Wszystkie artykuły
Interwencja PolicjiPiotr Rachwalski i Agata Ferenc mieszkali razem z grupą przyjaciół w opuszczonym skłocie (squat) we Wrocławiu. Wydarzenia będące przedmiotem skargi do Strasburga miały miejsce w nocy 14 czerwca 1997 r. O godzinie 3 nad ranem zostali obudzeni przez funkcjonariuszy Policji, którzy zapytali się, czy osoby przebywające w domu znają właściciela niezamkniętego samochodu stojącego przed domem. Policjanci dążyli do tego, żeby odholować samochód do pobliskiego parkingu. Osoby, które prowadziły dyskusję z Policją, argumentowały, że nie jest zabronione, ażeby samochód stał niezamknięty na ulicy. Zostali oni wylegitymowani przez Policję (sprawdzili m.in. dowód rejestracyjny samochodu). Wymiana zdań między Policją a mieszkańcami skłotu stała się bardziej intensywna, wobec jednego z nich użyto kajdanek oraz uderzono go kilkakrotnie. P. Rachwalskiego uderzono kilkakrotnie pałką policyjną. Jeden z mieszkańców skłotu został zabrany do samochodu policyjnego, gdzie był bity. P. Rachwalski oraz A. Ferenc zostali poproszeni o to, żeby stanąć pod ścianą, policjanci zaś kierowali pod ich adresem określenia: „hołota, brudasy, pedały”. Policja przeszukała budynek, w którym mieszkali skarżący; zrobili to bez żadnego postanowienia prokuratora (nie wskazano celu ani podstawy prawnej tych czynności). Wszystkie te wydarzenia trwały jeszcze ponad pół godziny, po czym w momencie opuszczania przez Policjantów posesji, zaznaczyli, że część osób przebywających w skłocie, znajduje się tam nielegalnie, nie spełnili bowiem obowiązku meldunkowego. Dwa dni po tych wydarzeniach przeprowadzono oględziny lekarskie; ustalono, że na ciałach skarżących były liczne siniaki (jeden z nich wielkości 13 x 9 cm).
niedziela, 02 sierpień 2009 Aleksandra Tersa Książki

Co nowego w księgarniach?: Globalna sprawiedliwość

„Globalna sprawiedliwość” to napisana w 2007 roku monografia Jona Mendle, profesora Wydziału Filozofii na Uniwersytecie w Albany.Nota wydawcy:Globalna sprawiedliwość stała się jedną z najbardziej palących kwestii naszych czasów. Kiedy połowa światowej populacji żyje za mniej niż dwa dolary dziennie, rośnie potrzeba demokracji, rozwoju i bezpieczeństwa dla wszystkich. Jon Mandle bada znaczenie pojęcia globalnej sprawiedliwości i dostarcza czytelnikom przystępnego wprowadzenia w podstawowe koncepcje i dyskusje na tym polu. Przekonuje, że globalna sprawiedliwość wymaga powszechnego respektowania praw człowieka. Prawa te należą się każdemu/każdej z nas i powinny być drogowskazem dla świadczących pomoc humanitarną oraz przeciwdziałających globalnej biedzie i recesji. Podkreślając znaczenie lokalnych instytucji politycznych chroniących prawa podstawowe i gwarantujących samostanowienie, Mandle proponuje reformy, które mogłyby pomóc chronić prawa człowieka na świecie. Analizuje i ostatecznie odrzuca teorie głoszące, że nie istnieją takie zasady sprawiedliwości, które można stosować globalnie; podobnie jak teorie głoszące, że istnieją takie zasady, które można stosować i lokalnie, i globalnie. Zamiast nich, autor rozwija własną koncepcję globalnej sprawiedliwości, inspirowaną pracami Johna Rawlsa.
środa, 29 lipiec 2009 rozbrat.org Poznań

DAD zapłaciło odszkodowanie

28 lipca DAD Polska zgodziło się przed sądem pracy w Poznaniu na wypłatę odszkodowań za nielegalne zwolnienie troga działaczy Inicjatywy Pracowniczej. Przeciwko szefowi DAD trwa w dalszym ciągu postępowanie przed sądem grodzkim (z powództwa Państwowej Inspekcji Pracy) i postępowanie prokuratorskie za uporczywe łamanie praw pracowniczych.Jak wielokrotnie już pisaliśmy firma DAD Polska zwolniła pod koniec kwietnia troje działaczy Inicjatywy Pracowniczej, cały komitet założycielski związku. Nielegalność zwolnienia, a także szereg innych nieprawidłowości, potwierdziła Państwowa Inspekcja Pracy. Załoga DAD odzyskała kilkadziesiąt tysięcy złotych tytułem niezapłaconych nadgodzin. Firma została zmuszono do poprawy warunków sanitarnych. Zaprzestano łamania także szeregu praw pracowniczych.
piątek, 31 lipiec 2009 rozbrat.org Walka klas

Pozbyć się kapitanów

Prezesi Cegielskiego grożąc masowymi zwolnieniami starają się poprzez strach zdyscyplinować załogę i podporządkować własnej woli organizacje związkowe. Jest to coś w rodzaju artyleryjskiego ostrzału przed atakiem, czyli przeprowadzeniem zmian nie takich, jakie są aktualnie zakładowi potrzebne, ale takich, jakie nasi prezesi-menedżerowie umieją przeprowadzić. A to dwie różne rzeczy.W poznańskiej Gazecie Wyborczej w sprawie Cegielskiego głos zabrał redaktor Lech Bojarski („Cegielski przed burzą”, 11.07.2009 r.). To dobrze, że prasa interesuje się losem ważnych dla miasta i regionu przedsiębiorstw, źle jeżeli staję się tubą dyrekcji i powtarza argumenty neoliberalnych ekonomistów. Nie przybliża nas to do właściwej oceny dzisiejszej sytuacji. Lech Bojarski w swojej analizie sytuacji w HCP głęboko się myli -  i to parokrotnie.
Działalność wydawnicza w Poznaniu chyba nigdy nie była mocną stroną środowiska. Przyczyn należy doszukiwać się prawdopodobnie w przywiązywaniu mniejszej wagi do intelektualnych dywagacji, większej natomiast do pracy i wdrażania idei w czyn - taka już wręcz kultowa wielkopolska praca organiczna. Mimo wszystko jednak, piśmiennictwo u nas nie funkcjonowało na niższym poziomie niż w innych częściach Polski.
czwartek, 30 lipiec 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2007

Archiwum w trakcie uzupełniania
czwartek, 30 lipiec 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2007

Archiwum w trakcie uzupełniania  
wtorek, 28 lipiec 2009 Daniel Guerin Analizy

Anarchizm i marksizm

1.Kiedy chcemy podjąć ten temat, stajemy wobec wielu trudności. Zacznijmy od pierwszej: co rzeczywiście rozumiemy pod pojęciem „marksizmu”? I o jaki „marksizm” nam chodzi?Sądzę, że potrzebna jest jasna odpowiedź: „marksizmem” będziemy tu nazywać jedynie całość dzieł napisanych przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, a nie prace ich sukcesorów mniej lub bardziej wiernych, którzy uzurpowali sobie etykietę „marksistów”.Takim pierwszym przykładem zdeformowania, można nawet powiedzieć zdradzenia marksizmu, była działalność socjaldemokratów niemieckich. A oto kilka tego przykładów:
Zapraszamy do współtworzenia Pracowni sitodruku na Rozbracie. Inicjatywa ta narodziła się tuż przed obchodami 14-lecia działania Rozbratu. Staramy się tworzyć przestrzeń działającą na zasadach kolektywu, którą budujemy wspólnie.Tutaj nie ma szefa ani kierownika kursu, wszystko robimy razem poprzez kolektywną pracę, która umożliwia tworzenie więzi i przyjaznych struktur, nie ograniczających ewolucji naszych postaw, nie zawężających naszych perspektyw. Są one jednocześnie częścią żmudnego procesu odzyskiwania wpływu na nasze życie i rzeczywistość wokół nas.
poniedziałek, 27 lipiec 2009 rozbrat.org Poznań

Dyrekcja HCP realizuje swój plan – nielegalnie!

Dyrekcja zakładów Cegielskiego wprowadziła tzw. "Porozumienie do umowy o pracę" zmieniające warunki pracy i płacy części pracowników, wysyłając ich do domów za 65% wynagrodzenia. Wg związku zmiany te dokonano w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami Kodeksu pracy i obowiązującym na terenie HCP S.A. Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy i Regulaminem Pracy.Odpowiedzialność za ten prawny bałagan i nielegalne działania spada na związki zawodowe, które zgodziły się na rozwiązania niezgodne z Kodeksem pracy. Osobistą odpowiedzialność poniesie Szef Biura Personalnego Roman Piątkowski, który "Porozumienia" wdraża w życie, oraz prezes Jarosław  Lazurko.