Wszystkie artykuły
sobota, 03 październik 2009 Rafał Górski Aktywizm

Bójmy się porządnych obywateli

Któż z nas nie słyszał tyrad modnych dzisiaj intelektualistów o zgubnym wpływie ideologii na dzieje ludzkości. Wojenne pożogi, obozy koncentracyjne, gułagi i pogromy mają obciążać rachunek twórców i wyznawców utopijnych ideologii. A jeśli było dokładnie na odwrót? Społeczeństwo pozbawione ludzi motywowanych ideologią byłoby jeszcze bardziej chore i niebezpieczne?Cóż za krzepiący obraz społeczeństwa podzielonego na mniejszość szalonych ideologów i większość poczciwych obywateli, którzy swoim umiłowaniem świętego spokoju i dostatku nie szkodzą nikomu. Każdą polityczną patologię zdołamy w ten sposób wytłumaczyć zachwianiem przedstawionych wyżej proporcji. Świadomie pomijam ekonomiczną i klasową genezę powstawania różnych dyktatur. Chciałbym raczej skupić uwagę na idealnym typie obywatela, który był i jest siłą napędową totalitarnych i szerzej autorytarnych systemów politycznych. Twierdzę, że nie był nim wcale człowiek uwiedziony przez tę lub inną ideologię, a tym bardziej szowinista pałający nienawiścią do Żydów czy zazdrośnik nienawidzący burżujów i lepiej od niego wykształconych okularników. Kto w takim razie sprawił, że zbrodnie przeciw ludzkości stały się jej zmorą na długi czas panowania Hitlera i Stalina? Czy rzeczywiście miliony ludzi poddało się urokowi faszyzmu i stalinowskiego komunizmu?
piątek, 02 październik 2009 Katarzyna Jankowska Poznań

Rusza akcja JEDZENIE ZAMIAST BOMB

Po wakacyjnej przerwie, ruszamy z kolejnym sezonem gotowania vegańskich, ciepłych posiłkow i rozdawania ich na Dworcu Zachodnim. Inicjatywa JEDZENIE ZAMIAST BOMB czeka na wasze wsparcie i pomoc.W sobotę wybieramy się po warzywa i owoce, które przekazują nam życzliwi sprzedawcy na Rynku Jeżyckim i Wielkopolskim. W niedziele spotykamy się o godzi. 13 na Skłocie Rozbrat i zaczynamy gotowanie; myjemy, skrobiemy, szatkujemy, kroimy, smażymy, mieszamy, przyprawiamy, aż powstanie smakowite danie. Przerzucamy wszystko do termosów i przenosimy się około godz. 17 na Dworzec Zachodni. Tam zazwyczaj czeka już na ciepłe jedzenie około 30, a czasem nawet 50 głodnych osób. Szczególnie zimą nasza akcja ma ogromne znaczenie.
czwartek, 01 październik 2009 rozbrat.org Rozbrat zostaje!

Na komisji bez zmian...

30 września odbyło się kolejne posiedzenie Komisji Gospodarki Przestrzennej, tym razem w poszerzonym gronie o Komisję Ochrony Środowiska. Na spotkanie przybyli również prezydent Grobelny, a że sprawa coraz bardziej medialna pojawił się również wiceprezydent Jerzy Stępień. Co prawda w owym gabinecie jest on odpowiedzialny za zagospodarowanie przestrzenne, ale oczom obywateli pokazał się po raz pierwszy.W tym urzędniczym duchu przebiegało kolejne tak ważne dla Rozbratu i całego Sołacza spotkanie. Z założenia miało być już tylko merytorycznie i na temat konkretnie złożonych wniosków do planu. Autorka projektu przedstawiła pierwszą część planu (kwartał południowo-zachodni) oraz ogólnie odpowiedziała na wysłane przez mieszkańców wnioski. Na sali wyrósł las rąk chcących wziąć udział w dyskusji. Pierwszy przebił się radny Krzysztof Mączkowski z zapytaniem: dlaczego dyskusja dotyczy najgorszego z zaproponowanych planów Miejskiej Pracowni Urbanistycznej.  Prezydent odpowiedział, że zna tylko ten. Kłóciło się to jednak z prezentacjami jakie przedstawiali na poprzednich spotkaniach członkowie Rady Sołacza - konkretne rysunki i deklaracje, iż MPU konsultowało, ale zupełnie inny plan, niż ten, nad którym toczy się obecna dyskusja.
Inicjatywa Pracownicza jako pierwsza ostro zaprotestowała w środę przeciwko zwolnieniom w HCP. W jej ślady idą inne związki zawodowe - OPZZ planuje w poniedziałek przemarsz pod Urząd Wojewódzki, a Solidarność szykuje w Poznaniu ogólnopolską pikietę. Raz, dwa, trzy, cztery! Dosyć zwolnień do cholery! - skandowała setka ludzi pod bramą HCP. Ton nadawali członkowie najradykalniejszego związku zawodowego w Ceglorzu - Inicjatywy Pracowniczej - wspierani przez anarchistów z Rozbratu. Kilkadziesiąt osób kilka minut chodziło po przejściu dla pieszych, blokując ruch samochodowy i tramwajowy na ul. 28 Czerwca 1956 r. - Ludzie, dajcie żyć, do pracy jadę! Chociaż tramwaj przepuśćcie - prosił jeden z pasażerów.
środa, 30 wrzesień 2009 rozbrat.org Znalezione w sieci

