Radykalna teoria nie ma nic do stracenia i do szanowania. Krytykuje siebie, jak i wszystko inne. Nie jest doktryną, którą trzeba przyjąć na wiarę, ale prowizorycznym uogólnieniem, które wymaga ciągłej weryfikacji.
Ken Knabb

Osiedla grodzone w Polsce – analiza dyskursu

rozbrat.org
osiedla grodzoneKiedy 20 lat temu upadał mur berliński, mieszkańcy Europy Środkowej dostali ostateczny sygnał, że klatka, w której wbrew swojej woli byli trzymani, rozpadła się. Mur nie zniknął od razu. Rozbiórka trwała kilka miesięcy i do dzisiaj na ulicach Berlina można spotkać jeszcze kawałki przypominające mieszkańcom niemieckiej stolicy o wcale nie tak dawnym przymusowym zamknięciu. Być może to właśnie duch muru odstrasza deweloperów od stawiania tam zamkniętych osiedli.

W Polsce, dla odmiany, osiedla grodzone wyrastają jak grzyby po deszczu. Gated communities (osiedla zamknięte lub grodzone) to „osiedla otoczone murem lub płotem z ograniczonym dostępem publicznym, posiadające wewnętrzne regulacje prawne w formie umów wiążących mieszkańców oraz (zazwyczaj) wspólnie zarządzane”*. Pojawiły się w Stanach Zjednoczonych w drugiej połowie XX wieku, jako odpowiedź na wzrost przestępczości w coraz bardziej się rozrastających miastach. W przestrzeni publicznej zaczęły wyrastać kompleksy, które, dzięki ogrodzeniu i obecności strażników, miały stać się dla ich mieszkańców enklawami bezpieczeństwa. W Polsce pierwsze osiedle grodzone powstało pod koniec lat dziewięćdziesiątych. W 2008 roku, w samej tylko Warszawie, było ich już 400! Jak to się stało, że w ciągu zaledwie 10 lat od transformacji, mur z symbolu opresji stał się symbolem bezpieczeństwa? Tak naprawdę, w imię czego dajemy się zamykać? Jak coraz większa ilość fortec dla bogatszych członków klasy średniej wpływa na stosunki społeczne?  Na te pytania stara się odpowiedzieć Jacek Gądecki w  wydanej niedawno przez Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego książce „Za murami. Osiedla grodzone w Polsce –analiza dyskursu”.

Osiedla grodzone są jednym z ważniejszych symboli przemian społecznych, ekonomicznych i kulturowych, które dokonały się we współczesnej Polsce. W przeciągu kilku zaledwie lat powstała ogromna liczba kompleksów mieszkalnych, które wymagają wylegitymowania się przed wejściem lub wręcz zostawienia dokumentów u strażnika. Gądecki traktuje  grodzone osiedla nie tylko jako zjawiska architektoniczne, ale przede wszystkim jako konstrukty społeczno-kulturowe. Szuka źródeł ich powstania w rozwoju globalizacji, przemian społeczeństwa postindustrialnego. Kreśli rolę kultury w rozwoju badań nad miastem. Szeroki kontekst dla badań prowadzonych przez autora określa „faktycznie istniejący neoliberalizm”, który jest realizowany w przestrzeni miasta. Jego wyrazami są procesy suburbanizacji i gentryfikacji z jednej strony, wzrost kultury kontroli z drugiej. Tam, gdzie wzrasta liczba zamkniętych osiedli, zmniejsza się sfera publiczna.

Osiedla grodzone, skupiając ludzi o zbliżonym statusie materialnym i społecznym, budują iluzyjne poczucie wspólnoty. Ogrodzenie pozornie zapewnia poczucie bezpieczeństwa, jednak „mur wokół osiedla grodzonego odgrywa podobną rolę jak mur w mieście średniowiecznym – funkcjonuje jednocześnie jako mur wsparcia i lęku”*. Lęk wychwytują deweloperzy kusząc „atrakcyjnymi” ofertami mieszkań na coraz bardziej kontrolowanych osiedlach. Mechanizm się nakręca. Kto wykręci śrubkę?

JACEK GĄDECKI (ur. 1979), socjolog i etnolog, w 2008 r. obronił doktorat z socjologii w Instytucie Socjologii UMK w Toruniu. Obecnie pracuje jako adiunkt w Katedrze Socjologii Ogólnej i Antropologii Społeczno-Kulturowej WH AGH w Krakowie. Zainteresowania badawcze autora koncentrują się na antropologii i socjologii miasta, zwłaszcza zagadnieniach przemian przestrzeni publicznej oraz przemyśle kulturowym. Badał m.in. przemiany miast Europy Środkowo-Wschodniej w ramach projektu Transit Space Fundacji Bauhausu w Dessau oraz problematykę gated communities w Graduate Center City University of New York. Stypendysta m.in. Polsko-Amerykańskiej Komisji Fulbrighta i Fundacji na rzecz Nauki Polskiej. Jest także autorem książki Architektura i tożsamość. Rzecz o antropologii architektury (Toruń 2005) oraz licznych artykułów naukowych.

El.

*  wszystkie cytaty pochodzą z książki
** notatka o autorze pochodzi ze strony wydawnictwa http://www.wuwr.com.pl

Tego samego autora

Brak pasujących artykułów


Komentarze

0| 2 | qb2014-02-13 22:48
"W 2008 roku, w samej tylko Warszawie, było ich już 400! Jak to się stało, że w ciągu zaledwie 10 lat od transformacji, mur z symbolu opresji stał się symbolem bezpieczeństwa?" - jakie 10 lat? Poprawcie to, bo razi...
0| 1 | Tomek2013-12-10 17:41
Mieszkam w takim właśnie "luksusowym" osiedlu na obrzeżach Warszawy i czuję się ,jak w ... więzieniu . Czerwony , neonowy szlaban i budka strażnicza przy bramie budzą jednoznaczne skojarzenia . Ciekawe , czy i inni mieszkańcy takich "enklaw" mają podobne odczucia względem własnych podwórek .

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian