Radykalna teoria nie ma nic do stracenia i do szanowania. Krytykuje siebie, jak i wszystko inne. Nie jest doktryną, którą trzeba przyjąć na wiarę, ale prowizorycznym uogólnieniem, które wymaga ciągłej weryfikacji.
Ken Knabb

Sprawa Rodrigo Lanza

N.K.

rodrigo miniaturOd ponad tygodnia w mediach hiszpańskich trwa kampania stricte polityczna, gdzie w oku cyklonu znalazł się 33-letni Rodrigo Lanza. Aktywny na scenie antyfaszystowskiej i skłoterskiej, z pochodzenia Chilijczyk, a obecnie mieszkaniec Saragossy. Dosłownie w kilka dni został okrzyknięty zabójcą 55 letniego Victora Laineza, od 30 lat aktywnego członka Falangi, byłego żołnierza służb specjalnych, członka klubu motocyklowego Los Templarios - powiązanego ze skrajną prawicą, niekryjącego się ze swoimi poglądami rasistowskimi i ksenofobicznymi.

Chcąc zrozumieć szerszy kontekst wydarzeń z nocy z 7 na 8 grudnia 2017 w barze Tocadiscos, musimy cofnąć się aż do roku 2006 i Barcelony. Bo to w tym katalońskim mieście żył wcześniej Rodrigo Lanza. Barcelona była miastem przeżywającym gwałtowne przemiany w strukturze samego miasta i jego tkanki. Jeszcze nie pękła bańka mydlana kryzysu napompowanych inwestycji budowlanych i hipotek bez pokrycia. W samym centrum starej części miasta trwała walka z dewoleperami i ratuszem. Takim newralgicznym punktem było miejsce znane jako Forat de Vergonya - symbol walki mieszkańców i ruchu skłoterskiego z neoliberalnymi zmianami. Rok 2006 był to rok bezpośrednich starć i manifestacji oraz odrzucenia politycznych, połowicznych rozwiązań problemu.
W pobliżu Forat stał na ulicy Sant Pere de Més Alt budynek, pałac znany jako teatr. Ratusz tolerował zajęcie budynku od 2002 roku, który był jego własnością, bo przez lata było mu to na rękę. Odbywały się tam weekendowe głośne imprezy. To był mocny czynnik nacisku na mieszkańców z sąsiednich kamienic by ulegli wysiedleniu. Dnia 4 lutego 2006 roku trwała jedna z takich weekendowych imprez techno. W środku budynku znajdowało się kilkaset osób. Doszło do interwencji lokalnej Gwardii Miejskiej (jedna z miejskich formacji policyjnych). Na interwencję posłano gwardzistów bez kasków wbrew przepisom. Z balkonu i dachu poleciały przedmioty w tym potężna doniczka. Jeden z gwardzistów został raniony nią w głowę i padł nieprzytomny. W tym czasie jego koledzy i wezwane wcześniej posiłki dokonywały aresztowań ludzi przed budynkiem. Zatrzymano w sumie na dłużej 9 osób, którym postawiono różne oskarżenia. 3 z nich która otrzymała najcięższe zarzuty pochodziła z Ameryki Łacińskiej, dwójka chłopaków, 20 latków z Chile i jeden z Argentyny. Wśród nich był wówczas 21 letni Rodrigo Lanza. Student historii. Oprócz tej trójki była jeszcze obywatelska Niemiec i kilku Katalończyków. Dwie osoby zatrzymano w jednym z miejscowych szpitali i postawiono zarzuty na podstawie wiadomości z telefonu komórkowego i fryzury, między innymi młodą poetkę, Patrycję Hares. Dopiero, co niedawno przyjechała z Madrytu do swojej dziewczyny. W ogóle nie była obecna na miejscu zdarzenia. Rozpoczął się pokazowy proces. Zatrzymani byli torturowani fizycznie i psychicznie. Między innymi przez gwardzistów Víctora Bayona i Bakari Samyanga skazanych po latach na rok więzienia z torturowanie syna dyplomaty (przy którymś z kolejnych przypadków rasistowskie aresztowań i tortur na komisariacie trafili na niewłaściwa osobę, syna dyplomaty z Trinidad i Tobago). Usiłowano wywrzeć presję na aresztowanych by się przyznali do ataku kamieniami gwardzistów na ulicy i ciężkiego ranienia jednego z nich. Sama sędzina powiedziała Rodrigo Lanzie :,, Nawet jakby przyszło 1000 takich jak ty to ja już mam gotowe papiery ''. W trakcie śledztwa zniknęła pierwotna wersja z doniczką, którą potwierdził, na samym sam burmistrz,  twierdząc, że otrzymał ją od obecnych na miejscu policjantów. Nie dopuszczano niektórych świadków do zeznań. Cały proces sądowy prowadzony był tak by ci młodzi ludzie poszli do więzienia. Musiał się znaleźć ktoś kto odpowie z jednej strony za niekompetencje policji i przeprowadzenie akcji bez wymaganych kasków, a z drugiej, żeby winna nie spadła na burmistrz miasta i ratusz jako właściciel budynku – oznaczało by to zapłacenie niebotycznej kary cywilnej ofierze i jego rodzinie. Zarzut trafienia gwardzisty z odległości 10 m w twarz dostał Rodrigo (choć medyczni biegli sądowi uważali za niemożliwą taką wersję zdarzenia). Sam proces trwał bardzo długo, 4 osóby dostały różnej długości kary wiezienia. Rodrigo siedział od dwóch lat w celi aresztu śledczego, jego koledzy też, Patrycja krócej ale również trafiła do żeńskiego więzienia na 18 miesięcy .
Rodrigo duze
Po wyjściu oskarżonych doszło do apelacji w Sądzie Najwyższym, ale ten wbrew oczekiwaniom oskarżonych tylko podniósł kary. Patrycja nie wytrzymała psychicznie kolejnego powrotu do więzienia i 26 kwietnia 2011 wyskoczyła z okna. Pisała: ,,Moje królestwo jest bezradne i zatrute jak cała moja istota ... Wiem, że jestem pokonana”. Rodrigo nie podpisał papierów, które mogły mu ułatwić odbywanie kary w oddziale o zmniejszony rygorze. Odsiedział 5 lat. Wyszedł z więzienia w grudniu 2012. Nakręcono film o całym zmatowanym procesie. Ponad 2 h dokument ,,Ciutat Morta'' (jest też wersja z napisami po angielsku) miał otworzyć oczy społeczeństwu hiszpańskiemu na rasistowski i klasowy układ na różnych szczeblach władzy i aparatu niesprawiedliwości. Układ który 3 osoby pozbawił kilku lat życia i perspektyw na przyszłość ( Rodrigo na zawsze będzie miał wpisane w papierach przestępstwo oraz niebotyczną karę do zapłaty 1 milion 130 tysięcy euro), a Patrycję doprowadziło do samobójstwa. Mimo, że dokument wywołał oburzenie w społeczeństwie, był nagradzany o zgrozo przez samych hipokrytów z ratusza, nie pomógł w rewizji śledztwa, odkłamaniu raz ustanowionej sfabrykowanej wersji.
25593631 10215196322368522 1104909619 n copy
