Wszystkie artykuły
sobota, 15 październik 2011 Magda M. Aktywizm

Jesteśmy zwykłymi ludźmi

„Jesteśmy zwykłymi ludźmi, jesteśmy tacy sami jak ty: ludźmi, którzy wstają każdego ranka aby udać się na stu­dia, do pracy lub w poszukiwaniu jakiegokolwiek płatnego zajęcia. Ludźmi, którzy mają rodziny i przyjaciół. Ludźmi, którzy każdego dnia ciężko pracują na lepszą przyszłość dla tych, którzy nas otaczają. [...] Wszyscy jesteśmy roz­gniewani politycznymi, ekonomicznymi i społecznymi per­spektywami, które budują się dookoła: zepsuciem polityków, biznesmenów i bankierów, którzy pozostawili nas samych sobie, jednocześnie odbierając nam głos. Taka sytuacja sta­je się normalnością, codziennym cierpieniem, pozbawio­nym nadziei. Jeśli jednak połączymy nasze siły, zmienimy to. Nadszedł czas by odmienić rzeczywistość, czas na bu­dowę lepszego społeczeństwa, razem!"  Manifest i żądania z Puerta del Soi, Hiszpania 25.05.2011
Lepiej mniej, ale lepiej – tak można powiedzieć o przeprowadzonym 12 października na poznańskim Rozbracie spotkaniu z Jeffem Halperem, współzałożycielem Izraelskiego Komitetu Przeciwko Wyburzaniu Domów, autorem książek i artykułów poświęconych izraelskiej wojnie przeciwko narodowi palestyńskiemu.
15 października jest dniem międzynarodowego protestu. Akcje zapowiedziano już w ponad 700 miastach na całym świecie:. Demonstrujemy: przeciwko przerzucaniu kosztów kryzysu gospodarczego na barki zwykłych ludzi i wzrastającym kosztom utrzymania; przeciwko pompowaniu miliardów dolarów i euro w niewydolną kapitalistyczną gospodarkę, w tym banki i instytucje finansowe; przeciwko zawłaszczaniu instytucji politycznych przez skorumpowane elity i kliki blokujące jakąkolwiek zamianę społeczną; przeciwko samowoli wielkiego biznesu i spekulantów giełdowych; przeciwko wzrastającym nierównościom społecznym.
środa, 12 październik 2011 Jakub Bożek Znalezione w sieci

Skąd się biorą klimatyczni sceptycy?

Niecałe dwa lata temu prowadziłem spotkanie o konferencji klimatycznej ONZ w Kopenhadze. Mała, przytulna kawiarnia dobrze maskowała niedobór publiczności. Bo choć z konferencją wiązano bardzo duże nadzieje, to jednak nie przykuła ona uwagi ludzi, którzy na co dzień nie zajmują się tym tematem. W Łodzi też nie. W środku rozmowy jeden pan wręczył nam kartkę z wydrukowanym wykresem. Na osi poziomej były pory roku, na pionowej – zainteresowanie opinii publicznej globalnym ociepleniem. „Widzicie państwo, najwięcej strachu jest latem, potem nikt się już nie przejmuje” – zażartował. Nawet to było zabawne, choć ze wszystkich na sali Julia Michalak z Greenpeace’u śmiała się chyba najmniej.
wtorek, 11 październik 2011 Magda M. Walka klas

Panowie na stadiony, Panie do pieluch

Dla Prezydenta Grobelnego sytuacja jest całkowicie oczywista: nie ma już pieniędzy na sport i kolejne medialne inwestycje, to co dopiero na opiekę. Jest to dla niego jasne, bo za zupełnie naturalne i bezwarunkowe przyjmuje patriarchalne zarządzanie miastem. Nie ulega wątpliwości, że kochający nowoczesność i innowacje prezydent, jest konserwatywnym szowinistą. Wystarczy zmienić trochę optykę  spojrzenia i niektóre kwestie przestają być takie proste.
wtorek, 11 październik 2011 rozbrat.org Poznań

Jedzenie Zamiast Bomb powraca na ulice

Zaczęła się jesień, temperatura spada, ale to nas nie odstrasza, by po wakacyjnej przerwie zebrać się przy garnkach i ruszyć z termosem pełnym zupy. Tym razem zebraliśmy się w dniu 9 października na Placu Wolności ( a nie jak zazwyczaj na Dworcu Zachodnim) o godz 16:00. Zmiana miejsca i czasu nie jest przypadkowa, 9 października miały miejsce wybory parlamentarne, więc nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności wyjścia w miasto i pokazania, co na temat władzy myślimy. Razem z innymi przeciwnikami szopki zwanej wyborami, rozdawaliśmy okolicznościowy komiks-ulotkę i gorący krupnik do miski.  
Gdyby wierzyć pierwszym sondażom, wyniki wyborów nic nie zmienią nawet w formalnym układzie sił. Wygrała PO przed PiS, bardzo podobnym stosunikiem jak cztery lata temu. Jedynym novum jest wejście do sejmu Palikota, który faktycznie odebrał głosy SLD. Dowodziłoby to tylko tego, że tzw. „lewica” nie ma nic wspólnego z kwestią socjalną. Ale nie jest to jednak dla nas zaskoczeniem (czytaj TUTAJ). Po drugie: do urn poszło mniej uprawionych do głosowania  - ok. 48,9 proc. wobec blisko 54 proc. w 2007 r. Dojadamy, że w Europie Zachodniej ten odsetek kształtuje się na poziomie przeważnie sporo ponad 80 proc. Władza w Polsce w dalszym ciągu cierpi na kryzys legitymizacji.
niedziela, 09 październik 2011 rozbrat.org Poznań

Anarchiści z ManuFAktury tym razem o wyborach

Co jakiś czas na ulicach Poznania można obserwować efekty działania ekipy ManuFAktura. Tym razem odnieśli się do wyborów.Na swojej stronie emfa.pl umieścili taki oto komentarz:Przy okazji Wyborów 2011 zrobiliśmy serie citylightów. Nasze uczestnictwo w wyborach to legitymizacja tego systemu. Symboliczna, ale ważna. Nie dajmy się manipulować spektakularnymi działaniami władzy. Demokracja to nie fasada odnawiana co cztery lata. Organizujmy się poza strukturami władzy. Odrzućmy jej język. Wtedy będzie na czym budować. Budowanie od góry do dołu jest absurdem, a do tego przekonuje nas polityczna elita. Duża część citylightow z fiutkiem szybko poznikała z przestrzeni. Najwyraźniej, w ocenie naszej demokracji, urazilismy czyjes dobre samopoczucie. Aż korci by coś dopowiedzieć.
sobota, 08 październik 2011 Jarosław Urbański Sprawy lokalne

Eksmisje, czynsze i polityczny rozbój

Szef Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL), Jarosław Pucek, pochwalił się lokalnym mediom, że groźba masowych eksmisji poskutkowała. Według jego relacji strumień pieniędzy z zaległych czynszów wpłynął do kasy Zarządu. Lokatorzy mieli nawet dziesiątki tysięcy złotych przynosić w tytkach do siedziby ZKZL. Pucek sugeruje zatem, że zadłużenie w wielu przypadkach nie miało ekonomicznych podstaw, ale było zwykłą obstrukcją. Oczywiście taka racjonalizacja ma zwolnić szefa ZKZL z moralnej i politycznej odpowiedzialności za zwyczajny polityczny rozbój. Ogólnie bowiem rzecz ujmując prawda jednak wygląda inaczej.
sobota, 08 październik 2011 Zgromadzenie Generalne Nowego Jorku Znalezione w sieci

Deklaracja okupacji Nowego Jorku

Gromadzimy się solidarnie, aby wyrazić swój sprzeciw wobec masowej niesprawiedliwości. Nie możemy przy tym zapominać o powodach, które nas tu sprowadziły. Piszemy, by pokazać wszystkim ludziom na całym świecie, którzy czują się pokrzywdzeni przez działania globalnych korporacji, że jesteśmy ich sojusznikami. My, zjednoczony tu lud, chcemy zwrócić uwagę na pewne prawdy. Że przyszłość gatunku ludzkiego zależy od współpracy jego przedstawicieli. Że nasz system polityczny powinien chronić nasze prawa, a w sytuacji gdy jest na to zbyt skorumpowany, każdy z nas ma obowiązek walczyć o prawa swoje i swoich sąsiadów. Że wszelka władza demokratycznych rządów pochodzi od ludu, ale globalne korporacje nie pytają nikogo o zgodę, gdy zawłaszczają bogactwo innych ludzi i naszej planety. Że w sytuacji, gdy o wszystkim decyduje potęga ekonomiczna, nie jest możliwa żadna prawdziwa demokracja. Przemawiamy do was w sytuacji, gdy korporacje – stawiające zyski ponad ludźmi, własne interesy ponad sprawiedliwością, dominację ponad równością – kierują tak naprawdę naszymi władzami. Zebraliśmy się tu pokojowo, do czego mamy demokratyczne prawo, by uświadomić wszystkim te fakty.