Wolność powinna i może bronić się sama i byłoby niebezpiecznym absurdem krępować ją pod pretekstem jej ochrony, ponieważ moralność nie ma innego źródła, bodźca, przyczyny i celu niż wolność, i ponieważ sama nie jest niczym innym jak wolnością.
Michał Bakunin

Kontenerowy spór trwa. Relacja z debaty

rozbrat.org
_MG_5650Dziś w Gazecie Wyborczej odbyła się kolejna debata w sprawie budowy w Poznaniu kontenerów socjalnych. W panelu udział wzięli: prof. Tomasz Polak, wiceprezydent miasta Jerzy Stępień, dyrektor ZKZL Jarosław Pucek, szef Fundacji Barka Tomasz Sadowski i radny oraz jednocześnie przewodniczący Komisji Mieszkaniowej Tomasz Lewandowski. Na Sali zgromadziła się bardzo liczna publiczność, widać było, że temat wzbudza duże zainteresowanie. Panel prowadził redaktor Michał Danielewski.

Jarosław Pucek zaczął od stwierdzenia, które już padało z jego ust przy okazji innych spotkań, że kontenery nie rozwiązują problemu, „bo jest ich zdecydowanie za mało” oraz ponieważ „alokacja nie załatwia sprawy”. Mimo to dyrektor ZKZL bronił projektu do upadłego, przyjmując na siebie całą krytykę. Dlaczego? Niektórzy są skłonni przypuszczać, że taką mu wyznaczono (lub sam postanowił obrać) rolę. Z drugiej strony, co nie kłóci się z poprzednią tezą, traktuje on ten projekt przede wszystkim jako – jak sam to nazwał – „instrument” naprawiania prawa, w którego obecną skuteczność nie wierzy i środek dyscyplinujący „trudnych lokatorów”. Aby bronić tych, jak stwierdził, którzy są właścicielami mieszkań i ze swej własności w sposób swobodny, z powodu „trudnych lokatorów”, korzystać nie mogą. O drugiej stronie medalu, czyli nadużywaniu własności prywatnej rujnującym życie wielu innym, mowy nie było.

Profesor Polak zakwestionował we wstępie mechanizm „załatwienia sprawy”, to znaczy, iż mieszkańcom miasta pozostawia się jedynie rolę recenzentów pewnego projektu, a nie uczestników procesu decyzyjnego. Podkreślał, że zgromadzeni na sali są dowodem, że debata w określonych warunkach jest czymś realnym i – z demokratycznego punktu widzenia - koniecznym.

Prezydent Stępień stwierdził, idąc śladami dyrektora ZKZL, że „nie jest entuzjastą kontenerów”, bo to „ćwierć środek” i „porażka systemu opieki społecznej”, za którą osobiście w mieście jest odpowiedzialny. Zaraz potem jednak dodał, iż winne temu zasadniczo nie jest miasto, ale sami niedoszli beneficjenci pomocy socjalnej, bowiem nie chcą z niej skorzystać (tak są, jak wynikałoby z tych słów, w tej biedzie i niezaradności życiowej zatwardziali!). A pomoc działa, przekonywał prezydent, generalnie jak powinna: „są instytucje”, „armia urzędników”. Ktoś później przytomnie zauważył, iż projekt kontenerów forsuje się jednocześnie podkreślając, że to antidotum na nieskuteczność opieki społecznej, a zarazem się systemu tego broni, jeżeli ktoś go krytykuje. Paradoks i to nie jedyny w tej debacie. Dodajmy, że Stępień wzdrygał się, całkiem świadomy realiów, od użycia w kontekście osiedla kontenerowego słowa „getto”, posługując się eufemizmem „enklawa”, czym mocno skonfundował publiczność.

Tomasz Sadowski stwierdził, że przy sprawie „kontenerów przepełniła się czara goryczy” – chyba faktycznie bo Barbara Sadowska i wielu były bezdomnych i alkoholików, związanych z Barką, z trudem ukrywało oburzenie i silne emocje. Mówili o swoich losach, o wydźwignięciu się z dna, a także o obecnej pracy z potrzebującymi jaką wielu z nich prowadzi. Wniosek nasuwał się jeden – kontener dla wielu z nich byłby kiedyś „gwoździem do trumny”. Szef Barki wskazywał dalej na niewydolność ustawy o pomocy społecznej i niewłaściwe zarządzanie. Krytykował podejście do zagadnienia ze strony władz Poznania.

Wreszcie Tomasz Lewandowski podkreślił ryzyko tego, że w przyszłości kontenery się mogą stać, z powodu złej kondycji finansowej miasta, nowym standardem budownictwa socjalnego. Stwierdził też w polemice z Jarosławem Puckiem, że „prawdziwa debata” o kontenerach dopiero się rozpoczęła, a wcześniejsze (prowadzone od dwóch lat) spotkania z radnymi, na które powoływał się dyrektor ZKZL, sprowadzały się do zakomunikowania im, że decyzją prezydenta kontenery powstaną, a oni mogą mieć głos opiniujący, co do ich lokalizacji.

Już wcześniej było wiadomo, że realizacja projektu posadowienia kontenerów w Poznaniu zostaje odroczona do jesieni. Opinia publiczna i przynajmniej część radnych domaga się od miasta m.in. wykonania studium skutków społeczno-ekonomicznych realizacji tego przedsięwzięcia. Na zakończenie spotkania stwierdzono (choć przedstawiciele miasta nie byli skłonni dać tu jednoznacznego potwierdzenia), że czas ten trzeba wykorzystać na opracowanie alternatywnych (zamiast kontenerów) sposobów rozwiązania problemu tzw. „trudnych lokatorów” - metodami pracy socjalnej. Ostatecznie wypada mieć nadzieję, że władze miasta pójdą w tym kierunku.

Postęp w debacie dostrzegł nawet Jarosław Pucek, który zauważył, że środowisko związane z Rozbratem jeszcze niedawno nazywało go Rudolfem Hoessem, a dziś już „tylko” Brudnym Harrym. Ponieważ jak widać, pewne metafory dyrektor ZKZL za bardzo bierze do siebie, deklarujemy, że jak ostatecznie odstąpi od tego chorego projektu - którego choć sam nie wymyślił i w niego nie wierzy, gorliwie broni i realizuje - to nazwiemy go Misiem Puchatkiem.

Kontenerowy spór trwa. W klubo-kawiarni Meskalina na Starym Rynku 27 kwietnia o godz. 17.00. odbędzie się kolejna prezentacja badań prowadzonych przez działaczki związane z poznańskim Rozbratem na temat osiedli kontenerowych. Przedstawimy sytuację w Belgradzie i polskich miastach: Żorach, Sławkowie, Skoczowie i Bytomiu. Wkrótce więcej na naszej stronie.

Komentarze

-1| 2 | DamianX2011-04-06 22:28
A kampania przeciwko kontenerowemu gettu powinna nosić kryptonim "Putzek macht frei!".
-1| 1 | DamianX2011-04-06 22:27
Powinno się nagłośnić na forum międzynarodowym BUDOWANIE W POLSCE OBOZÓW KONCENTRACYJNYC H biedy. To na pewno zadziała... Na pewno... skłotersi, i działacze, i inne anarchisty!!! Jest internet! Na początek!
Trzeba szukać pomocy w Strasburgu, czy przypadkiem polskie NIEPŁACENIE zasiłków ok. 1,5 mln bezrobotnym (wraz rodzinami ok. 3 mln) nie jest aby sprzeczne z wymogami unijnymi...
Należy zgłosić obywatelski projekt zmiany ustawy o bezrobotnych - NATYCHMIAST!
Powinno się oczywiście płacić (po spełnieniu jakichś tam wymogów) czynsz, a nawet prąd i gaz (limity) ludziom NIEWYDOLNYM FINANSOWO...
Wiem, że moje propozycje brzmią bajkowo, ale może by skłotersy, kancelarie i inne granciarze uderzyły w normalną procedurę w państwie bandyckim?
A na razie osprajować Poznań napisami typu: KONTENER MACHT FREI, Putzek ist Oberlojtnajt, Pucek do wypucowania... itd...

