Wszystkie artykuły
poniedziałek, 24 wrzesień 2001 - Analizy

Globalizacja – historia, analiza, opór

Globalizacja stała się przedmiotem krytyki wszelkiego typu działaczy i akademików, reformistów i rewolucjonistów. Daje się zauważyć internacjonalizacja walki i sprzeciwu wobec niej. I wciąż... panuje pomieszanie - pomieszanie naszych ideałów, naszego stanowiska, naszych metod i celów. Pomieszanie, które może okazać się zgubne - jeśli przepuścimy szansę, która przed nami stoi, możemy nie otrzymać ponownie podobnej okazji. Żyjemy w czasach przejściowych, w punkcie zwrotnym. W tym tekście postaramy się ukazać kontekst globalizacji, walkę z nią i owo pomieszanie oraz wszelkie nieporozumienia, jakie wokół tego pojęcia narosły. Obecny trend do przeciwstawiania się globalizacji wydaje się padać ofiarą tej samej iluzji, przez którą tyle ucierpiał mówiącej, że to, co dzieje się obecnie (tj. od ok. 20 lat) jest czymś nowym i radykalnie odmiennym od tego, co było wcześniej. Rzeczy, które są identyfikowane jako konstytuujące globalizację - wolny rynek, wolny przepływ kapitału, rozwój międzynarodowych podmiotów regulacyjnych, ekspansja globalnej kultury - są nowe w tym sensie, że są nowymi formami organizacji i nowymi strukturami, ale w istocie mamy do czynienia z kontynuacją systemu, który panował już wcześniej. 
W sobotę 16 maja na Rozbracie odbył się pokaz filmu „69” reżyserii Nikolaja Viborga opowiadającego o wydarzeniach związanych z ewikcją skłotu Ungdomshuset w 2007 r. W projekcji towarzyszył nam sam reżyser, który chętnie odpowiadał na pytania widzów filmu.Film ten jest wyjątkowy z wielu względów, Nikolaj oraz filmująca wspólnie z nim Ditte byli jedynymi osobami, którym pozwolono nagrywać życie wewnątrz Ungdomshuset tuż przed ewikcją, zdjęcia, które można zobaczyć w filmie są bardzo unikalne, są tam kadry z wewnątrz budynku podczas samej ewikcji, pokazujące od środka m.in. wyburzanie ściany przez policyjny sprzęt. Obrazy pokazane w filmie dokumentują ostatnie sześć miesięcy istnienia kopenhaskiego Domu Młodzieży, od momentu ogłoszenia ostatecznego wyroku odnośnie sprzedaży budynku sekcie Faderhuset (Dom Ojca) w sierpniu 2006 do jego ewikcji 1 marca 2007 oraz kilka miesięcy po jego wyburzeniu gdy podjęto decyzję o oddaniu aktywistom nowego budynku (w grudniu 2007).
piątek, 22 maj 2009 Rafał Górski, Marek Kurzyniec, Jany Waluszko Alternatywy

"Samorządna Rzeczpospolita" a anarchizm - trójgłos

Jakie są przyczyny skłonności polskich anarchistów do szukania inspiracji w programie „Samorządnej Rzeczpospolitej”? Pierwsza z nich jest banalnie oczywista. Po prostu każda inicjatywa i projekt zmierzający do samostanowienia jednostek ludzkich zasługuje na naszą uwagę i czynne wsparcie. Że walka o władzę nad sensem i znaczeniem wykonywanej pracy jest jedną z dewiz anarchizmu, nie muszę chyba specjalnie wyjaśniać. Program „Samorządnej Rzeczpospolitej” pozwala wszystkim pracownikom najemnym zdobyć sobie wolność w miejscach pracy. Wiele związków zawodowych w naszym kraju powołuje się na dziedzictwo pierwszej „Solidarności” z lat 1980-81. Zwykle nie wychodzą poza przywdziewanie historycznych kostiumów i kombatanckie wspominki, z których właściwie nic nie wynika dla Polski w XXI wieku. Należy więc wypominać im, że zapomnieli o treści tamtego ruchu społecznego. Przypominać, że szło o ideę samorządności pracowniczej służącej konstrukcji alternatywnych (wobec biurokratycznego państwa) struktur społecznych. Zwróćmy też uwagę, iż nie planowano wówczas przeistoczenia przedsiębiorstw w prywatną własność zatrudnionych tam osób. Zdawano sobie sprawę, że byłoby to rozwiązanie krzywdzące  ludzi, którzy jeszcze (lub już) tam nie pracowali. Chodziło o zasadę, że majątek wytworzony wspólnym wysiłkiem przeszłych i obecnych pokoleń ludzi pracy winien być oddany do dyspozycji całemu społeczeństwu (a nie państwa lub biznesmenów, nawet gdyby ci ostatni wywodzili się z części dawnych pracowników najemnych). Zamierzano powołać tzw. „przedsiębiorstwa społeczne”.
Mimo padającego przez pół dnia deszczu (!*@#!/!!) w ostatnią sobotę (16.05.09) na Rozbracie odbył się festiwal graffiti. Duża część przybyłych, ta, której farba nie spływała po ścianach,  dopięła swego i przelała zawartość puszek z farbą na rozbratowe mury. Podczas festu można było zobaczyć filmy nt. streetartu i graffiti. Rozdawano też gazetę o jakże krótkim tytule G. Treść jednego z artykułów poniżej. Mamy nadzieję, że po tak długiej przerwie uda się organizować takie akcje częściej. Co oczywiście nie zmienia faktu, że prawdziwe miejsce dla graffiti i street artu to ulice i przestrzeń miasta. Niech festiwal trwa cały rok! Odzyskajmy miasto!   Ulice są nasze Żyjemy w systemie kapitalistycznym. Nie pracujemy tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla klasy rządzącej. Jesteśmy zmuszani, by to robić, bo w kapitalizmie nie ma innej możliwości. Jesteśmy własnością państwa, naszych szefów, właścicieli mieszkań, banków. To dla nich pracujemy. Nie możesz przed tym uciec. Kapitalizm przeszywa cały świat. W Europie czy Ameryce Północnej łatwiej jest zaakceptować to i ignorować śmierć, gwałt i zniszczenie, jakie on wywołuje oraz utrzymywać klasę rządzącą u władzy i najniższe warstwy społeczeństwa wystarczająco zadowolone, by się nie buntowały. Jesteśmy niewolnikami naszej płacy. Pracujemy tak ciężko, że wydaje się niemożliwe złapać oddech i zluzować. Klasa rządząca utrzymuje nas w tym stanie. Gdybyśmy mieli więcej czasu, być może zaczęlibyśmy wreszcie o tym ze sobą rozmawiać i odkrylibyśmy, że mamy już dość tego kurewstwa.  
wtorek, 19 maj 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2009

Archiwum w trakcie uzupełniania
wtorek, 19 maj 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2008

Archiwum w trakcie uzupełniania
wtorek, 19 maj 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2007

Archiwum w trakcie uzupełniania
wtorek, 19 maj 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2006

Archiwum w trakcie uzupełniania!
wtorek, 19 maj 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2005

Archiwum w trakcie uzupełniania
wtorek, 19 maj 2009 rozbrat.org Koncerty

Archiwum koncertów - 2004

Archiwum w trakcie uzupełniania