GW: Gorący spacer po parku Sołackim

- Plan zagospodarowania Sołacza jest zgodny z oczekiwaniami mieszkańców - mówi radny Wojciech Kręglewski, przewodniczący komisji polityki przestrzennej. A Danuta Kańska, przewodnicząca Rady Osiedla Sołacz, ripostuje: - Panie przewodniczący, co pan dziennikarzom opowiada. Nie chcemy zabudowy wokół parku! Radni z komisji polityki przestrzennej oraz komisji ochrony środowiska wybrali się w środę na spacer po parku Sołackim i jego okolicach. A właściwie to na wizję lokalną. Powód? Plan zagospodarowania przestrzennego dla Sołacza, który mają zaopiniować. Plan zakłada budowę w otulinie parku ok. 40 domów jednorodzinnych na tysiącmetrowych działkach, zabudowę jednorodzinną i wielorodzinną w rejonie ul. Drzymały (od strony parku Wodiczki) oraz zabudowę jednorodzinną przy ul. Pułaskiego, na terenie skłotu Rozbrat. Takim zamierzeniom władz Poznania sprzeciwiają się mieszkańcy. Wolą pozostawić tereny zieleni niezabudowane, a z czasem urządzić na nich park i boiska. Obawiają się, że nowi lokatorzy w dzielnicy, wraz ze swoimi samochodami, spowodują katastrofę komunikacyjną. Wreszcie, boją się degradacji parku Sołackiego.
środa, 30 wrzesień 2009 rozbrat.org Poznań

Demonstracja IP pod Cegielskim

Około 250 pracowników Cegielskiego wspartych przez kilkudziesięciu aktywistów Federacji Anarchistycznej demonstrowało pod bramą główną zakładów Cegielskiego przeciwko fali zwolnień ok. 500 osób. Na zakończenie protestujący zablokowali ul. 28 Czerwca. Policja nie interweniowała, a demonstranci po kilkunastu minutach sami zeszli z ulicy. Zapowiedziano dalsze akcje. Najbliższa ma się odbyć w poniedziałek 5 października. Do demonstracji wezwał związek zawodowy „Metalowcy” (OPZZ). Na drugą połowę października przemarsz zapowiada również NSZZ „Solidarność”. Obie demonstracje popiera IP i weźmie w nich czynny udział. Na terenie zakładów Cegielskiego Inicjatywa Pracownicza powołała równolegle kilkunastoosobowy komitet strajkowy. Na całym mieście trwa akcja plakatowa i planowana jest akcja ulotkowa.
środa, 30 wrzesień 2009 rozbrat.org Walka klas

Nasza walka się dopiero zaczyna

IP w zakładach Cegielskiego wydała oświadcznie następujacej treści: Obecne zwolnienia w HCP są niczym innym jak lokautem. Dyrekcja zakładu nie licząc się z obowiązującym prawem, z zasadami które sama przyjęła, zwalniana 500 robotników. W odpowiedzi na to ogłaszamy początek kampanii w obronie miejsc pracy. Demonstracje, bojkot i strajki będą naszą odpowiedzią na obarczanie pracowników kosztami kryzysu. Ustawicznym naciskiem na władze chcemy doprowadzić do sytuacji, że wreszcie zaczną się one liczyć ze zwykłymi pracownikami. Że dostrzegą nie tylko rachunek zysków i strat, ale  ludzi i ich potrzeby.
czwartek, 24 wrzesień 2009 Aleksandra Tersa Książki

