Wszystkie artykuły
wtorek, 02 grudzień 2008 rozbrat.org Ruch wolnościowy

Oświadczenie poznańskiej FA

Poznańska sekcja Federacji Anarchistycznej wydała oświadczenie, w związku z pogróżkami od części organizatorów marszu "Klimat-teraz" 6 grudnia 2008 r., w którym czytamy: Federacja Anarchistyczna nie ma w zwyczaju odpowiadać na niczyje oświadczenia sformułowane w formie ultimatum. Grupa organizatorów marszu "Klimat - teraz" grożąc usunięciem siłą działaczy anarchistycznych z demonstracji i sugerując daleko posuniętą w tym zakresie współpracę z policją, kompromituje nie tylko siebie, ale cały ruch atlerglobalistyczny. Przypomnijmy, że opiera się on na oddolnym stanowieniu demonstrujących osób i różnych taktykach działania podczas protestu. Wykluczenie siłą z marszu działaczy anarchistycznych przez służby porządkowe do spółki z policją, aresztowanie działaczy i ewentualne próby ich skazania, ośmieszy jedynie, sygnujące oświadczenie, organizacje i całą ideę marszu. Odbierzemy to jako fizyczny atak na nasz ruch i tak też na niego odpowiemy wobec jego inicjatorów. Federacja Anarchistyczna s. Poznań
Poznańskie Koło Zielonych2004 przesłało do poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej wyjaśnienie w związku z Oświadczeniem Komitetu "Klimat teraz" w którym czytamy min: Komitet Organizacyjny Marszu "Klimat-teraz" zaplanowanego na 6 grudnia br. w Poznaniu, wydał Oświadczenie dotyczące udziału środowisk anarchistycznych w tym Marszu, którego jesteśmy współorganizatorami od samego początku. Chcemy wyjaśnić, że podpisanie Zielonych 2004 pod tym Oświadczeniem jest wynikiem godnego ubolewania nieporozumienia, zawinionego przez nas, za co przepraszamy Federację oraz Komitet. Prosimy o uznanie tego faktu za niebyły. Z szacunkiem Poznańskie Koło Zielonych2004
Ulicami Poznania przeszedł blisko 1000 osobowy marsz pod hasłem "Klimat - teraz!". W demonstracji szeroko reprezentowane było środowisko anarchistyczne, które odpowiedziało na apel poznańskiej Federacji Anarchistycznej do wzięcia udziału w proteście. Jak zwykle mocne uderzenie stanowiły połączone siły samby z Polski i zagranicy. Blok anarchistyczny prowadził transparent z hasłem "Zmiany klimatu, wymagają zmiany systemu". Skandowano: "Konferencja hipokrytów", "Kto podgrzewa tutaj klimat - ten kto władzę w ręku trzyma", "Dla ministrów środowiska - mamy pracę na wysypiskach", "To nie giełda wy barany - dość kupczenia emisjami", "Nie prosimy lecz żądamy - Konferencję zamykamy", oraz hasła antykapitalistyczne.
niedziela, 07 grudzień 2008 rozbrat.org Kraj

Skłotersi przeciwko Polsce - sprawa w Strasburg

W 11 lat po napaści policji na skłot Rejon 69 we Wrocławiu sprawa Rachwalski i Ferenc przeciwko Polsce zostanie rozpatrzona przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.Skarga nr 47709/99 została wniesiona przez Piotra Rachwalskiego (reprezentującego wówczas skłot Rozbrat z Poznania) i Agatę Ferenc (skłot Rejon 69 Wrocław). Po długiej, 9 letniej procedurze 21 października 2008 roku trybunał w międzynarodowym składzie 7 sędziów (w tym z Polski karnista Lech Garlicki) ostatecznie dopuścił skargę do rozpatrzenia przez ETPCz.
poniedziałek, 08 grudzień 2008 rozbrat.org Walka klas

Hiperwyzysk w marketach – nie tylko przed świętami

Inicjatywa Pracownicza w dniu 20 grudnia, w okresie przedświątecznego szczytu, organizuje akcje pod supermarketami w całym kraju, głównie pod Auchan i Tesco, pod hasłami obrony praw pracowniczych. Jak wygląda sytuacja pracowników hipermarketów dziś?Nie tak dawno było głośno o tym, że markety w Zielonej Górze przeżywają kryzys kadrowy. Brakowało kasjerów, pracowników obsługujących działy, a nawet magazynierów. Otwarcie Fokus Park’u spowodowało odpływ dotychczasowej siły roboczej do nowo otwartego centrum handlowego, w mieście zaczęło brakować pracowników. Jak poradziły sobie markety by zdążyć z załataniem dziur kadrowych przed przedświąteczna gorączką zakupów? Mogłoby się wydawać, najlepszym sposobem byłoby poprawienie warunków pracy i podniesienie płac, co przyciągnęło by nowych pracowników niezwiązanych wcześniej z handlem. Sprawy mają się jednak inaczej.
poniedziałek, 08 grudzień 2008 rozbrat.org Świat

16-letni anarchista zastrzelony przez policję w Grecji

W sobotę, 6 grudnia ok. godz. 22.00 dwójka greckich policjantów patrolujących centrum Aten wdała się w spór z grupką młodych anarchistów stojących na ulicy w pobliżu placu Exarchia, w wyniku kłótni jeden z policjantów zastrzelił 16-letniego Alexandrosa-Andreasa Grigoropoulosa, anarchista zmarł w szpitalu od podwójnego postrzału. Całą Grecja płonie, zamknięto uniwersytety, płoną sklepy, banki, komisariaty policji. W różnych miastach na świecie już odbywają się akcje solidarnościowe, okupacje ambasad i demonstracje. Alexandros-Andreas nie jest pierwszy. Nie będzie też pewnie ostatni. W 2001 r. na ulicach Genui zginął Carlo Guiliani, anarchista z Włoch, zastrzelony przez oddział karabinierów, w 2006 r. w Oaxace w Meksyku zastrzelono dziennikarza Indymediów Brada Willa. W Grecji co roku dochodzi do incydentów, w których giną imigranci, w sierpniu 2007 r. w Salonikach zginął Nigeryjczyk ścigany przez policję, zamieszki trwały trzy dni. Niestety, nie wiemy o wszystkich przypadkach nadużyć ze strony policji, w których giną lub cierpią imigranci. W ostatnich latach dochodzi do wielu ataków nazistowskich, podpalane są skłoty, kilka osób trafiło do szpitala po dźgnięciu nożem, całkiem prawdopodobnie że naziści są wspierani przez państwo, co mogliśmy zobaczyć podczas zamieszek 2 lutego tego roku w Atenach, kiedy faszyści ochraniani przez policję zdołali zranić nożem dwóch antyfaszystów.
Sobotnie (04.01.2008) lokalne wydanie Gazety Wyborczej przyniosło na pierwszej stronie artykuł pod alarmującym tytułem: "Nie mamy studium, inwestorzy uciekają", pióra Aleksandry Przybylskiej i Sylwii Wilczak. Autorki sugerują, że z powodu nie przyjęcia przez radę miasta miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, na Franowie nie może powstać Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSE). To z kolei powoduje, że inwestorzy nie mogący w strefie inwestować, chcą z Poznania "uciec". Artykuł nie wyjaśnia dlaczego firmom tak zależy na ulokowaniu się na Franowie i jakie konsekwencje z tytułu powstania SSE poniosą mieszkańcy Poznania. Więcej - sugeruje się, że z powodu braku Strefy, jako obywatele, stracimy.
poniedziałek, 11 luty 2008 rozbrat.org Walka klas

Anatomia polskich protestów pracowniczych

Niniejszy artykuł stanowi próbę reinterpretacji historii polskiego ruchu pracowniczego na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat. Próbie tej towarzyszy przekonanie o znaczeniu w socjologii analizy historycznej i historiozoficznej, zwłaszcza w obliczu modnej tezy o "końcu historii"; koncepcji ogłoszonej w 1989 roku przez F. Fukuyame i mówiącej o tym, że doszło do ostatecznego zwycięstwa systemu kapitalistycznego. W swojej analizie chciałbym pokazać, że 1989 rok w historii współczesnego ruchu pracowniczego nie jest momentem przełomowym. Aby właściwie wyjaśnić problemy związane z ruchem pracowniczym trzeba - w moim przekonaniu - posłużyć się dłuższymi trendami historycznymi. Swoją analizę zacznę od 1970 roku.
11 lutego b.r. pracownicy Cegielskiego na wezwanie Inicjatywy Pracowniczej po raz kolejny przerwali pracę. Protest ten jest kolejnym, z całego cyklu walk pracowniczych w tych zakładach. Poniżej komentarz jednego z działaczy, zamieszczony w 16 numerze Biuletynu IP, po zakończeniu rozmów płacowych pod koniec ubiegłego roku. Rzuca on światło na anatomię aktualnej sytuacji w HCP S.A.
niedziela, 10 luty 2008 rozbrat.org Walka klas

Lekcje z Budryka - komentarz

Strajk w Budryku to na pewno jedno z najważniejszych wydarzeń początku tego roku, a trzeba wiedzieć, że spokojnie w Polsce nie jest. Liberalna prasa określiła, z pewną przesadą, obecną falę strajków i demonstracji pracowniczych, jako największą od 1989 roku, czyli od upadku komunistycznego reżimu. To nie jest prawda. Przez Polskę przetoczyła się w latach 1992-1993 ogromna fala protestów przeciwko prywatyzacji i skutkom kapitalistycznej transformacji. W latach 2002-2003 kolejne protesty (jak pamiętne wydarzenia w Ożarowie) były reakcją na bankructwo wielu przedsiębiorstw i masowe bezrobocie. Obecna fala strajków ma przede wszystkim charakter roszczeniowy - pracownicy żądają lepszych płac i lepszych warunków pracy. To istotne novum w polskim ruchu pracowniczym ostatnich 20 lat. Poszczególne zakłady czy całe branże wywalczają podwyżki o 30 i więcej procent, jak np. pracownicy służby zdrowia.