Teraz po latach Rodrigo Lanza wrócił na pierwsze strony gazet i ekranów. Czeka go kolejny proces. Tym razem o zabójstwo, grozi mu od 10 do 25 lat więzienia. System, który mu zniszczył młodość znów ma go na ławie oskarżonych. Media dokonują rytualnego zabójstwa znienawidzonego niepokornego emigranta. W kraju po niedawno przebytym referendum w Katalonii i zaostrzeniu i spolaryzowaniu sytuacji politycznej, jest on bardzo potrzebny do czystek politycznych na różnych szczeblach. Jest tym kozłem ofiarnym tak wygodnym prawicy, by raz na zawsze rozprawić się z całym spektrum lewicy i tej parlamentarnej w stylu Podemos czy CUP w Katalonii jak też tej radykalnej bez reprezentacji. Dlatego gra polityczna toczy się na różnych płaszczyznach. A stary falangista Víctor zintegrowany z ruchem narodowym rośnie w oczach prawicy na nowego cierpietnika zabitego przez lewicowego emigranta. Jest on wygodnym bohaterem dla całej prawicy. Dlaczego? Bo każdy odłam tej Hydry może w nim znaleźć to, z czym chce się utożsamiać. Dla jednych jako falangista może być tym, który posłuży do zaognienia sytuacji wśród grup o różnej ideologii na ulicy i bezpośredniej konfrontacji. Dla drugich, starych wojskowych, katolickich patriotów wiernych ojczyźnie nienawidząc wszystkiego, co obce, emigrantów, może też być tym co dał opór lewicowej zarazie obnosząc się dumnie z szelkami w kolorach flagi narodowej i płacąc za to życiem. Tej flagi, której tak nienawidzą różni separatyści, przede wszystkim ci z Katalonii i która jest obojętna części społeczeństwa w tym emigrantom. Dla tych co nie schodząc z kanapy ale głosują na prawicę konserwatywną w parlamencie i wierzą w monarchię może być tym starszym sympatycznym panem jeżdżącym na motorze, który oddał życie w nierównej walce z radykalną młodzieżą chcącą zniszczyć ich świat zakorzeniony w historii zwycięstwa w Wojnie Domowej i latach dyktatury Franco. Oni wszyscy nie pozwolą by ich świat się zawalił i będą bronić go jak jeden mąż. Dlatego Rodrigo media już oskarżyły i skazały. Bez procesu nawet sfingowanego, zmontowanego. Ten proces już kiedyś był, teraz nowy jest już niepotrzebny. Nikt nie musi się nawet starać fabrykować dowodów. Wystarczy, że mamy ofiarę śmiertelną. Ona sama tu wszystko uświęca a za razem wulgaryzuje w swojej wymownej symbolice. A prawda? Kogo obchodzi prawda i to, co stało się tej nocy z 7 na 8 grudnia? Nikogo oprócz grupki przyjaciół i rodziny. Lewica nie stanęła za Rodrigo: albo milczy, albo krytykuje albo liczy, że coś się samo wyjaśni. Dlatego piszę ten tekst. Bo wiem, że żadnego procesu opartego na jakichkolwiek faktach nie będzie. Sytuacja polityczna jest taka a nie inna. Albo my albo oni. Hiszpanii prędzej czy później grozi rozpad jeśli teraz nie skoncentruje całych sił narodowych i patriotycznych, rząd PP (Partido Popular) i reszta prawicy to wiedzą. Gdy w latach 70, anarchista Salvador Puig Antich był ostatnim więźniem frankizmu, któremu oficjalnie zmiażdżono kręgosłup w sali śmierci nikt nie myślał, że wrócimy do tego typu pokazowych sądów w XXI w. Wtedy usiłowano ratować umierający reżim. Teraz Rodrigo jest żywym przykładem, że Salvador nie był ostatnią symboliczną ofiarą frankizmu. Boję się, że już jest te 25 lat podpisane i może potem jeszcze deportacja do więzienia w Chile.
25520136 10215194875732357 1059551850 n

25555623 10215194895932862 373398150 n

Fakty:

W nocy z 7 na 8 grudnia b.r. w centrum Saragossy w barze Tocadiscos dochodzi do przypadkowego spotkania Rodrigo Lanzy i Victora L. Dochodzi do około 5 minutowej wymiany zdań, Víctor wyzywa Rodrigo od gównianego południowca (obraźliwe określenie dla mieszkańców Ameryki Południowej, coś w stylu „ciapaty”), a on Victora od faszysty. Kto do kogo pierwszy podszedł i zaczepił jest na razie niejasne, zeznania są sprzeczne. Dalej jest też mnóstwo niewiadomych, bo zeznania się nie pokrywają. Rodrigo twierdzi, że chciał uniknąć dalszej konfrontacji widząc, że Victor dzwoni po znajomych i wyszedł z 2 innymi osobami z baru na zewnątrz. Wtedy ktoś go uprzedził, że Victor ma w ręku nóż. Najpierw go odepchnął a potem kopnął. Víctor L. upadł. Rodrigo twierdzi, że tylko się bronił przed atakiem. Wersja drugiej strony jest taka, że to Rodrigo zaatakował od tyłu metalowym prętem albo siodełkiem od roweru Victora i uderzył go nim w szyję a potem wraz z innymi skopali leżącego. Są tu dwie zupełnie inne wersje wydarzeń, które są konfrontowane. Nie znaleziono do tej pory ani pręta, ani siodełka ani noża. Ofiara przebywała w stanie śpiączki w szpitalu i została odłączona po kilku dniach od aparatury na życzenie rodziny. Rodrigo przebywa w izolatce w areszcie śledczym bez możliwości kaucji. Przez kilka dni nie było z nim żadnego kontaktu, nawet adwokatka nie mogła uzyskać zgody. Prawdopodobnie będzie przebywał tam kilka miesięcy. Pozwolono na wizytę matki. 16 grudnia odbyła się mini manifestacja prawicy w Saragossie. Przyszło niespełna 20 osób. Musiała eskortować ich policja gdyż sąsiedzi nie życzyli dobie ich obecności. Rodzina Rodrigo dostaje ciągłe pogróżki. A organizacje jawnie nazistowskie jak Alianza Nacional wezwały do zemsty, nie zależnie od procesu sądowego.

Sytuacja Rodrigo Lanza wydaje się być wyjątkowo trudna. Będziemy starali się informować o rozwoju wypadków w miarę pojawiania się nowych informacji w sprawie.

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

"Wszyscy jesteśmy częścią uniwersytetu jako "szkoły-jako-fabryki" i chcemy mieć wpływ na nasze zakłady pracy, na decyzje, które nas dotyczą"

Kontrola społeczna :: 14 czerwca :: Komentarze (0)

Treść przemówienia wygłoszonego na wczorajszego Ogólnopolski protest przeciwko ustawie 2.0 / Poznań Reprezentuję Komisję Międzyzakładową OZZ IP przy Teatrze Ósmego Dnia, która wsparła protesty studentów i pracowników UAM oraz przede wszystkim studentów i pracowników UAP.Powiem kilka gorzkich słów.Nie będę mówił o uniwersytecie w kategoriach "wspólnoty", bo wiele razy udowodniliśmy, że nie...

Więcej...

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” - wstęp

Aktywizm :: 20 kwietnia :: Komentarze (0)

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet”  - wstęp

Przedstawiamy niewielki fragment wstępu Davida Graebera do książki „Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” autorstwa Michaela Knapp, Anji Flach i Ercana Ayboga, która ukaże się nakładem Oficyny Bractwo Trojka. Przypominamy też o trwającej wciąż zbiórce środków, dzięki której ta ważna pozycja będzie mogła się ukazać. Link do zbiórki: ...

Więcej...

Miasto kobiet i równości płac

Walka klas :: 09 kwietnia :: Komentarze (0)

Miasto kobiet i równości płac

W sobotę dobiegły nas informacje o tym, że Wielkopolski Kongres Kobiet okrzyknął Jaśkowiaka liderem tworzenia równych szans dla kobiet i mężczyzn. Możliwe, że z perspektywy kobiet o orientacji liberalno-konserwatywnej jest on tego rodzaju liderem. Niemniej kobiety to nie tylko polityczki, celebrytki i bizneswomen. Kobiety to również pracownice zmuszane do pracy...

Więcej...

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

W ostatnim tygodniu bardzo dużo mówi się o współczuciu, o pomaganiu. Wszystko za sprawą Dominiki Kulczyk – współwłaścicielki firmy Kulczyk Investments działającej w 30 krajach na świecie oraz prezeski Kulczyk Foundation, również obecnej w 30 krajach (przypadek?). W związku z tą drugą działalnością występuje ona w serialu dokumentalnym „Efekt domina”,...

Więcej...

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian