Wszystkie artykuły
7 maja w Teatrze Ósmego Dnia w Poznaniu odbyła się dyskusja podejmująca problem politycznych skutków organizacji Euro 2012. Rozpoczął ją Gabriel Khun, autor książki „Soccer vs. the State” (Piłka nożna przeciwko państwu) stwierdzając, iż apolityczność imprez podobnych do Euro 2012 w obecnych realiach jest niemożliwa. Wielkie imprezy piłkarskie tradycyjnie są wykorzystywane przez władze organizujących je krajów. W przeszłości czyniły tak faszystowskie Włochy czy argentyński reżim, więc nie można się spodziewać, iż polska klasa polityczna nie wykorzysta takiej okazji do umocnienia swojej pozycji.
Utrzymany w antypańszczyźnianym tonie tekst Przemysława Wielgosza nt. Jakuba Szeli jest – jak każdy artykuł historyczny, pisany z lewicowej perspektywy – niewątpliwie potrzebny w zdominowanej przez prawicowy dyskurs o przeszłości Polsce (czytaj: TUTAJ). Jednakże lektura rzeczonego tekstu, po skonfrontowaniu jego tez ze źródłami i relacjami z epoki, odsłania liczne mielizny, na których osiadł autor. Pomimo bowiem dobrych intencji odkłamania kolejnego wydarzenia, nie udało mu się uniknąć szeregu uproszczeń.
Dzisiejszy poznański dodatek Gazety Wyborczej pisze o cenzurze politycznej na UAM: „Anarchiści z Inicjatywy Pracowniczej zarzucają UAM cenzurę. Bo dziekan wydziału nauk społecznych, prof. Zbigniew Drozdowicz, nie pozwolił aktywistom wieszać plakatów przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Mogę powiesić plakat z informacją o proteście przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego? - pytam w portierni Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Protesty społeczne odbywające się w Polsce po roku 1989 były najczęściej bardzo umiarkowane jeśli chodzi o ich formę. Ograniczały się zwykle do pokojowych pikiet czy demonstracji, zgodnie z polityką największych central związkowych nie sprzyjającą radykalizacji działań. Pomimo to od początku transformacji nie brakuje przykładu protestów, które wyszły poza te ramy, często wiążąc się z użyciem przez demonstrujących przemocy. W niektórych przypadkach były to wydarzenia istotne dla kształtowania się różnych ruchów społecznych czy zmian świadomości ludzi pracy.
Ukraina w ramach przygotowań do Euro 2012 dokonała bezkarną rzeź tysięcy bezdomnych psów i kotów. Choć państwowe media ogłosiły, za sprawą protestów stowarzyszeń broniących zwierząt, zatrzymanie ich mordowania - proceder trwa nadal. Jedynie w Kijowie w roku 2011 zastrzelono i zatruto 20.000 zwierząt, w wielu przypadkach ich resztki zostały sprzedane w formie czapek lub jedzenia dla innych zwierząt. W Doniecku istniało nawet przewoźne krematorium, przeznaczone do spalania rano zwierząt zamordowanych w nocy.  Według zeznań naocznych świadków, niektóre z nich w trakcie kremowania były jeszcze żywe. Martwe psy i koty były też masowo grzebane.
czwartek, 03 maj 2012 "Wrzenie" Aktywizm

Koniec studiowania za darmo?

