piątek, 15 luty 2008
rozbrat.org
Polityka
Lament nad lewicą
Na początku
lutego zwróciła się do mnie redakcja "Dziennika" z propozycją,
abym napisał tekst na temat kondycji polskiej lewicy, jako kolejny głos
w toczącej się dyskusji*. Zgodziłem się i artykuł był gotowy 6 lutego.
Przesłałem go natychmiast do redakcji, bo się niby "paliło"
i... zapadła cisza. Może nie był dość ciekawy, bo i temat trochę już męczący.
A może coś napisałem nie tak? Ocenę zostawiam czytelnikom.
*
* *
Swój głos
w sprawie kondycji polskiej lewicy, zacznę od stwierdzenia, że lament
nad lewicą, lub nad tym co za lewicę uchodzi, w przeważającej mierze,
jak widzę, dotyczy SLD i licznych historycznych wcieleń tej formacji oraz
roli jaką ona odegrała w najnowszych dziejach Polski. Szczerze powiem,
że nigdy nie uważałem tego ugrupowania za lewicowe, nie żałowałem jego
słabości i nie miałem mu za złe żadnych zdrad, bo nigdy nie czułem więzi
z tym towarzystwem. Nigdy też nie mogłem pojąć, jak można być tak głupim,
żeby pokładać jakieś nadzieje w istnieniu tej formacji, wierzyć, że będzie
ona stała na stanowisku prosocjalnych reform i wykaże się jakąś szczególną
wrażliwością społeczną.
czwartek, 28 luty 2008
rozbrat.org
Sprawy lokalne
Gajowa: Dogadać się? Ale z kim?
Aleksandra
Przybylska w artykule "Gajowa: spróbujcie dogadać się z inwestorem"
(Gazeta Wyborcza 22 lutego 2008) pisze o kontrowersyjnej sprawie odsprzedaży
przez miasto działki na Jeżycach. Twierdzi, że protestujące w tej sprawie
stowarzyszenia, rada dzielnicy i mieszkańcy, powinny raczej szukać porozumienia
z potencjalnym inwestorem. Wierzę - pisze autorka - "że między mieszkańcami
a potencjalnym jeżyckim inwestorem możliwy (i konieczny!) jest dialog.
Dzięki rozmowie nawet najbardziej nierealne pomysły mogą okazać się godne
realizacji".
Jako kontrapunkt
konfliktu wokół Gajowej, A. Przybyska stawia Stary Browar, który wg niej
jest pozytywnym przykładem realizacji zamierzeń planistycznych i architektonicznych.
Na plan dalszy natomiast autorka odsuwa to, co w istocie stanowi w tym
przypadku kwestię zupełnie zasadniczą - okoliczności w jakich "Stary
Browar" powstał i czy w tym przypadku po prostu mieszkańcy Poznania
nie zostali poszkodowani poprzez arbitralne decyzje władz miasta (delikatnie
rzecz ujmując). Podejmując demonstracje, chodzi mieszkańcom nie o to,
a w każdym razie nie o to przede wszystkim, co jak wygląda i funkcjonuje,
ale jak zostały podjęte decyzje i czy mieli oni na nie wpływ. Problem
tkwi w tym, jakich interesów strzeże miasto - interesów swoich mieszkańców
czy finansowo-biznesowej oligarchii pod przewodnictwem rodziny Kulczyków.
czwartek, 06 marzec 2008
rozbrat.org
Walka klas
Walki i protesty pracownicze - wywiad z "Bez dogmatu"
Michał
Kozłowski: Niektóre protesty i walki pracownicze budzą żywe zainteresowanie
mediów. Chodzi o duże i zorganizowane grupy zawodowe, takie jak pielęgniarki
i górnicy. Większość polskich pracowników nie znajduje się jednak w podobnie
uprzywilejowanej sytuacji. Jaka jest skala konfliktów pracowniczych i
czy w ostatnich latach coś się w tej kwestii zmienia?
Jarosław
Urbański: Mamy do czynienia z różnymi formami walki. Niektóre zależą od
siły organizacyjnej pracowników, na przykład ich przynależności do związku
zawodowego. Pielęgniarki i górnicy są tu najlepszym i najbardziej medialnym
przykładem. Poza polem widzenia mediów toczy się jednak mnóstwo innych
konfliktów. Siła pracowników zależy wtedy od ich miejsca w procesie produkcji
i od sytuacji na rynku pracy. Jeżeli są zatrudnieni w kluczowych branżach
i zakładach, a poziom bezrobocia spada, mają szansę na zwycięstwo i często
podejmują walkę, która niekoniecznie przebija się na pierwsze strony gazet,
bo jej formy nie są widowiskowe.
środa, 12 marzec 2008
rozbrat.org
Sprawy lokalne
Wywiad dotyczący sytuacji "Rozbratu"
W lutowym
numerze pisma "Abolishing the borders from below" (ABB), opublikowany
został wywiad z aktywistami organizacji skupionych wokół "Rozbratu".
ABB jest anglojęzycznym czasopismem, wydawanym w Berlinie, poruszjącym
problematykę Europy środkowej i wschodniej. Poniżej publikujemy polskojęzyczną
wersję wywiadu. "Abolishing the borders from below" jest dostępny
w dystrybucji Oficyny "Trojka".
poniedziałek, 20 marzec 2006
Damian Kaczmarek
Kontrola społeczeństwa
Chcesz kapitalizmu? Szykuj się do wojny!
Dokładnie pięć lat temu, 20 marca 2003 roku w Poznaniu, podobnie jak w tysiącach miast na całym świecie odbyła się milcząca demonstracja. Była to chyba jedyna w historii Poznania manifestacja, której datę wyznaczono w Waszyngtonie. To właśnie tam zapadła decyzja o agresji zbrojnej na Irak.
piątek, 28 marzec 2008
Damian Kaczmarek
Polityka
Wolny Tybet? Wolne Chiny?
"Wolny Tybet" - to hasło robi ostatnio zawrotną karierę w mediach głównego nurtu. Losem pacyfikowanych przez chińskie organy bezpieczeństwa Tybetańczyków, przejęli się niemalże wszyscy. Na ulicę wyszli nawet przedstawiciele młodzieżówki Platformy Obywatelskiej, do tej pory raczej nieprzejmujący się zbytnio prawami człowieka na świecie. Bardziej uważny obserwator może być zaskoczony, skąd nagle takie zainteresowanie walką o prawo do samostanowienia akurat tego narodu, przy jednoczesnym ignorowaniu czy negatywnym stosunku tych samych dziennikarzy i polityków w odniesieniu do zmagań z przemocą państwową innych grup i narodów.
sobota, 29 marzec 2008
rozbrat.org
Gospodarka
Prywatyzacja Cegielskiego - czyj to interes?
Pomysły
jak sprzedać Cegielskiego ciągle się zmieniają. Tylko w ciągu ostatnich
niespełna trzech lat dorobiliśmy się trzech różnych koncepcji prywatyzacji.
Polska od
lat '60 jest jednym z najbardziej liczących się producentów statków. Dziś
zajmuje drugie (po Niemcach) miejsce w Europie i piąte na świecie. Apogeum
rozwoju tej branży przypadło na połowę lat '70. Na przykład w 1975 roku
w Polsce powstały 83 statki o łącznej nośności (DWT) 1.023 tys. ton. W
ostatnich 9 latach budowaliśmy średniorocznie 28 statków, których łączna
nośność wynosi ok. 680 tys. ton rocznie.
poniedziałek, 12 maj 2008
rozbrat.org
Walka klas
Przed nami kolejne protesty pracownicze
Kilka głośnych ostatnich strajków i protestów pracowniczych spowodowało, iż pojawiły się opinie o znaczącym wzroście aktywności środowisk robotniczych, o nowej fali walk. Na ile takie opinie są uzasadnione? Czy faktycznie mamy do czynienia z jakimś zrywem pracowniczym? Jak można zinterpretować bieżącą sytuację ruchu pracowniczego w Polsce?Od wiosny 2006 roku, kiedy strajk służby zdrowia, doprowadził do podwyżek sięgających 30%, w Polsce przybrała fala pracowniczych żądań rewindykacyjnych, spowodowana poprawą sytuacji na rynku pracy. Łączy się to ze spadkiem poziomu bezrobocia, na co wpływ miała zarówno możliwość podjęcia przez Polaków pracy za granicą, po przystąpieniu kraju do Unii Europejskiej w kwietniu 2004 roku, jak też przede wszystkim z poprawą koniunktury, zwłaszcza w tradycyjnych dla naszej gospodarki sektorach, na którą wpłynął dynamiczny rozwój gospodarek azjatyckich i rosnące globalne zapotrzebowanie na surowce i maszyny. Polska gospodarka, której struktura w dalszym ciągu w sporej części oparta jest na wytwarzaniu środków produkcji, odczuła poprawę sytuacji na rynku globalnym bardzo wyraźnie. Sprzyjało to także, ulokowanym w Polsce przez zachodnich inwestorów, typowo fordystycznym gałęziom przemysłu, jak np. przemysłowi motoryzacyjnemu, i oznaczało wzrost strukturalnej siły tradycyjnej wielkoprzemysłowej klasy robotniczej, która dodatkowo jest najlepiej zorganizowana. Zatem, nawiązując do kategorii stosowanych przez wybitną kanadyjska badaczkę, Beverly Silver(1), wzrost akcji rewindykacyjnej polskiej klasy pracowniczej, bierze się z jej wzmocnienia strukturalnego (zapotrzebowanie na siłę roboczą o odpowiednich kwalifikacjach), a w pewnym stopniu także organizacyjnego (wzrost znaczenia uzwiązkowionych branż).
