Ten, kto nigdy nie zapomina, że jedynym właściwym postępowaniem w stosunku do siebie i innych jest ciągła radykalizacja - nie może się ani pomylić, ani zagubić.
Raoul Vaneigem

Gentryfikacja – lokatorzy w ogniu wojny socjalnej

Oficyna Trojka
gentryfikacja_oklVeronika Sinewali - Gentryfikacja.Lokatorzy w ogniu wojny socjalnej do nabycia w dystrybucji Oficyny Trojka

eks-usa
World Press Photo 2009. Nagrodzone zdjęcie Anthony Suau (zobacz więcej)
30 kwietnia miała premierę nowa publikacja w serii „anarchizm – idee – praktyka” Oficyny Trojka. Tym razem jest zbiór esejów poświęconych walkom lokatorskim autorstwa Veroniki Sinewali „Gentryfikacja – lokatorzy w ogniu wojny socjalnej”. Poniżej fragmentu wstępu do książki.

Wszystkie materiały zamieszczone w tej publikacji powstawały w pierwszej połowie 2009 roku będąc zarówno reakcją jak i pozycją, jaką zajęłam wobec konfliktów lokatorskich narastających w obu miastach, w których rozgrywa się moje życie. Mam na myśli Warszawę i Berlin. To właśnie te konflikty, mój bezpośredni udział w tak zwanych działaniach lokatorskich, dyskusje z wieloma osobami zaangażowanymi w te działania oraz prezentacje, które przygotowałam na wydarzenia w Warszawie (Konferencja Lokatorska, luty 2009) i Zagrzebiu (Targi Książki Anarchistycznej, marzec 2009) spowodowały, iż zdecydowałam się poświęcić trochę czasu i przelać na papier zebrane w ten sposób informacje, doświadczenia i przemyślenia. W ten sposób powstały zaprezentowane tu cztery teksty, trzy opracowania i jedno opowiadanie. Teksty, co warto chyba podkreślić, nie zostały napisane bynajmniej z perspektywy zewnętrznej, typowej dla socjologa, eksperta od ruchów społecznych czy znawczyni tematyki mieszkaniowej. To perspektywa osoby zarówno bezpośrednio problemem dotkniętej jak i emocjonalnie zaangażowanej w zaistniały konflikt. Materiały pojawiły się więc wiosną i latem 2009 r. na różnych stronach i portalach internetowych czytywanych w głównej mierze przez zaangażowane w tą tematykę środowiska anarchistyczne i lokatorskie oraz dodatkowo, jak przypuszczam, przez kilku agentów państwowych służb bezpieczeństwa odpowiedzialnych za monitorowanie i kontrolowanie oddolnych ruchów społecznych. W związku z tym, przez parę miesięcy, były one dostępne tylko w cyfrowej formie i tylko dla tego ograniczonego (w kontekście służb bezpieczeństwa wręcz w podwójnym sensie) grona osób...

Jednak wiosną 2009 r. doszło do pewnego wydarzenia kulturalnego o międzynarodowym charakterze, wymowa którego skłoniła mnie do refleksji i w efekcie do podjęcia decyzji o udostępnieniu tych tekstów większemu gronu czytelników poprzez wydanie ich w formie drukowanej publikacji. Owym wydarzeniem było przyznanie corocznej nagrody w ramach konkursu World Press Photo. Za najlepsze zdjęcie roku 2008 uznana została czarno-biała praca amerykańskiego fotografa Anthony Suau. Zdjęcie zrobione w marcu 2008 r. w Cleveland w stanie Ohio przedstawia amerykańskiego policjanta w pełnym rynsztunku mierzącego z broni palnej w trakcie przeszukiwania domu. Sam akt przeszukania był końcowym etapem procesu eksmisji lokatorów zalegających z opłatami. Policjant sprawdzał w ten sposób, czy mieszkańcy faktycznie posłuchali nakazu najemcy i opuścili mieszkanie. W swoim uzasadnieniu jury World Press Photo napisało m.in. „Mamy tu przed sobą coś, co wizualnie jest zarówno klarowne jak i kompleksowe (...) Rok 2008 jest rokiem kończącym dominację pewnego systemu ekonomicznego. Potrzebujemy nowego języka, aby odkryć nowe sposoby na ilustrowanie naszego życia”.

Jednym z aspektów, na który, jak uważam, jury chciało zwrócić uwagę, była symbolika zdjęcia. Kryzys finansowy, który przesiąknął tak USA jak Europę na wielu płaszczyznach życia społecznego i zdruzgotał stabilność tzw. rynku mieszkaniowego/nieruchomości, kryzys, który z pewnością jest potwierdzeniem chwiejności i destruktywnego oblicza samego systemu kapitalistycznego, dla zwykłych ludzi przede wszystkim pracy, środków do życia czy właśnie domu. Nagrodzone zdjęcie w prosty acz dobitny sposób oddaje ten proces. Jest skondensowaną w jednym momencie odbitką niesłychanie kompleksowego procesu o globalnym charakterze i skutkach.

Zdjęcie to oraz fakt wyróżnienia go przez międzynarodowe jury, wywołało we mnie jeszcze jedną głębszą refleksję. Otóż ową fotografię, z którą miałam okazję zapoznać się na wystawie World Press Photo w Berlinie właśnie wiosną 2009 r., ciężko jest odróżnić od zdjęć ilustrujących współczesne działania wojenne w Iraku czy Afganistanie. Właściwie staje się to możliwe dopiero po przeczytaniu samego opisu zdjęcia. Oficer policji jest uzbrojony i zachowuje się w taki sposób, jak amerykański komandos na pierwszej linii wojennego frontu. W związku z tym, przez obiektyw forma wypełniania czynności eksmisyjnych wydaje się być imitacją nalotu sił okupacyjnych na podejrzane lokale na przedmieściach Bagdadu. Wydaje się być ujęciem działań stricte wojennych. Wydaje się? Czy może już jest!?

Podobieństwo to uważam za elementarne dla dzisiejszych czasów. I nie mam na myśli wcale kryzysu finansowego i jego skutków. Proces eksmisji przeprowadzany przez instytucje państwowe w imieniu wynajemców (członków warstw posiadających) na lokatorach (członkach warstw ubogich) przebiega już od dawna w atmosferze i przy użyciu środków adekwatnych dla manewrów wojennych. Tak więc zdjęcie Anthony Suau to fotograficzne ujęcie czegoś, co radykalni działacze społeczni zwykli określać nie od dziś mianem wojny socjalnej (social war/guerra sociale). Kiedy w społeczeństwach znajdujących się pozornie w stanie we wewnętrznego pokoju i harmonii konflikt pomiędzy tymi, co posiadają władzę materialną bądź/i polityczną, a tymi, którzy są tej władzy poddani jest prowadzony przy pomocy uzbrojonych po zęby funkcjonariuszy, walka o przestrzeń do godnej egzystencji toczona jest przy użyciu coraz radykalniejszych metod, a do wielu codziennych przejawów tego konfliktu należą – fizyczne wyrzucanie ludzi z zamieszkałych przez nich lokali oraz w dalszej konsekwencji „przesiedlanie” co niektórych do więzień... W takich warunkach pojęcie wojny socjalnej nie może być już dłużej ukrywane gdzieś w niszowym dialekcie radykalnych socjologów i działaczy społecznych. Skoro termin wojny socjalnej jest opisem rozgrywających się wokół nas realnych zdarzeń to uważam, że najwyższa pora, aby został on przejęty z języka, którym posługują się wyłącznie eksperci, przez język powszechny. Po to, aby pomóc nam wszystkim w bardziej adekwatnym opisywaniu tego co dzieje się wokół nas. Bardzie adekwatnym niż opisy, którymi posługujemy się obecnie. Tym bardziej gdy wojna socjalna prowadzona jest zarówno od góry, co przedstawia dobitnie nagrodzona fotografia, jak i od dołu, przez środowiska lokatorskie i inne społeczności stojące w obliczu wszelakich procesów kapitalistycznych.

Publikując: „Gentryfikacja. Lokatorzy w ogniu wojny socjalnej” odpowiadam więc w pewnym sensie na wyzwanie sformułowane przez jury konkursu World Press Photo 2008 wzywające do poszukiwania nowego języka jako narzędzia do „odkrywania nowych sposobów ilustrowania naszego życia”.(…)

Linie frontu wojny socjalnej przebiegają we wszystkich sferach życia społecznego i dlatego stwierdzenie, iż żyjemy w jej ciągłym ogniu, nie jest ani przesadą ani fantazją. To szkaradna i niechciana prawda. Zresztą, zapewne to właśnie owa totalność konfliktu, w jakim bierzemy udział, jest wytłumaczeniem faktu, dlaczego tak uporczywie wypieramy go z naszej świadomości. Do przełamania tej świadomościowej auto-blokady prowokować ma właśnie między innymi ta skromna publikacja.

