Kapitał musi dla siebie zawłaszczać naszą przestrzeń. Jest to praktycznie jego obowiązek. Nie może on pozostawić miejsca dla kreatywności, naszej zdolności, aby zrobić coś samemu, naszego pożądania czegoś nowego.
Alfredo Bonanno

Szumowiny powieszone!

rozbrat.org

elity-maleZ okazji 224. rocznicy wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej poznańska sekcja Federacji Anarchistycznej zorganizowała happening: wieszanie poznańskich elit. O godzinie trzynastej wśród murów Starego Rynku rozbrzmiała Marsylianka, a następnie Niewidzialny Głos Rewolucji odczytał długą listę zarzutów, dobosz wybił rytm i jeden po drugim pojawili się na fasadzie budynku znani mniej lub bardziej panowie.

W wydarzeniu uczestniczyło wielu poznaniaków i poznanianek, wśród których pojawiały się różne komentarze: "Dlaczego tylko tylu powiesili?", "W dobie beznadziei, może to towarzystwo się opamięta", "Ciekawe jak długo powiszą, pewnikiem jutro od rana będą szukali paragrafów, jak to łamie prawo".

Ryszard Grobelny -- od zawsze kasjer miasta know-how. Poznań doprowadził na skraj bankructwa, aby zostać menedżerem na czas kryzysu. Zajmuje się głównie brylowaniem na bankietach i popijaniem koniaku z najbogatszymi ludźmi w kraju, co przyniosło mu w swego czasu miano kieszonkowego prezydenta Jana Kulczyka. W wolnych chwilach zamyka szkoły, zamraża płace, zabiera biednym i daje bogatym. Podczas gdy wszystkim podwyższa czynsze, właścicielowi Lecha właśnie go obniżył o 2 mln zł. Ciemięży mieszkańców podwyżkami opłat wszelakich. Szacunkiem obdarza jedynie inwestorów i biznesmenów o tym, jak ubić z nimi dobry interes, za co na ławach oskarżonych wysiadywał. Przy okazji swoją ekipę rozstawia na stołkach w całym mieście tworząc dla niej liczne spółki, a resztę sprowadza do rynsztoka.

Mirosław Kruszyński -- wiceprezydent Poznania, wieloletni zausznik Ryszarda Grobelnego. Od lat konsekwentnie zajmuje się niszczeniem transportu publicznego w mieście na zlecenie prezydenta. Zgodnie z zasadą im drożej tym lepiej, bez umiaru forsuje podwyżki biletów. Odpowiedzialny jest za rozgrzebanie połowy miasta, co doprowadziło to do tego, że mieszkańcy płacą coraz więcej za coraz gorszą jakość komunikacji miejskiej. Jako osoba odpowiedzialna za zaspokajanie potrzeb lokalowych w mieście skutecznie ogranicza budowę nowych mieszkań i zarządza masowe eksmisje na bruk nadzorowane przez wiernych mu urzędników z ZKZL. Nadzoruje  program zamykania biednych w kontenerowych puszkach. Jest też pryncypałem szefa ZDM Jacka Szukały, naczelnego wroga pieszych i pasażerów komunikacji miejskiej.

Andrzej Borowiak -- medialna gęba poznańskiej policji. Zaczynał karierę do romansu z ZOMO. Zajmuje się tuszowaniem policyjnego bandytyzmu. Jeśli któryś z jego kolegów połamie nogi nastolatkowi czy też będzie chciał zgwałcić nastolatkę na służbie, on w mediach stwierdzi, że policjantów należy traktować jak święte krowy. Andrzej wraz ze swoimi kolegami stawia się na każde zawołanie, kiedy trzeba wykonać brudną robotę dla tych z grubym portfelem i układami. Pluton jego pałkowników dokona eksmisji kobiety na wózku, a gdy czyściciele zaczną terroryzować mieszkańców kolejnej kamienicy, to będzie wybielał policjantów, którzy po cichu z nimi współpracują. Tuszował również wypadek samochodowy w podpoznańskich Kalwach, za który odpowiedzialna jest firma jego brata.

