Wszystkie artykuły
poniedziałek, 18 maj 2009 rozbrat.org Rozbrat zostaje!

Solidarność ze wschodu

6 maja 2009 roku w Mińsku odbyła się zabawa uliczna celem, której min. było wspieranie przestrzeni autonomicznych. W czasie jej trwania funkcjonował wolny targ - gdzie każdy mógł wziąć co potrzebuje, oraz przynieść to, co już się nie przyda, odrzucając zwyczajne reguły kapitalistyczne. Można było także zobaczyć występy tancerzy Kramp, zespołu samba oraz fire-show. Aktywiści inicjatywy "Jedzenie zamiast bomb" przygotowali smaczna potrawę, i częstowali wszystkich przybyłych - a zebrało się około 120 osób. Opowiadano o tym, czym są przestrzenie autonomiczne, o mińskim eksperymencie skłotowania, a także o sytuacji na skłotach Rozbrat w Poznaniu i Elba w Warszawie. Oddzielnie rozdawano ulotki o Rozbracie, który m.in. dla nas jest inspirującym przykładem oddolnej organizacji społecznej i alternatywnego sposobu życia.Przez tą akcje pokazaliśmy, że nie wszystko jest na sprzedaż i do nabycia, a przestrzenie socjalne i kulturalne dla ludzi muszą stać ponad jakimikolwiek interesami komercyjnymi.
Uważa zapewne prezydent Ryszard Grobelny, który, w swoim stylu, znowu hurtem odrzucił uwagi zainteresowanych do sporządzanego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Tym razem idzie o kluczowy dla Poznania obszar, bo o Sołacz – historyczną, zieloną dzielnicę, którą prezydent zamierza oddać deweloperom.Sołacz jest stosunkowo rzadko dziś zabudowanym fragmentem zachodniego klina zieleni: wiekowe wille, niewiele nowszych domów jednorodzinnych, stosunkowo rzadka zabudowa, której trzon został ukształtowany jeszcze przez wybitnego architekta Josepha Stuebbena, autora najważniejszych założeń urbanistycznych z początków XX wieku (ze słynnym ringiem na czele). Nic dziwnego, że deweloperzy ostrzą sobie zęby na ten najbardziej w stronę centrum wysunięty skrawek zielonych płuc miasta:
czwartek, 14 maj 2009 rozbrat.org Ruch wolnościowy

Kolejna akcja pod DAD Polska

Dziś po zakończeniu pierwszej zmiany grupa działaczy Inicjatywy Pracowniczej i Federacji Anarchistycznej kolportowała ulotki wśród wychodzących pracowników DAD Polska. W ostatnim tygodniu kwietnia firma zwolniła czterech członków IP zaraz potem, jak kierownictwo dowiedziało się o założeniu związku.Poprzednia akcja, 4 maja, kiedy działacze IP weszli na teren zakładu,  powstrzymała dyrekcję przed dalszym zwalnianiem związkowców. Zakładem zainteresował się powiadomiony przez IP Sanepid i Okręgowa Inspekcja Pracy. W firmie zawieszono nadgodziny, które wcześniej nie były płatne ani ewidencjonowane zgodnie z Kodeksem pracy. Zwolnieni działacze wnieśli sprawy do sądu pracy. Inicjatywa Pracownicza zawiadomiła o sytuacji także centralę koncernu, a zaprzyjaźnieni z IP działacze francuskiego związku zawodowego CNT (Krajowa Konfederacja Pracy) przesłali na jej adres liczne protesty, grożąc podjęciem akcji bezpośrednich.
Prezydent Frankiewicz znów wypowiedział się publicznie w sprawie Rozbratu*.  Po raz kolejny odbębnił te samą mantrę, którą słychać zawsze wtedy gdy pojawia się słowo Rozbrat. Po raz kolejny też nie zaproponował nic, co można by było rozważyć.Przypomniał za to demonstrantom, że w zasadzie Rozbrat to nie jest problem miasta, tylko prywatnej firmy – bankruta i banku. Zapomniał jednak, że to miasto decyduje o tym co zostanie wybudowane na tym terenie po wykupieniu go przez ewentualnego inwestora. Tu  Kolektyw Rozbrat podsuwa rozwiązanie, rozwiązanie dzięki, któremu miasto mogło by wyjść z rosnącego konfliktu społecznego z twarzą.
środa, 13 maj 2009 rozbrat.org Sprawy lokalne

Oświadczenie w sprawie Rozbratu

Przy okazji demonstracji, jaka odbyła się w obronie skłotu Rozbrat w dniu 9 maja br., z ust przedstawicieli władz miasta (przede wszystkim Macieja Frankiewicza) padły po raz kolejny słowa, że miasto proponuje Kolektywowi Rozbrat lokal i dostęp do pieniędzy. Chcielibyśmy stwierdzić stanowczo, że ze strony władz miasta nie została nigdy sformułowana (czy na łamach prasy, czy w bezpośredni sposób) żadna konkretna propozycja dotycząca lokalu dla Kolektywu Rozbrat. Oświadczamy również, że Kolektyw Rozbrat nie jest zainteresowany pomocą w uzyskaniu jakichkolwiek publicznych środków finansowych. Tę sprawę stawialiśmy jasno od samego początku, także podczas spotkania z wiceprezydentem Frankiewiczem, które odbyło się na Rozbracie. Gwoli ścisłości dodajmy, że miasto nigdy nie sprecyzowało, jak ta pomoc finansowa miałaby wyglądać.
środa, 13 maj 2009 rozbrat.org Rozbrat zostaje!

Oświadczenie Kolektywu Rozbrat

W reakcji na wypowiedzi władz miasta w sprawie skłotu przy ulicy Pułaskiego, w dniu 13 maja Kolektyw Rozbrat wydał następujące oświadczenie:     Przy okazji demonstracji, jaka odbyła się w obronie skłotu Rozbrat w dniu 9 maja br., z ust przedstawicieli władz miasta (przede wszystkim Macieja Frankiewicza) padły po raz kolejny słowa, że miasto proponuje Kolektywowi Rozbrat lokal i dostęp do pieniędzy. Chcielibyśmy stwierdzić stanowczo, że ze strony władz miasta nie została nigdy sformułowana (czy na łamach prasy, czy w bezpośredni sposób) żadna konkretna propozycja dotycząca lokalu dla Kolektywu Rozbrat.
On Saturday, 9th May, at around 3 p.m. a demonstration organized by Rozbrat Collective took place, it started in front of the Opera House. Around 1,000-1,500 took part in it. The participants of the demonstration were also people from different organizations and groups such as Anarchist Federation, members of different groups of protests from Poznan neighborhoods, including those protesting against the F-16 airport, anti-eviction organizations, alternative theaters' members, trade unionists from different unions, representatives of the Berlin autonomous communities, squatters from different cities in Poland and abroad and loads of other supporters of Rozbrat from Poznan, Poland and abroad.
środa, 22 październik 2008 rozbrat.org Poznań

Akcja Fiksmatynta

Od lat nasze miasta borykają się z „problemem plakaciarzy”. Rzewne płacze w mediach o wandalizmie oraz rygorystyczne sankcje władz miasta - oto aktualny stan rzeczy w tej sprawie.Na zdrowy rozum, obywatel zakłada, że władza stosuje środki represji, ponieważ wykorzystała już wszystkie dostępne możliwości rozwiązania problemu. Inaczej bowiem byłby to terror - władzy w stosunku do obywateli. Dlatego też My- „źli” wyszliśmy naprzeciw poważnemu zagrożeniu, inicjując akcję errorystyczną. Pierwsza z nich ma kryptonim: „Fiksmatynta” (poznańskie określenie na tablice z ogłoszeniami drobnymi). Pozwoliliśmy sobie zaproponować coś, co rozwiązuje problem „wandalizmu” na zupełnie innych zasadach, niż to jak proponuje nasza kochana władza. W tym celu zrobiliśmy własnym sumptem projekt tablic informacyjnych, a część prototypów zamontowaliśmy w przestrzeni publicznej, by mogły służyć ogółowi społeczeństwa.
niedziela, 26 październik 2008 rozbrat.org Poznań

Konferencja wallersteinowska

24 i 25 października odbyła się w Poznaniu konferencja pt. "Zmiana społeczna i dyskurs. Wallerstein w kontekście Europy środkowo-wschodniej". Przedstawiono na niej szereg referatów, dla których punktem odniesienia była teoria autora "The Morden World-System". Ten "akademicki maraton" (14-15 godzin wystąpień i dyskusji) wzbudził dość duże zainteresowanie. Na sali momentami publiczność sięgała 60-70 osób, a przez cała konferencję przewinęło się grubo ponad sto osób. Konferencja stała się także okazją do zaprezentowania najnowszej książki Wydawnictwa Trojka, autorstwa I. Wallersteina "Utopistyka". Poniżej prezentuje spis wygłoszonych referatów. Organizatorzy konferencji (poznańskiego oddziały Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i Polskiego Towarzystwa Filozoficznego oraz Instytut Filozofii i Instytut Socjologii UAM) zapowiadają publikację pokonferencyjną.
poniedziałek, 10 listopad 2008 Jarosław Urbański Aktywizm

Czerwone flagi i Antifa

Na portalu internetowym www.lewica.pl odezwały się głosy oburzenie, że Koalicja Antyfaszystowska stwierdziła, iż podczas planowanej demonstracji nie życzy sobie czerwonych flag, bo "to nie miejsce na lewicową propagandę". Piotr Ciszewski, w komentarzu redakcyjnym odesłał uczestników "Antify" do podręczników historii i każe im się poduczyć o znaczeniu lewicy w walce przeciwko faszyzmowi. Tak się jednak składa, że w tych książkach historycznych poczytamy także o Pakcie Ribbentrop-Mołotow. Można się oczywiście bronić, że stalinizm to nie lewica, ale to nie zmienia faktu, że pewna symbolika - i to nie z winy anarchistów - dziś kojarzy się ze zdradą i zamordyzmem.