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Nie stawiać znaku równości między anarchistami i narodowcami

Aktywizm :: 17 listopada :: Komentarze (0)

Nie stawiać znaku równości między anarchistami i narodowcami

Demonstracja „Nacjonalizm nie przejdzie – Wygwizdujemy Winnickiego” od samego początku wzbudzała spore kontrowersje. Środowisko skrajnej prawicy oraz media rozpowszechniły oderwaną od rzeczywistości informację, że anarchiści postanowili ściągnąć do Poznania niemiecką i francuską Antifę, z której pomocą chcą wywołać w centrum miasta zamieszki podobne do tych, jakie miały miejsce w Hamburgu...

Więcej...

Relacja anarchistek biorących udział w okupacji Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych

Ekologia :: 13 listopada :: Komentarze (0)

Relacja anarchistek biorących udział w okupacji Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych

Relacja aresztowanej anarchistki  09.11.2017 r. wraz z aktywistami Obozu dla Puszczy weszłam do budynku generalnej dyrekcji lasów państwowych w Warszawie, aby rozpocząć okupację prowadzącej grabieżczą politykę leśną instytucji. Po wkroczeniu do budynku rozwiesiliśmy banery z hasłami: "Ostatni taki las w Europie. Stop wycince!", "Puszcza nie jest surowcem", "Wycofajcie harwestery";  w...

Więcej...

Prawica rozpowszechnia fałszywe informacje, aby wzmocnić swoją pozycję w Poznaniu

Sprawy lokalne :: 10 listopada :: Komentarze (0)

Prawica rozpowszechnia fałszywe informacje, aby wzmocnić swoją pozycję w Poznaniu

Jak poinformował portal „DoRzeczy”, antyfaszyści szykują zamieszki w Poznaniu, z okazji przyjazdu posła Winnickiego. „DoRzeczy” powołał się na francuskojęzyczny portal „La Horde”, którym ponoć zamieścił informację o przyjeździe do Poznania Antify z Niemiec i Francji. W rzeczywistości ów portal, nic takiego nie opublikował. „La Horde”, który umieszcza ogłoszenia o działaniach...

Więcej...

Antyfaszyzm to nie bojówka, antyfaszyzm to ruch. Nie daj się nabrać na fake news

Aktywizm :: 09 listopada :: Komentarze (0)

Antyfaszyzm to nie bojówka, antyfaszyzm to ruch. Nie daj się nabrać na fake news

W środę, 15 listopada, w narodowej piwnicy przy ulicy Strzałowej odbędzie się spotkanie z posłem Robertem Winnickim, posłem z nacjonalistycznego Ruchu Narodowego. W związku z tym koalicja poznańskich środowisk społecznych, których wspólnym mianownikiem jest postawa antyfaszystowska i antydyskryminacyjna, postanowiła pokazać, że w Poznaniu faszyzujący politycy nie są mile widziani.

Więcej...

Nauki rewolucji węgierskiej

Walka klas :: 07 listopada :: Komentarze (0)

Nauki rewolucji węgierskiej

O rewolucji węgierskiej krąży w Polsce dość popularny stereotyp: dzielni, acz nierozważni Węgrzy wzniecili powstanie, Nagy ugiął się pod presją rozgorączkowanych tłumów i wystąpił z Paktu Warszawskiego, prowokując Rosjan ostatecznie do agresji. W tle tego stereotypu mieści się przeświadczenie o wyższości zorganizowanej rewolucji „Solidarności” nad chaosem rewolucji węgierskiej. I, jak to zazwyczaj ze stereotypami bywa, więcej on zaciemnia niż wyjaśnia.

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian