28 kwietnia w Urzędzie Miejskim odbyło się posiedzenie Komisji Polityki Przestrzennej oraz Komisji Ochrony Środowiska i Rewitalizacji. Na posiedzeniu zaopiniowano projekt uchwały w sprawie miejscowego planu zagospodarowania dzielnicy Sołacz. Zapisy planu zakładają wybudowanie willi na obszarze zajmowanym przez Rozbrat, a tym samym zniszczenie samego Rozbratu. Po rozpoczęciu posiedzenia obu komisji głos zabrali przedstawiciele stowarzyszenia My Poznaniacy. Ich prezentacja została ograniczona przez przewodniczącego komisji Wojciecha Kręglewskiego, który próbował wszelkimi metodami nie dopuścić do przedstawienia przez stowarzyszenie wszystkich argumentów.
W czasie głosowania Komisja Polityki Przestrzennej zaopiniowała pozytywnie mpzp Sołacz, a Komisja Ochrony Środowiska i Rewitalizacji zaopiniowała ponowne przygotowanie planu z uwzględnieniem poprawki dotyczącej jego zachodniej części.
W przypadku mpzm Sołacz mamy do czynienia z absolutnym lekceważeniem przez władze miasta woli jego mieszkańców. Do planu zostało wniesione 59 uwag przez stowarzyszenia społeczne jak i osoby prywatne. Wszystkie one zostały odrzucone przez prezydenta Grobelnego. Proces opiniowania mpzp Sołacz rozpoczął się w maju zeszłego roku na posiedzeniu Komisji Samorządowej. Komisja ta zaopiniowała, iż nie został on sporządzony przy uwzględnieniu racji mieszkańców Poznania, realne konsultacje w tym przypadku nie miały miejsca i wobec tego powinien on zostać ponownie poddany konsultacjom. Od jesieni zeszłego roku trwały poświęcone jemu debaty na posiedzeniach Komisji Polityki Przestrzennej oraz Komisji Ochrony Środowiska i Rewitalizacji. To, że trwały one do dzisiaj, jest wynikiem braku przeprowadzenia rzetelnych konsultacji przed sporządzeniem planu. Sam plan został tak źle przygotowany, że znaczna grupa Poznaniaków (zrzeszonych jak i też niezrzeszonych) na posiedzeniach komisji sprzeciwiała się jego przyjęciu. Między innymi miejscy planiści postulują zburzenie budynków Rozbratu „ze względu na to, iż nie pełnią one roli kulturalnej”. Ze względu na tak długo narastający konflikt społeczny, przewodniczący Kręglewski wraz z grupą radnych zbliżonych do prezydenta, ograniczyli debatę publiczną i nie uwzględniając jakichkolwiek argumentów strony społecznej, pozytywnie zaopiniowali plan. Część osób nie została dopuszczona do głosu, ponieważ z posiedzenia na posiedzenie przenoszono możliwość zabrania go przez osoby zapisane na listę mówców z przyczyn czasowych, ostatecznie jej nie uwzględniając. Przewodniczący komisji posunął się nawet do stwierdzenia, że takiej listy nie było.
Na tym przykładzie widać, iż realny wpływ mieszkańców na rozwój miasta jest w Poznaniu z zasady ograniczany przez jego władze. Grupa radnych z PO blisko związana z prezydentem miasta nie bierze pod uwagę potrzeb większości, lecz dba jedynie o interes najbogatszych, w tym wypadku deweloperów. W realizowaniu tych interesów są oni w stanie naginać wszelkie procedury i kwestionować możliwość przeprowadzenia rzetelnej debaty społecznej.
Najprawdopodobniej 11 maja odbędzie się głosowanie rady miasta nad mpzm Sołacz. Spodziewamy się uczestnictwa w tych obradach sporej liczby Poznaniaków, którzy sprzeciwiają się miejskiej polityce.
Twitter
Myspace
Wykop
Facebook
Grono
Flaker
Śledzik
Zakładki Google
Blip
Buzz
Del.icio.us
Yahoo
Licencja CC