Piotr Florek -- namiestnik neoliberalnego rządu PO w Poznaniu. Wodę na Stolarskiej obiecał "na święta". Lokatorzy nie znaleźli jej jednak ani pod choinką, ani nie doczekali się jej od "zająca". Dobił do dna, pod względem etycznych standardów przyjętych przez władzę – podczas gdy Grobelny korespondował z głównymi graczami w poznańskiej mafii mieszkaniowej, on umówił się z ich siepaczem na spotkanie. Poza tym incydentem w sprawie „czyszczenia” kamienic schował głowę w piasek, przez co dopomógł w prowadzeniu intratnego interesu bandyckimi metodami. Kiedy robotnicy z Zakładów im. H. Cegielskiego wyszli na ulice w obronie swoich miejsc pracy, on szczuł na nich policję.

Stanisław Gądecki -- ostry gracz na rynku nieruchomości, posiłkujący się Pismem Świętym. Na mieście pojawia się w różowej czapce i ze złotym krzyżem na łańcuchu; twierdzi jednak, że nie jest gwiazdorem i że nie może oddać miastu budynku szkoły baletowej czy VIII LO. Swoimi kazaniami uświęci poczynania wszystkich tych, którzy są u władzy i właściwie się mu odwdzięczą, pedofili i różnych takich. Wykorzystując rozmaite układy przejmuje kolejne działki i kamienice, żąda też horrendalnych haraczy z publicznych pieniędzy za prowadzenie szkół w budynkach zagrabionych przez Kościół.

Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort!

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

"Wszyscy jesteśmy częścią uniwersytetu jako "szkoły-jako-fabryki" i chcemy mieć wpływ na nasze zakłady pracy, na decyzje, które nas dotyczą"

Kontrola społeczna :: 14 czerwca :: Komentarze (0)

Treść przemówienia wygłoszonego na wczorajszego Ogólnopolski protest przeciwko ustawie 2.0 / Poznań Reprezentuję Komisję Międzyzakładową OZZ IP przy Teatrze Ósmego Dnia, która wsparła protesty studentów i pracowników UAM oraz przede wszystkim studentów i pracowników UAP.Powiem kilka gorzkich słów.Nie będę mówił o uniwersytecie w kategoriach "wspólnoty", bo wiele razy udowodniliśmy, że nie...

Więcej...

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” - wstęp

Aktywizm :: 20 kwietnia :: Komentarze (0)

„Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet”  - wstęp

Przedstawiamy niewielki fragment wstępu Davida Graebera do książki „Rewolucja w Rożawie. Demokratyczna autonomia i wyzwolenie kobiet” autorstwa Michaela Knapp, Anji Flach i Ercana Ayboga, która ukaże się nakładem Oficyny Bractwo Trojka. Przypominamy też o trwającej wciąż zbiórce środków, dzięki której ta ważna pozycja będzie mogła się ukazać. Link do zbiórki: ...

Więcej...

Miasto kobiet i równości płac

Walka klas :: 09 kwietnia :: Komentarze (0)

Miasto kobiet i równości płac

W sobotę dobiegły nas informacje o tym, że Wielkopolski Kongres Kobiet okrzyknął Jaśkowiaka liderem tworzenia równych szans dla kobiet i mężczyzn. Możliwe, że z perspektywy kobiet o orientacji liberalno-konserwatywnej jest on tego rodzaju liderem. Niemniej kobiety to nie tylko polityczki, celebrytki i bizneswomen. Kobiety to również pracownice zmuszane do pracy...

Więcej...

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Efekt domina, czyli ziemniaki i mandarynki

W ostatnim tygodniu bardzo dużo mówi się o współczuciu, o pomaganiu. Wszystko za sprawą Dominiki Kulczyk – współwłaścicielki firmy Kulczyk Investments działającej w 30 krajach na świecie oraz prezeski Kulczyk Foundation, również obecnej w 30 krajach (przypadek?). W związku z tą drugą działalnością występuje ona w serialu dokumentalnym „Efekt domina”,...

Więcej...

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

Walka klas :: 04 kwietnia :: Komentarze (0)

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian