Kapitalizm kreuje warunki kontroli i dominacji na poziomie nigdy wcześniej niespotykanym poprzez technologię informacyjną, która nie może być używana do niczego innego, jak utrzymywania władzy.
Alfredo Bonanno

Kontenerowy spór trwa. Relacja z debaty

rozbrat.org
_MG_5650Dziś w Gazecie Wyborczej odbyła się kolejna debata w sprawie budowy w Poznaniu kontenerów socjalnych. W panelu udział wzięli: prof. Tomasz Polak, wiceprezydent miasta Jerzy Stępień, dyrektor ZKZL Jarosław Pucek, szef Fundacji Barka Tomasz Sadowski i radny oraz jednocześnie przewodniczący Komisji Mieszkaniowej Tomasz Lewandowski. Na Sali zgromadziła się bardzo liczna publiczność, widać było, że temat wzbudza duże zainteresowanie. Panel prowadził redaktor Michał Danielewski.

Jarosław Pucek zaczął od stwierdzenia, które już padało z jego ust przy okazji innych spotkań, że kontenery nie rozwiązują problemu, „bo jest ich zdecydowanie za mało” oraz ponieważ „alokacja nie załatwia sprawy”. Mimo to dyrektor ZKZL bronił projektu do upadłego, przyjmując na siebie całą krytykę. Dlaczego? Niektórzy są skłonni przypuszczać, że taką mu wyznaczono (lub sam postanowił obrać) rolę. Z drugiej strony, co nie kłóci się z poprzednią tezą, traktuje on ten projekt przede wszystkim jako – jak sam to nazwał – „instrument” naprawiania prawa, w którego obecną skuteczność nie wierzy i środek dyscyplinujący „trudnych lokatorów”. Aby bronić tych, jak stwierdził, którzy są właścicielami mieszkań i ze swej własności w sposób swobodny, z powodu „trudnych lokatorów”, korzystać nie mogą. O drugiej stronie medalu, czyli nadużywaniu własności prywatnej rujnującym życie wielu innym, mowy nie było.

Profesor Polak zakwestionował we wstępie mechanizm „załatwienia sprawy”, to znaczy, iż mieszkańcom miasta pozostawia się jedynie rolę recenzentów pewnego projektu, a nie uczestników procesu decyzyjnego. Podkreślał, że zgromadzeni na sali są dowodem, że debata w określonych warunkach jest czymś realnym i – z demokratycznego punktu widzenia - koniecznym.

Prezydent Stępień stwierdził, idąc śladami dyrektora ZKZL, że „nie jest entuzjastą kontenerów”, bo to „ćwierć środek” i „porażka systemu opieki społecznej”, za którą osobiście w mieście jest odpowiedzialny. Zaraz potem jednak dodał, iż winne temu zasadniczo nie jest miasto, ale sami niedoszli beneficjenci pomocy socjalnej, bowiem nie chcą z niej skorzystać (tak są, jak wynikałoby z tych słów, w tej biedzie i niezaradności życiowej zatwardziali!). A pomoc działa, przekonywał prezydent, generalnie jak powinna: „są instytucje”, „armia urzędników”. Ktoś później przytomnie zauważył, iż projekt kontenerów forsuje się jednocześnie podkreślając, że to antidotum na nieskuteczność opieki społecznej, a zarazem się systemu tego broni, jeżeli ktoś go krytykuje. Paradoks i to nie jedyny w tej debacie. Dodajmy, że Stępień wzdrygał się, całkiem świadomy realiów, od użycia w kontekście osiedla kontenerowego słowa „getto”, posługując się eufemizmem „enklawa”, czym mocno skonfundował publiczność.

Tomasz Sadowski stwierdził, że przy sprawie „kontenerów przepełniła się czara goryczy” – chyba faktycznie bo Barbara Sadowska i wielu były bezdomnych i alkoholików, związanych z Barką, z trudem ukrywało oburzenie i silne emocje. Mówili o swoich losach, o wydźwignięciu się z dna, a także o obecnej pracy z potrzebującymi jaką wielu z nich prowadzi. Wniosek nasuwał się jeden – kontener dla wielu z nich byłby kiedyś „gwoździem do trumny”. Szef Barki wskazywał dalej na niewydolność ustawy o pomocy społecznej i niewłaściwe zarządzanie. Krytykował podejście do zagadnienia ze strony władz Poznania.

Wreszcie Tomasz Lewandowski podkreślił ryzyko tego, że w przyszłości kontenery się mogą stać, z powodu złej kondycji finansowej miasta, nowym standardem budownictwa socjalnego. Stwierdził też w polemice z Jarosławem Puckiem, że „prawdziwa debata” o kontenerach dopiero się rozpoczęła, a wcześniejsze (prowadzone od dwóch lat) spotkania z radnymi, na które powoływał się dyrektor ZKZL, sprowadzały się do zakomunikowania im, że decyzją prezydenta kontenery powstaną, a oni mogą mieć głos opiniujący, co do ich lokalizacji.

Już wcześniej było wiadomo, że realizacja projektu posadowienia kontenerów w Poznaniu zostaje odroczona do jesieni. Opinia publiczna i przynajmniej część radnych domaga się od miasta m.in. wykonania studium skutków społeczno-ekonomicznych realizacji tego przedsięwzięcia. Na zakończenie spotkania stwierdzono (choć przedstawiciele miasta nie byli skłonni dać tu jednoznacznego potwierdzenia), że czas ten trzeba wykorzystać na opracowanie alternatywnych (zamiast kontenerów) sposobów rozwiązania problemu tzw. „trudnych lokatorów” - metodami pracy socjalnej. Ostatecznie wypada mieć nadzieję, że władze miasta pójdą w tym kierunku.

Postęp w debacie dostrzegł nawet Jarosław Pucek, który zauważył, że środowisko związane z Rozbratem jeszcze niedawno nazywało go Rudolfem Hoessem, a dziś już „tylko” Brudnym Harrym. Ponieważ jak widać, pewne metafory dyrektor ZKZL za bardzo bierze do siebie, deklarujemy, że jak ostatecznie odstąpi od tego chorego projektu - którego choć sam nie wymyślił i w niego nie wierzy, gorliwie broni i realizuje - to nazwiemy go Misiem Puchatkiem.

Kontenerowy spór trwa. W klubo-kawiarni Meskalina na Starym Rynku 27 kwietnia o godz. 17.00. odbędzie się kolejna prezentacja badań prowadzonych przez działaczki związane z poznańskim Rozbratem na temat osiedli kontenerowych. Przedstawimy sytuację w Belgradzie i polskich miastach: Żorach, Sławkowie, Skoczowie i Bytomiu. Wkrótce więcej na naszej stronie.

Komentarze

-1| 2 | DamianX2011-04-06 22:28
A kampania przeciwko kontenerowemu gettu powinna nosić kryptonim "Putzek macht frei!".
-1| 1 | DamianX2011-04-06 22:27
Powinno się nagłośnić na forum międzynarodowym BUDOWANIE W POLSCE OBOZÓW KONCENTRACYJNYC H biedy. To na pewno zadziała... Na pewno... skłotersi, i działacze, i inne anarchisty!!! Jest internet! Na początek!
Trzeba szukać pomocy w Strasburgu, czy przypadkiem polskie NIEPŁACENIE zasiłków ok. 1,5 mln bezrobotnym (wraz rodzinami ok. 3 mln) nie jest aby sprzeczne z wymogami unijnymi...
Należy zgłosić obywatelski projekt zmiany ustawy o bezrobotnych - NATYCHMIAST!
Powinno się oczywiście płacić (po spełnieniu jakichś tam wymogów) czynsz, a nawet prąd i gaz (limity) ludziom NIEWYDOLNYM FINANSOWO...
Wiem, że moje propozycje brzmią bajkowo, ale może by skłotersy, kancelarie i inne granciarze uderzyły w normalną procedurę w państwie bandyckim?
A na razie osprajować Poznań napisami typu: KONTENER MACHT FREI, Putzek ist Oberlojtnajt, Pucek do wypucowania... itd...

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Prawo do miasta, czy parcie do władzy?

Sprawy lokalne :: 13 lutego :: Komentarze (0)

Prawo do miasta, czy parcie do władzy?

Zbliżają się wybory samorządowe, to tworzą się komitety. Niby to oczywiste, ale jednak życie ciągle potrafi nas w większym lub mniejszy stopniu zaskakiwać. Otóż komitet, którego twarzami są żona urzędującego prezydenta i jeden z wiceprezydentów, bez żenady prezentować się nam będzie w kampanii jako „społecznicy” –  pod logiem „Prawo do...

Więcej...

Podsumowanie działań FA-Poznań w minionym 2017 roku

Aktywizm :: 12 lutego :: Komentarze (0)

Podsumowanie działań FA-Poznań w minionym 2017 roku

W minionym roku działania poznańskiej sekcji Federacji Anarchistycznej skupiały się głównie na kontynuacji własnej aktywności, jak i wspieraniu takich inicjatyw jak Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Komisja Międzyzakładowa OZZ IP, Poznaniacy Przeciwko Myśliwym czy Jedzenie Zamiast Bomb Poznań

Więcej...

Symbole państwowe, abstrakcje i małe ptaszki.

Alternatywy :: 07 lutego :: Komentarze (0)

Symbole państwowe, abstrakcje i małe ptaszki.

  O prezentowanej w Zemście wystawie pt. “Abstractions in orange, pink and yellow”, która w środę o 19.30 będzie miała swój finisaż, z jej autorem, Antonym Zmyślonym, rozmawia Marek Piekarski.

Więcej...

Czy urzędnik może być pazerny? Komentarz

Sprawy lokalne :: 02 lutego :: Komentarze (0)

Czy urzędnik może być pazerny? Komentarz

  W zeszłym tygodniu poznańska prasa ujawniła, że obecny dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej S.A. (MPGM), Paweł Kaczmarek, zmieniając swoje stanowisko w strukturach władzy w mieście (wcześniej był szefem ZKZL), przez trzy i pół miesiąca pobierał dwa wynagrodzenia: ze swojej wcześniejszej firmy oraz z nowej. ZKZL nie zażądało od niego –...

Więcej...

Puder odpada coraz bardziej

Sprawy lokalne :: 24 stycznia :: Komentarze (0)

Puder odpada coraz bardziej

Media w ostatnich dniach odkryły, że polski nacjonalizm odwołuje się do spuścizny nazizmu. Odkrycie to nastąpiło dopiero po tym, jak nacjonaliści uderzyli w liberalnych polityków, wieszając ich wizerunki na szubienicy. Gdy środowiska wolnościowe przez lata ostrzegały, że patriotyzm jest jedynie pretekstem do napaści, pogromów na tle rasowym czy po prostu...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian