Wszystkie artykuły
wtorek, 20 wrzesień 2011 rozbrat.org Poznań

Przeciwko prywatyzacji MPGM

Dziś rano na Placu Kolegiackim odbył się protest pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej przeciwko planowanej prywatyzacji przedsiębiorstwa.Spółka jest w tej chwili własnością miasta, ma pod swoją pieczą 2,5 tysiąca budynków na terenie Poznania. Planowana sprzedaż ma podreperować zadłużony przez obecną administrację miasta budżet.  Władze chcą za spółkę otrzymać około 10 milionów złotych. Spółka generuje rocznie zyski na poziomie 2 milionów, które trafiają do kasy miasta. Pracownicy uważają, że sprzedaż spółki nie ma żadnego uzasadnienia. Obawiają się również, że prywatyzacja spowoduje również redukcję zatrudnienia.  Podczas protestu na ręce władz została złożona petycja pracowników MPGM.
wtorek, 20 wrzesień 2011 Grzegorz Ilnicki Znalezione w sieci

Przed sądem pracy

Jeżeli dochodzi do rozprawy w sądzie pracy, oznacza to przegraną pracowników na poziomie zakładu pracy. Bo nie byli zorganizowani, bo nie umieli sprzeciwić się, gdy zwalniano ich kolegę lub koleżankę. Walka o interesy pracownicze musi zacząć się od pokonania indywidualistycznego myślenia.
poniedziałek, 19 wrzesień 2011 rozbrat.org Poznań

Blokada marszu neofaszystów

17 września w Poznaniu miała miejsce zalegalizowana przez ONR manifestacja. Po płaszczykiem patriotycznych sentymentów, nacjonaliści i neofaszyści z całej Polski, wspierni, jak się okazało (patrz link) min. przez kandydata do sejmu z ramienia PIS, usiłowali zawłaszczyć dla swoich celów propagandowych kolejną datę związaną z historią Polski.
sobota, 17 wrzesień 2011 Poznańscy Antyfaszyści i Antyfaszystki Polityka

Marsz paranoików, a nie patriotów

Tekst nadesłany do redakcji portalu rozbrat.org przez grupę podpisaną jako Poznańscy Antyfaszyści i Antyfaszystki 17 września 1939 roku nie rozpoczęła się II wojna światowa, a nastąpił jedynie kolejny jej etap kiedy wojska sowieckie dotrzymały umowy zawartej z nazistami wkraczając na wschodnie tereny Polski. Pamięć o tych wydarzeniach nie znika, wszyscy znamy je z lekcji historii, a tym którzy na nich nie uważali przypominają o tym oficjalne uroczystości. Jednak według paranoików, którzy postanowili dziś zwołać marsz rozpoczynający się spod pomnika Powstańców Wielkopolskich, wydarzenia te są pomijane i tylko oni młodzi, dumni, wysportowani mają prawo o nich przypominać. Nazywają siebie nacjonalistami lub narodowcami, a głównym celem ich działań jest dążenie do tego, by wyciągnięta ręka, jednoznacznie kojarząca się z nazistowskim pozdrowieniem „Sieg Heil”, była nazywana „salutem rzymskim”. Znamienne, że w 39’ takim powitaniem witali wojska nazistowskie tylko kolaboranci i volksdeutsche, a w późniejszym okresie wojny za taki gest i współpracę z okupantem, członkowie ruchu oporu wykonywali na delikwentach wyroki śmierci. Dziś grupa owych paranoików, usiłuje nam wmówić, że w ten sposób oddaje cześć bohaterom II wojny światowej. Nasuwa się pytanie, o jakich bohaterach mówią, bo chyba nie o polskich walczących z okupantem.
piątek, 16 wrzesień 2011 Wojtek Duda, Rafał Jakubowicz Film

"Melting clocks' hotel" - projekt filmowy

„Melting clocks' hotel” to tytuł projektu zrealizowanego przez nas w ramach pokazów „Emergency Room” we Wrocławiu (kuratorzy: Thierry Geoffroy, Michał Bieniek), towarzyszących Europejskiemu Kongresowi Kultury. Praca składa się z filmu dokumentalnego prezentującego życie mieszkańców hotelu socjalnego przy ulicy Mieleckiej we Wrocławiu oraz zawieszonego na ścianie nadtopionego zegara – pozostałości z mieszkania, które w zeszłym roku strawił pożar. Jest to nawiązanie do jednej z ikon surrealizmu – „Uporczywości pamięci”, zwanej też „Miękkimi Zegarami”, Salvadora Dali („La persistencia de la memoria”). Film otwiera ujęcie pokazujące zegar. We wrocławskim centrum handlowym Arkady znajduje się „Profil Czasu”, przestrzenny gadżet powtarzający formę z obrazu Dalego. Drugie odniesienie stanowił zegar ścienny, który jest ważnym elementem kolejnych odsłon „Emergency Room”.
piątek, 16 wrzesień 2011 rozbrat.org Poznań

Eksmisja show

16 września odbyła się jedna z około 120 eksmisji zaplanowanych przez ZKZL. Miała ona miejsce przy ul Swoboda na poznańskim Grunwaldzie. Na miejscu pojawił się komornik, pracownicy MPGM, policjanci oraz media. Dziennikarze po raz pierwszy od początku wrześniowej fali eksmisji zostali poinformowani o mającej się odbyć egzekucji komorniczej. Jak się okazało na miejscu, tuż przed eksmisją, pojawił się sam Jarosław Pucek. Przybyli tam również przedstawiciele Federacji Anarchistycznej, jednak na miejscu okazało się, że eksmitowany lokal jest pusty - jak mówili sąsiedzi – od 16 lat.
czwartek, 15 wrzesień 2011 Przemysław Wielgosz Znalezione w sieci

Poszukiwacze islamskiego spisku

Rzeczywistość nie pasuje do słusznego schematu interpretacyjnego? Tym gorzej dla rzeczywistości. Kliniczny wręcz przykład takiego podejścia dał pewien redaktor "Gazety Wyborczej" specjalizujący się w problematyce międzynarodowej, zaraz po zamachach w Norwegii. Dowiedzieliśmy się, że na bank stoją za nimi muzułmanie, bo, jak głosił jeden z argumentów, jest ich w Norwegii dużo.
W dniach 10 i 11 września 2011 r. w szwedzkim Malmö miało miejsce coroczne spotkanie Czarno-Czerwonej Koordynacji. Wzięli w nim udział delegaci i delegatki związkowy zawodowych związanych z tradycją anarchosyndykalistyczną: francuskiego CNT-F, szwedzkiego SAC, włoskiego USI-AIT, dwóch związków z Hiszpanii: CGT oraz Solidaridad Obrera, greckiego ESE oraz polskiej Inicjatywy Pracowniczej (z Poznańskiej Komisji Międzyzakładowej).Obrady trwały pełne dwa dni. Rozpoczęła je prezentacja SAC na temat form organizowania się migrantów bez papierów w ramach SAC (SAC jako jedyny związek w Szwecji przyjmuje w swoje szeregi migrantów bez papierów, jest to obecnie blisko tysiąc osób, przede wszystkim z Ameryki Łacińskiej). By walczyć z wyzyskiem wykorzystują oni metodę „rejestru”, polegającą na rejestrowaniu prywatnych informacji o pracodawcach, by w oparciu o nie organizować akcje bezpośrednie, przykładowo przed ich domami.
czwartek, 15 wrzesień 2011 Łukasz Weber Sprawy lokalne

Zakorkowani – nieważne. Ważne, że płacą?

Urzędnicy już kilkakrotnie tłumaczyli, dlaczego w jednym okresie w Poznaniu ruszyło tyle inwestycji drogowych i remontów. Podobno nie można było inaczej - nie dało się. Nie warto analizować czy i jak można było inaczej przeprowadzić prace, bo takie dywagacje nie zmienią ich dzisiejszego realnego i łatwego do przewidzenia skutku – zakorkowania miasta. W niektórych godzinach Poznań staje się miastem niemal nieprzejezdnym, czy też przejezdnym w żółwim tempie.
poniedziałek, 12 wrzesień 2011 Jarosław Urbański Ekologia

Posen - betonowa twierdza

Pod ciosem pilarzy padł szereg starych drzew, w tym akacji, jakie rosły wzdłuż ul. Roosevelta, między mostem Dworcowym a Uniwersyteckim. Trwają tam prace budowlane. Nie wiem czy związane z naprawą wiaduktu, przeprowadzeniem linii szybkiego tramwaju do Dworca Zachodniego, czy modernizacją poznańskiego węzła kolejowego (czy z tych wszystkich powodów naraz). Jedno jest pewne - w tym miejscu miasto nie będzie już tak wyglądać, jak dawniej. Straci na tym jego krajobraz.