Rektorzy chcą z powrotem zamknąć części społeczeństwa drzwi do szkół wyższych. I nie byłoby może o czym mówić, gdyby chcieli to zrobić powodowani troską o większą jakość wiedzy rodzącej się na uniwersytetach, czyli gdyby wyższy poziom wiedzy miał być kryterium dostania się młodego człowieka na studia. Rektorzy natomiast uważają, że na uniwersytety uczęszcza zbyt wielu ludzi, ponieważ zbyt wielu na to stać. Natomiast gdy wprowadzone zostaną opłaty za naukę, część młodzieży - ta uboższa część (ze wsi, z małych miast i miasteczek, z rodzin żyjących w miejskich gettach) - nie będzie pchała się już do książek, a zamiast tego zasili szeregi niewykształconej siły roboczej. Pamiętajmy, że już dzisiaj, gdy studiowanie jest "bezpłatne" młodzi ludzie ledwo wiążą koniec z końcem zmuszeni płacić horrendalne czynsze i rachunki, korzystać z coraz droższej komunikacji miejskiej i kupować żywność drożejącą najszybciej ze wszystkiego.
30 kwietnia we wsi Chwalibogowo odbyło się spotkanie mieszkańców dotyczące planowanej budowy fermy norek we wsi Grzymysławice. Ferma będzie ulokowana blisko dwóch sąsiednich wsi: Chwalibogowa oraz Bardo. Mieszkańcy tych miejscowości nie zgadzają się na budowę fermy. Zgłosili się oni do Koalicji na Rzecz Zakazu Hodowli Zwierząt Futerkowych o wsparcie ich w protestach. Poznańska grupa „Otwarte Klatki” oraz członkowie Federacji Anarchistycznej sekcja Poznań przygotowali dla mieszkańców wykład dotyczący przemysłu futrzarskiego oraz zagrożeń jakie on powoduje. Pokazano urywki filmu dokumentalnego „To Tylko Zwierzęta”, na których pokazane były polskie fermy oraz relację z ostatniej interwencji Koalicji wraz z Eko-Strażą na jednej z ferm lisich, gdzie zwierzęta trzymane były w klatkach zrobionych  z kuchenek gazowych a  inspektor weterynarii, odmówiła wejścia na teren fermy.
poniedziałek, 30 kwiecień 2012 Przemysław Wielgosz Walki społeczne w Polsce

500 lat Gułagu - pańszczyzna-ojczyzna

O tym, że więźniowie Gułagu obcinali sobie palce, by uniknąć całkowitego wyniszczenia zabójczą harówką, pisał Gustaw Herling-Grudziński. Tę dramatyczną historię zna każdy polski maturzysta. „Na nieludzkiej ziemi" to przecież lektura obowiązkowa, a Gułag to element polskiej martyrologii. Któż jednak wie, że samookaleczenie było ostateczną formą oporu przeciw pańszczyźnie znaną całym pokoleniom polskich chłopów? Co innego kilka lat cierpień inteligentów na nieludzkiej ziemi, a co innego 500 lat Gułagu dla zwierząt pociągowych w ludzkiej skórze.
sobota, 28 kwiecień 2012 rozbrat.org Poznań

Puchar Euro w Poznaniu. Pikieta na powitanie

28 kwietnia przyjechał do Poznania puchar - nagroda Euro 2012. Uroczystości jego powitania zaczęły się w ratuszu o godz. 12. Skorzystaliśmy z tego, by przemówić innym głosem i przedstawić licznie zgromadzonym poznaniakom alternatywny puchar „igrzysk bez chleba”. Sztab „POZnań know how” zadbał o oprawę banalnego wydarzenia jakim jest prezentacja pucharu. Każda okazja jest dobra do propagandy sukcesu i wyciągnięcia dodatkowych pieniędzy z naszego budżetu. Zaproszono na tę imprezę licznych celebrytów oraz tych, którzy aspirują do tego grona (np. ojca Górę).
sobota, 28 kwiecień 2012 Katarzyna Czarnota Sprawy lokalne

Romowie są wśród nas

Przedstawiciele społeczności rumuńskiej Romów byli, są i będą. To po prostu poznaniacy, nasi sąsiedzi, legalni obywatele Unii Europejskiej. Mimo tego na co dzień traktowani są tak, jakby zaprzeczano ich istnieniu! Ich obecność stanowi problem z powodu braku polityki migracyjnej, niewydolności i niewiedzy władzy, która jeżeli nie może sobie poradzić z pewnym problemem, udaje, że go nie ma.