Komentarze

-1| 1 | Bartosz0072011-05-07 23:48
Tekst dość żenujący.
Akurat mam nieco do czynienia z sytuacjami, jakie rozgrywają się w mieszkaniach lokatorskich. Po pierwsze - jakie "zabieranie przestrzeni" - nie mówimy o lesie, łące czy polu tylko mieszkaniu - które ktoś wybudował, wykonuje niezbędne remonty i kontrole, żeby się na głowę nie zawaliło, ogrzewa, zaopatruje w media. Tymczasem lokatorzy których broni ten artykuł (nie płacący czynszu) niestety są przez polskie prawo traktowani nadzwyczaj preferencyjnie. Po pierwsze, mają do zapłacenia czynsze o wiele niższe niż wynikałoby to z nakładów pracy niezbędnych do wybudowania i utrzymania wspomnianego mieszkania. Po drugie - nawet jeśli mimo to postanowią z premedytacją nie płacić i pasożytować na właścicielu, są praktycznie bezkarni. Mało tego, nierzadkim przypadkiem są kradzieże w dosłownym tego słowa znaczeniu - sprzętu z zajmowanych mieszkań!
Jeśli ktoś nie ma ochoty kształcić się, wytwarzać dóbr=zarabiać pieniędzy w celu zapewnienia sobie dachu nad głową - ma do tego pełne prawo. Ale dlaczego taka osoba uzurpuje sobie prawo do DARMOWEGO korzystania z lokalu, na który ktoś inny ciężko pracuje, aby utrzymać i ogrzać? Jak to się ma do sprawiedliwości społecznej?

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Najnowsza publicystyka

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Niewiarygodny triumwirat: Ikonowicz, Zandberg... Witkowski

Polityka :: 28 lutego :: Komentarze (0)

Niewiarygodny triumwirat: Ikonowicz, Zandberg... Witkowski

Dziś poznańska WTK doniosła, że Waldemar Witkowski, polityk Unii Pracy, idzie do wyborów euro-parlamentarnych ramię w ramię z Adrianem Zandbergiem i Piotrem Ikonowiczem. Witkowski – możemy śmiało to napisać – jest jednym z najbardziej skompromitowanych działaczy tzw. lewicy. Przedstawiciel postkomunistycznej nomenklatury w najgorszym wydaniu. WTK wypomniało mu fakt, iż nie...

Więcej...

Dziki – protestować czy nie?

Ekologia :: 12 stycznia :: Komentarze (0)

Dziki – protestować czy nie?

Wróciłem ze studia telewizji WTK. Miałem tam pogadankę z poznańskim rzecznikiem PZŁ i posłem PiS na temat dzików. Była to „Otwarta Antena”, więc również widzowie dzwonili do studia. Jedna z pań powołała się na to, że nawet Komisja Europejska poparła Polskę w odstrzale dzików, więc „o co nam chodzi”. Ja...

Więcej...

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

Ekologia :: 10 stycznia :: Komentarze (0)

Czy masowy odstrzał dzików jest potrzebny?

Mniej więcej od połowy zeszłego roku wiemy, że za rządów PiS nie będzie żadnej „dobrej zmiany dla zwierząt”. Ostatecznie nie wprowadzono oczekiwanych zmian w ustawie o ochronie zwierząt w tak ważnych kwestiach jak np. zakaz uboju rytualnego czy zakaz hodowli zwierząt futerkowych. Projekt nowelizacji ustawy padł pod presją lobby producentów...

Więcej...

Harry Cleaver, „Teoria kryzysu jako teoria walki klas” (PDF)

Walka klas :: 23 października :: Komentarze (0)

Harry Cleaver, „Teoria kryzysu jako teoria walki klas” (PDF)

Fragment wstępu do polskiego wydania książki Harrego Cleavera pt. Teoria kryzysu jako teoria walki klas, która w 2017 r. ukazała się nakładem Wydawnictwa A+. Cała książka w formacie PDF do pobrania tutaj.  

Więcej...

Sędzia w procesie osób oskarżonych po Czarnym Proteście jest uprzedzona do anarchistów?

Kontrola społeczna :: 08 września :: Komentarze (0)

Sędzia w procesie osób oskarżonych po Czarnym Proteście jest uprzedzona do anarchistów?

3 października 2016 roku w Poznaniu, część osób uczestniczących w tzw. czarnym proteście skierowała się, po zakończeniu głównej demonstracji, pod biuro PiS, by wyrazić swój sprzeciw wobec rządowych planów zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. Na miejscu demonstrujący zastali policjantów, w których stronę ktoś z tłumu rzucił kilka świec dymnych. W odpowiedzi funkcjonariusze...

Więcej...

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian