Wszystkie artykuły
Gentryfikacja jest u nas nowym słowem, które nie dorobiło się jeszcze swojego polskiego odpowiednika. W ogólnym zarysie oznacza ono proces przekształcenia danego kwartału miasta (np. dzielnicy) z przestrzeni społecznej w obszar całkowicie skomercjalizowany i podlegający jedynie "rynkowej" kontroli.Jakie są objawy gentryfikacji?Proces gentryfikacji rozpoczyna się zazwyczaj od prywatyzacji przestrzeni społecznej. Pod hasłami "rozwoju dzielnicy" miasto zaczyna wysprzedawać prywatnym inwestorom miejsca pozostające do tej pory pod kontrolą komunalną. Pod młotek idą skwery, parki, komunalne mieszkania i kamienice. Przy tym nie bierze się pod uwagę żadnych alternatywnych sposobów zagospodarowania. W Poznaniu najlepszym przykładem jest stara zajezdnia tramwajowa na Jeżycach. Podczas jej prywatyzacji, władze całkowicie zignorowały pomysły mieszkańców i przeforsowały jej sprzedaż.
Na fali ruchu narodnickiego zaczęły na uczelniach rosyjskich powstawać kółka rewolucyjne studentów Polaków. Tak więc w 1874 roku Aleksander Więckowski założył tego typu kółko w Petersburgu. W jego składzie znaleźli się m.in. Ludwik Waryński i Bolesław Wysłouch.
Wydawać się może, iż pewne pojęcia na stałe odeszły do lamusa. A jednak w sprzyjających okolicznościach potrafią powracać niczym bumerang. Tak też jest, z odgrzewanym i odgrzebywanym pojęciem – „bezdomności z wyboru”.W poprzednim ustroju służyło ono, za dobre uzasadnienie, na istnienie w systemie „powszechnej szczęśliwości”, „dobrobytu” i „realnego socjalizmu”, osób bez dachu nad głową. Zwano ich więc „niebieskimi ptakami”, „cyganami”, czy właśnie „bezdomnymi z wyboru”. Od tak sobie postanowili, nie korzystać z dobrodziejstw socjalnych gwarantowanych przez państwo, wybierali rolę „marginesu społecznego” – przyciemniając tym samym, kryształowy obraz „socjalistycznej ojczyzny”.
W Gazecie Wyborczej - Poznań, z 8 maja, ukazał się artykuł Michała Danielewskiego "Wielki Inwestor rzuca klątwę" poświęcony poznańskiemu skłotowi "Rozbrat", poniżej jego treść.Nie wiem, czy wiecie, ale w efekcie wielkiego wysiłku władz miasta powstał w stolicy Wielkopolski węzeł poznański. Za cenę potu, bezsennych nocy i dodatkowych dwóch siwych włosów przypadających na statystyczną skroń miejskiego decydenta urzeczywistniła się nam piękna plątanina, efektowne jak jego gordyjski pierwowzór kłącze splecionych ze sobą nitek arogancji i zaniechania. Mowa o sytuacji wokół skłotu Rozbrat.Miejsce, które w ciągu 15 lat mocą tworzących je ludzi przekształciło się z wczesnokapitalistycznych ruin upadłych small businessów - zasiedlanych powoli acz systematycznie przez miejscowych meneli - w centrum kultury alternatywnej stało się solą w oku miasta, substancją, którą miasto chce za wszelką cenę wypłukać ze swojego organizmu.
Około godziny 15 pod Operą w Poznaniu wiecem rozpoczęła się demonstracja zorganizowana przez Kolektyw Rozbrat. W demonstracji aktywny udział wzięło około 1-1,5 tys. osób, w tym szereg organizacji i grup, takich jak: Federacja Anarchistyczna, Inicjatywa Pracownicza, Teatr Ósmego Dnia, Stowarzyszenie „My, Poznaniacy”, Stowarzyszenie Ekologiczne Marlewo, Lewicowa Alternatywa, Stowarzyszenie Pomocy Eksmisyjnej, Zieloni 2004,  Sierpień '80, Krytyka Polityczna, kilkudziesięcioosobowa grupa Samby "Rytmy Oporu" z Gdańska, Warszawy, Krakowa i Poznania, przedstawiciele berlińskich środowisk autonomicznych, przedstawiciele polskich i zagranicznych skłotów. Podczas wiecu pod Operą przemówiło wielu sympatyków skłotu Rozbrat akcentując konieczność istnienia takiego miejsca w  Poznaniu, jego ważność w kontekście kulturowym, społecznym i politycznym. Zaznaczono także,  że protest nie odbywa się wyłącznie w obronie skłotu, ale także przeciwko bezmyślnej polityce miasta w zakresie przestrzeni publicznych i kwestii mieszkaniowych. Każde przemówienie kończyło się werblami i skandowanym "Rozbrat zostaje!".
piątek, 08 maj 2009 rozbrat.org Publikacje

9 numer "Przeglądu Anarchistycznego"

Oddajemy do Waszych rąk kolejny, dziewiąty numer „Przeglądu Anarchistycznego”, który, podobnie jest poprzedni, otwiera dział „Nie ma zysku bez kryzysu”. Publikujemy w nim teksty dotyczące obecnego kryzysu systemu kapitalistycznego i jego spodziewanych następstw. Wiodącym jest tu artykuł Anwara Shaikh Historia teorii kryzysu. Wprowadzenie. Kwestia cykliczności (ciągłych nawrotów) kryzysów gospodarczych, budziła zawsze duże zainteresowanie przynajmniej z kilku powodów.Po pierwsze od dawna stawiano pytanie, czy kryzysy są wpisane w naturę sytemu kapitalistycznego, czy też są wywołane czynnikami wobec niego zewnętrznymi. Zwolennicy pierwszego poglądu zazwyczaj twierdzili, że kapitalizm nie jest doskonały i sam generuje konflikty, które ostatecznie mogą doprowadzić do jego upadku; jest wężem pożerającym swój własnym ogon. W drugim przypadku twierdzono, że kapitalizm jest systemem stabilizującym, który potrafi oprzeć się zewnętrznym czynnikom (naturalnym, politycznym itd.) dezorganizującym jego życie gospodarcze, a co za tym idzie społeczne. Nawet w łonie środowisk kontestujących obecne status quo nie obce są koncepcje mówiące, że kapitalizm jest „zaszczepiony” na zmianę, że potrafi absorbować lub zamortyzować wszystkie dla siebie niebezpieczne zjawiska, a nawet wykorzystać je na swoją korzyść. Rozstrzygnięcie tego dylematu oczywiście ma spore znaczenie dla postawy, jaką dziś przyjmiemy: odrzucimy system w całości, czy będziemy starali się go jedynie reformować... aby dotrwał do następnego wstrząsu.
Od wczoraj po Poznaniu jest kolportowana dość niezwykła gazeta. Wydawnictwo, sygnowane przez tajny kolektyw, poświęcone jest jutrzejszej demonstracji w obronie skłotu „Rozbrat”. Porusza jednak znacznie więcej kwestii związanych z funkcjonowaniem miasta Poznań.Na pierwszy rzut oka winieta przypomina layout „Wyborczej”. Tytuł „Gazeta Demonstracyjna” rozwiewa jednak wszelkie wątpliwości. Czołówka tego niezwykłego wydawnictwa poświęcona jest jutrzejszej demonstracji w obronie skłotu, ilustracją jest mapa przemarszu. A trasa jest niebagatelna: sprzed poznańskiej Opery przez Most Teatralny, Roosevelta i Święty Marcin do Ratajczaka, dalej do ulicy Kościuszki, obok „Starego Browaru” (ma to znacznie symboliczne, o czym dalej), następnie Półwiejską do Starego Rynku, i wreszcie na Plac Wielkopolski, gdzie zaplanowany jest koniec. Po drodze zaplanowano trzy wiece: przed Operą, Na Placu Andersa, w cieniu biurowców Poznańskiego Centrum Finansowego, trzeci na Starym Rynku.
piątek, 08 maj 2009 rozbrat.org News in english

Solidarity from Budapest

Today (2009.04.06) a small group protested in front of the Polish Embassy in Budapest, showing the letters „Save Rozbrat” in a hopefully not so bad Polish. They gave a letter addressed to the ambassador and the city council of Poznan, which was received by the housekeeper and her small child. Rozbrat is one of the oldest squats in Europe and under threat of eviction these days because of an imminent auction. The squat called for an international day of action for May 6th.
Today, the free-shop on Vatnsstígur 4. was opened again. The shop, which operates in the way that people can both bring and take things completely without money, was opened for the first time, Saturday April 11th but was closed four days later when the police destroyed the upper part of the building and carried people out in a memorable way (read about that by clicking here). Today, the shop was filled with things immediately, since there is plenty enough of surplus that come from the disgusting society of over-consumption that we live in. By-walkers as well as squatters and squatting supporters checked out the free-shop and used this unknown way of ,,shopping”.
piątek, 08 maj 2009 rozbrat.org News in english

Solidarity with Rozbrat in Greece

The imputation from the state in co-operation with the media about autonomous spaces and squats continues all around Europe. The domestic chapter with the threatency of repression towards squats was somehow publicized with multi-shaped actions and more will continue if needed. A bit more far, in Poland, 2 of the most known squats are seriously threatened with eviction the last few months. Rozbrat in Poznan and Elba in Warsow are those that are targeted by the polish authorities. The social activity of the squats bothers for once again, and the actual spaces many times become an obstacle for the constructive gentrification of the modern capitalistic development model with all its consequences.   For the 9th of May, in Poznan, a solidarity demonstration with Rozbrat Squat (that has almost 15 years of life) is planned as also today (6/5) is the day for action in solidarity with Rozbrat.   Considering the above mentioned, earlier today a bit before the office of General Consulate of Poland in the center of Thessaloniki opened for the public, a group of comrades "visited" the office in their own way. We glued the door and the locks with polyourethane foam and spray-painted solidarity slogans, both in greek and polish languages, around the surrounding space.   HANDS OFF OUR LIVES!   SOLIDARITY WITH SQUATS ROZBRAT AND ELBA IN POLAND!                                Comrades in solidarity