Co nowego w księgarniach? Wilgotne miejsca

Debiut pisarski znanej ze stacji telewizyjnych VIVA2, ZDF czy Arte, prezenterki, Charlotte Roche. Książka stała się bestsellerem w licznych krajach Europy. Tekst napisany w sposób bezkompromisowy, odważny, drastyczny a równocześnie wzruszający.To historia osiemnastoletniej Helen, która po nieudanej depilacji intymnej leży na oddziale wewnętrznym szpitala Maria Hilf . Tam nieskrępowanie i szczegółowo opowiada o hemoroidach, tamponach własnej roboty, płynach ustrojowych i rozmaitych dziwacznych praktykach seksualnych – krótko mówiąc: o zainteresowaniu odkrywaniem własnego ciała. Główna bohaterka manifestuje swoją osobą prawo do bycia chorą i seksowną jednocześnie. Z jednej strony obolałą, z drugiej, pewną siebie. Helen to wcielenie swego rodzaju obietnicy wyzwolenia- bez wstydu mówi o byle czym i wszystkim. Ma odwagę poruszać tematy, które powszechnie uznawane są za społeczne (kobiece!) tabu. „Wilgotne miejsca” są podróżą do krainy ostatnich tabu współczesności. Powieść Charlotte Roche, odważna, bezkompromisowa i prowokacyjna, przeciwstawia się histerii higieny i sterylnej estetyce pism kobiecych, znormalizowanemu podejściu do kobiecego ciała i jego seksualności, a przy tym opowiada cudownie nieskrępowaną historię bohaterki równie zmysłowej, co wrażliwej i kruchej.
środa, 23 wrzesień 2009 rozbrat.org Publikacje

Wolna Hiszpania - nowa pozycja Trojki

Nakładem poznańskiej Oficyny "Trojka" ukazała się książka francuskiego anarchisty Gastona Leval "Wolna Hiszpania. Kolektywy podczas hiszpańskiej rewolucji 1936-1939". Książka szczegółowo opisuje przemiany społeczne, jakie dokonywały się w rewolucyjnej Hiszpanii: działalność kolektywów rolnych i uspołecznionych przedsiębiorstw. Okres między lipcem 1936 a kwietniem 1939 roku w Hiszpanii należy do najbardziej zmitologizowanych w historii ubiegłego wieku. Już sama nazwa, którą nadała mu oficjalna historiografia zawiera pewne nadużycie. Mówi się więc o wojnie domowej, akcentując militarny aspekt ówczesnego konfliktu i jednocześnie wypierając jego wymiar społeczny... Wojna hiszpańska była nade wszystko rewolucją społeczną. Mimo znacznego ograniczenia terytorialnego i czasowego, radykalizmem akcji politycznej i rozmachem urzeczywistnianych zmian dorównywała ona, a w pewnych kwestiach nawet przebijała rosyjską rewolucję roku 1917. Gaston Leval opisuje jak wyglądała ta rewolucja, koncentrując się na szczegółowych opisach życia codziennego oraz aspektach ekonomicznych i społecznych przeobrażeń rewolucyjnych w uspołecznionych fabrykach i kolektywach rolnych.
poniedziałek, 21 wrzesień 2009 Freie Arbeiter-Union Walki społeczne na świecie

Historia ruchu anarchosyndykalistycznego w Niemczech

Reformistyczne związki przyciągały robotników za pomocą oferowania osobistych korzyści, takich jak zapewnienie opieki zdrowotnej, wypłacanie zasiłków bezrobotnym członkom związku czy nawet pokrywanie kosztów pogrzebu. Jednak nie chciały obalić ustroju kapitalistycznego, lecz dokonywać zmian w jego obrębie. W przeciwieństwie do nich FAUD został zorganizowany na zasadach federacyjnych. Lokalne związki były autonomiczne oraz samowystarczalne, dzięki czemu posiadały możliwość samodzielnego działania. Współpraca oraz koordynacja została zachowana poprzez przyjęcie "solidarności" jako naczelnej zasady w walce robotników o ich interesy. Ponadto tworzono również "kasy oporu" dzięki czemu związki mogły wypłacać pieniądze podczas strajku robotnikom.O sile i znaczeniu syndykalizmu w Niemczech świadczy fakt, iż w czasie rewolucyjnego wrzenia (1918-1923) wielu zwolenników "komunizmu rad" zwróciło się ku syndykalizmowi. To właśnie syndykaliści w początkowym okresie Republiki Weimarskiej odgrywali czołową rolę w niektórych regionach kraju i spośród 12 przemysłowych sektorów, FAUD nie był w stanie stworzyć federacji przemysłowych jedynie w 5 z nich, jakkolwiek udało się je utworzyć w najważniejszych sektorach, takich jak: budownictwie, górnictwie, transporcie, obróbce metali oraz w sektorze wyrobów włókienniczych. Geograficznie, FAUD największe wpływy osiągnął w Dusseldorfie (głównie wśród dekarze), Berlinie oraz Zagłębiu Ruhry (głównie w górnictwie).