czwartek, 24 kwiecień 2008
Rafał Górski
Alternatywy
Sprawiedliwość bez państwa
Temida nie jest ślepa
Stawiajmy szubienice i mnóżmy więzienia, a żyć będziemy w bezpiecznym kraju. Tak brzmi recepta prawicy na walkę z przestępczością. Kwestię źródeł przemocy tłumaczy się w tym środowisku upadkiem tradycyjnych wartości i nieśmiałością policji. Czy więc jedyną cechą wyróżniającą złodzieja ze społeczeństwa jest to, że kradnie? 2 mln więźniów w USA plus kara śmierci oraz milion więźniów w Rosji plus tortury (1) - nie odstraszyły jak dotąd przestępców, ale nasi dzielni reformatorzy prawa nie tracą ducha. Pomysły polityków spod znaku Prawa i Pięści wspiera swoim autorytetem rzecznik praw obywatelskich dr Janusz Kochanowski, który wypowiada się z entuzjazmem o budowie nowych więzień, najlepiej prywatnych, zachwala też politykę "zero tolerancji" na wzór tej wdrożonej w Nowym Jorku (2).
poniedziałek, 28 kwiecień 2008
Michel Albert
Alternatywy
Wartości ekonomiczne a sprawiedliwe wynagrodzenie
"Prawdziwe współczucie to coś więcej niż rzucenie żebrakowi monety. To zrozumienie, że struktura, która produkuje żebraków, wymaga przebudowy". Martin Luther King Jr.
Niemal wszyscy są za sprawiedliwością. Problem polega jednak na tym, że istnieją różne definicje tego terminu. Chcemy sprawiedliwych dochodów i warunków, pytanie jednak brzmi: jakim sensie "sprawiedliwych"?
Istniejące opcje wynagradzania za działalność gospodarczą można ująć w cztery dystrybutywne normy:
Norma 1: wynagrodzenie według wkładu kapitału materialnego i ludzkiego danej osoby.
Norma 2: wynagrodzenie według osobistego wkładu danej osoby.
Norma 3: wynagrodzenie według wysiłku danej osoby lub osobistego poświęcenia.
Norma 4: wynagrodzenie według potrzeb danej osoby.
Więcej...
wtorek, 29 kwiecień 2008
Damian Kaczmarek
Kontrola społeczeństwa
Słupsk nie był pierwszy...
Sprawa brutalnej interwencji policji przeciwko demonstrantom w Słupsku, nie jest precedensem jeśli chodzi o rodzaj represji stosowanych wobec aktywistów wolnościowych w Polsce. Wieczorem 28 kwietnia 2004, w przeddzień długo planowanej demonstracji przeciwko Europejskiemu Forum Gospodarczemu doszło do podobnej interwencji w jednym z domów w podwarszawskim Milanówku.
Około godziny 21:30 przed domem, w którym przebywało 11 osób wybierających się na demonstrację, w tym kilkoro Białorusinów, pojawiło się kilka dużych wozów policyjnych, karetka i straż pożarna. Osoby, które przebywały w środku nic nie widziały, co dzieje się na zewnątrz. Dopiero gdy jeden mężczyzna podszedł do okna zauważył, że tuż pod domem (około 15 metrów za ogrodzeniem) stoją funkcjonariusze policji. Gdy jedna osoba wyszła na zewnątrz, zaczęła się brutalna interwencja.
niedziela, 25 maj 2008
rozbrat.org
Walka klas
Sukces robotników w zakładach Cegielskiego
Od początku 2002 roku, kiedy Inicjatywa Pracownicza pojawiła się w Cegielskim, nasza taktyka opierała się na kilku prostych założeniach: zakończenie ugodowej polityki wobec zarządu firmy, jaką prowadziły na terenie zakładu związki zawodowe; zapewnienie pełnego dostępu załogi do informacji na temat sytuacji zakładu i poszczególnych grup zawodowych zatrudnionych w Cegielskim; zapewnienie załodze partycypacji w podejmowaniu istotnych decyzji; wreszcie stworzenie możliwości oddolnego i bezpośredniego kierowania walką pracowniczą.Na przestrzeni 5-6 lat udało się sukcesywnie wprowadzić wszystkie te zasady w życie. Efekt? Od ponad roku na terenie Cegielskiego trwa protest, który, jak do tej pory doprowadził do dużego wzrostu wynagrodzeń. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe, przybrało realną postać - załoga Cegielskiego zorganizowała się i wywalczyła konkretne pieniądze. Siła pracowników wynikała z porzucenia iluzji, że związki zawodowe coś za nich załatwią. Tymczasem związki potrafiły tylko przyklepywać podsuwane przez dyrekcję ugodowe porozumienia, tłumacząc, że zakładu na więcej nie stać. Działania te były pozorne, była to ukartowana gra prowadzona wspólnie przez związki i dyrekcję.
wtorek, 27 maj 2008
rozbrat.org
Analizy
Demokracja liberalna - między oligarchią a populizmem
Chociaż postępująca
inkluzywność polityczna, która stanowi istotę demokratycznego porządku,
nie odniosła jak dotąd całkowitego tryumfu, jednak wiele państw lub nawet
całych regionów znajduje się dzisiaj w sytuacji nieporównanie lepszej
niż jeszcze sto lat temu. (...) Dalszy postęp nie jest jednak w żadnym
razie zagwarantowany. Regres to taka sama prawidłowość jak progres. W
historii znamy nawet zdecydowanie więcej przykładów rozpadu niż konstruktywnego
rozwoju, co nie jest dziwne, biorąc pod uwagę, że zasadą numer jeden świata,
w którym żyjemy, jest entropia. Da się jej przeciwdziałać, potrzebna jest
jednak wizja, która zmobilizuje ludzi do działania. Jej brak - a nawet
aktywna walka z próbami wyobrażania sobie innego, lepszego świata - to
największe zagrożenie dla dalszego istnienia i rozwoju demokratycznych
form organizacji życia.
niedziela, 01 czerwiec 2008
rozbrat.org
Kontrola społeczeństwa
Militaryzm - made in Poland. W naszym imieniu i dla naszego dobra
"(...) Duża część władzy efektywnego działania, która niegdyś znajdowała się w rękach nowoczesnego państwa, przenosi się dziś do - wymykającej się politycznej kontroli - globalnej (i pod wieloma względami eksterytorialnej) przestrzeni. Tymczasem polityka, a więc możliwość decydowania o kierunku i celach działania, nie potrafi operować skutecznie na poziomie planetarnym, gdyż - tak jak wcześniej - pozostaje lokalna. Nieobecność politycznej kontroli przemienia świeżo wyzwolone siły w źródło głębokiego i zasadniczo niemożliwego do oswojenia lęku, podczas gdy niedostatek polityki czyni istniejące jeszcze instytucje polityczne, ich inicjatywy i przedsięwzięcia, coraz mniej istotnymi z punktu widzenia życiowych problemów obywateli państw narodowych, przyciągając, coraz mniej ich uwagi. Te dwa powiązane ze sobą skutki owego rozwodu (władzy i polityki) zachęcają państwowe instytucje do przerzucenia, przenoszenia lub (by posłużyć się modnym ostatnio pojęciem politycznego żargonu) "subsydiowania" coraz większej liczby pełnionych przez państwo funkcji. Te porzucone przez państwo funkcje stają się szybko placem zabaw dla notorycznie kapryśnych i nieprzewidywalnych sił rynkowych i/lub pozostawia się je prywatnej inicjatywie i trosce jednostek. "(1)
Strona 167 z 185