałe dwie spędziły kolejną noc w policyjnej izbie zatrzymań. Dziś są one przesłuchiwane i najprawdopodobniej zostaną również wypuszczone. W nocy z 9/10 marca grupa działczy Federacji Anarchistycznej odwiedziła komisariat, na którym znajdowali się demonstranci, aby przekazać im żywność i wyrazić swoją solidarność.
Po wczorajszej demonstracji brutalnie rozbitej przez poznańską policję zatrzymano 37 osób, w areszcie przebywa jeszcze 3 demonstrantów. Z informacji, które uzyskał prawnik zatrzymanych wynika, że są one mocno poturbowane i złożyły zażalenia na działania policji i zatrzymanie. Zgodnie z wieloletnią praktyką polskiej policji osoby najbardziej poszkodowane przez ich działania oskarżone zostają o "czynną napaść na funkcjonariusza", dzięki czemu policjanci unikają procesów o przekroczenie uprawnień. Poniżej prezentujemy film z wczorajszych zajść.
 On Monday, 8th March, about 50 people from Rozbrat squat Collective made a demonstration in front of the gate of Poznan International Fair Center, where a congress of local councils from all over Poland was taking place. Shouting slogans “City is not a company. Rozbrat stays!”, the anarchists blockaded the gate. Many cars with the officials were forced to turn back. After a while, the protesters decided to walk inside the premises of the Fair, they were not stopped by anyone. Then, they tried to go inside the building where the congress was taking place. They were attacked by the police. Some of the anarchists were heavily beaten up, 37 were detained and driven to three different police stations. Most of them were released with minor charges while 3 people who are going to be charged with a battery of a functionary, spent up to 48 hours in custody. All protesters are now free, legal help is provided.
Dziś  o godz. 16.30 przed brama wjazdową  na Międzynarodowe Targi Poznańskie gdzie tysiąc wójtów, burmistrzów, prezydentów, starostów i marszałków bierze udział  w organizowanym w Poznaniu Kongresie 20-lecia Samorządu Terytorialnego, odbyła się demonstracja. Protestujący pod hasłami „Miasto to nie firma. Rozbrat zostaje” – zablokowali wjazd na teren targów. Wiele aut z notablami i przedstawicielami władz państwowych musiało zawrócić.  Następnie demonstranci weszli nie zatrzymani na teren targów. Próbowali dostać się na teren budynku, gdzie odbywał się kongres. Wówczas to zostali zaatakowani przez siły prewencji policji. Wiele osób zostało dotkliwie pobitych, ok. 35 zatrzymano i przewieziona na trzy komisariaty. Z informacji jakie otrzymaliśmy policja co najmniej 3 osobom postawiła zarzuty o czynną napaść na funkcjonariusza policji i zniszczenie rządowych samochodów. Prawdopodobnie częsć demonstrantów policja zatrzyma w areszcie.
Rektorzy, na których zstępuje duch neoliberalnego elitaryzmu, chcą z powrotem zamknąć części społeczeństwa drzwi do szkół wyższych. I nie byłoby może o czym mówić, gdyby chcieli to zrobić powodowani troską o większą jakość wiedzy rodzącej się na uniwersytetach, czyli gdyby wyższy poziom wiedzy miał być kryterium dostania się młodego człowieka na studia. Rektorzy natomiast uważają, że na uniwersytety uczęszcza zbyt wielu ludzi, ponieważ zbyt wielu na to stać. Natomiast gdy wprowadzone zostaną opłaty za naukę, część młodzieży - ta uboższa część (ze wsi, z małych miast i miasteczek, z rodzin żyjących w miejskich gettach) - nie będzie pchała się już do książek, a zamiast tego zasili szeregi niewykształconej siły roboczej. Pamiętajmy, że już dzisiaj, gdy studiowanie jest "bezpłatne" młodzi ludzie ledwo wiążą koniec z końcem zmuszeni płacić horrendalne czynsze i rachunki, korzystać z coraz droższej komunikacji miejskiej i kupować żywność drożejącą najszybciej ze wszystkich produktów przemysłowych.
 Inny Świat – obecnie najdłużej ukazujące się pismo anarchistyczne w Polsce. Kwartalnik Inny Świat nie reprezentuje żadnego określonego kierunku w szerokiej gamie ruchów i idei anarchistycznych. Pismo stara się ukazać pełne spektrum działań wolnościowców, być otwartym na nowe idee i docierać z nimi do jak najszerszego grona czytelników. Na łamach czasopisma gościli między innymi: Janusz Waluszko, Jarosław Tomasiewicz, Jarosław Urbański, Lech L. Przychodzki, Michał Przyborowski, Rafał Górski czy Oskar Szwabowski. W 31 numerze Innego Świata:Biedaszybnicy walczą o ogień A. Kliś - Komitet Lokatorski „Pod Wspólnym Dachem” A. M. Wasieczko - Czy jesteś za atomem?Ł. Weber - Charytatywni zmilitaryzowani neoliberałowie L. Berdich - U braci CzechówM. Pietryka - Wstęp do ekologicznej katastrofy M. Żuk - Kilka przemyśleń o okupacji zakładu w Opatowie Żeton - Czas konkwistadorów albo bunt kobiet B. Ożóg - Olimpijski biznes
23 lutego na posiedzeniu Komisji Polityki Przestrzennej odbyła się kolejna debata, poświęcona projektowi miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego "Sołacz". Plan obejmuje również tereny na których znajduje się skłot Rozbrat, które tym razem zostały dostrzeżone przez miejskich planistów. W trakcie prezentacji przygotowanej przez Miejską Pracownię Urbanistyczną stwierdzono, iż zapisy projektu planu zakładają "ochronę funkcji mieszkaniowej" charakterystycznej dla tej dzielnicy. Równocześnie w tej samej prezentacji można było usłyszeć, iż na terenie Rozbratu znajdują się "bezwartościowe baraki nadające się do wyburzenia", funkcja mieszkaniowa będzie natomiast chroniona poprzez zabudowę terenów zielonych. Stwierdzenie to po raz kolejny potwierdza, iż praktyka planowania "z za biurka", stosowana przez miejskich urzędników, nie uwzględnia rzeczywistej sytuacji na obszarach, które jemu podlegają, oczywiście brakuje również podstawy opracowań takich jak inwentaryzacja terenowa. Brak elementarnej wiedzy miejskich planistów na temat stosunków społecznych na Sołaczu został potwierdzony w następnym stwierdzeniu, iż przygotowany przez nich plan nie ogranicza obecnej przestrzeni publicznej na obszarze Sołacza.
Strona 144 z 185