Ten, kto nigdy nie zapomina, że jedynym właściwym postępowaniem w stosunku do siebie i innych jest ciągła radykalizacja - nie może się ani pomylić, ani zagubić.
Raoul Vaneigem

Pawła C. Poznania kochanie...

Rafał Jakubowicz

lokatorzy cieliczko...czyli krótka historia o tym jak niewiele zabiegów PR-owych potrzeba, by „Paweł C.” stał się „dr Pawłem Cieliczko”.

Filip Springer w książce 13 pięter pisał: „«Fabryka Mieszkań i Ziemi» zaczyna nękać lokatorów w 2010 roku. W ciągu czterech lat Piotr Ś., Paweł Ż. i ich wspólnicy zmieniają w piekło życie kilkuset osób z kilkudziesięciu poznańskich kamienic. Większość zlokalizowana jest na Łazarzu. To bardzo zaniedbana, ale ładna dzielnica w centrum – są tu dwa duże parki, dominuje stara zabudowa, pełno pięknych secesyjnych budynków z dużymi mieszkaniami. I kolejne z nich znajdują nowych właścicieli. Jak ujawniają później Piotr Żytnicki i Marcin Kącki z poznańskiej «Gazety Wyborczej», kupują je spółki krzaki powiązane z Neo Bankiem, czyli Wielkopolskim Bankiem Spółdzielczym. W procederze uczestniczy też znany w Poznaniu miłośnik literatury i bywalec salonów Paweł Cieliczko. Gdy sprawa kamienic stanie się zbyt głośna, to jego firmy przejmą kontrolę nad budynkami. Długi łańcuch zależności pośredników ma odsuwać bank w cień i minimalizować straty wizerunkowe” [1]. Springer nawiązał m.in. do historii kamienicy przy ul. Strusia 11, należącej do kontrolowanej przez NeoBank spółki Beneficial, którą zaczęto „czyścić” w 2010 roku, posługując się m.in. takimi metodami jak odłączenie mediów, rozbieranie dachu czy skuwanie tynków [2]. Kamienica ta została następnie sprzedana razem ze wspomnianą spółką. „Przejął ją poznański biznesmen Paweł C., zamieszany w wyłudzenie wielomilionowych kredytów z jednego z poznańskich banków. Postawiono mu m.in. zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, bo wyłudzone pieniądze płynęły do półświatka. Prokuratura – zwrócili uwagę Piotr Żytnicki oraz Ludmiła Annanikova – nie wie, co się z nimi stało” [3]. Paweł C. urządził w niej prywatny akademik o nazwie Sofa Hostel. Sofa to dziś już sieć siedmiu akademików – przy ul. Asnyka, Lodowej, Rynek Łazarski, Małeckiego, Siemiradzkiego, Strusia i Strzeleckiej [4].

Paweł Cieliczko jest współautorem Poznańskiego przewodnika literackiego [5] oraz założycielem Fundacji Kochania Poznania. Z Fundacją Kochania Poznania współpracuje także Katarzyna Cieliczko oraz artystki i artyści wizualni, graficy i fotograficy – Krzysztof Kąkolewski, Tomasz Koryl, Anna Pilch Mikoda, Justyna Szadkowska oraz Agnieszka Zaprzalska [6]. Są wśród nich absolwenci poznańskiego Uniwersytetu Artystycznego.

Nazwa fundacji, „Fundacja Kochania Poznania”, której hasło brzmi „Działamy z miłości do miasta Poznań”, w kontekście destrukcyjnych, nieodwracalnie niszczących tkankę społeczną i prowadzących do ludzkich tragedii działań Pawła C., brzmi jak ponury żart w stylu „Fabryki Mieszkań i Ziemi” Piotra Ś. Fundacja Cieliczki jest inicjatorką powstania m.in. dwóch skwerów na Łazarzu – Skweru Gaduł Łazarskich oraz Skweru Marszałka Ferdinanda Focha. Dlaczego właśnie na Łazarzu? Nie tylko dlatego, że fundacja ma siedzibę przy ul. Matejki 55/2. „Łazarz jest tą spośród poznańskich dzielnic, która w ostatnich latach stara się opowiedzieć o sobie na nowo, chcąc odświeżyć czy może nawet zmienić swój stereotypowy już wizerunek. Jednym ze sposobów, by to osiągnąć jest akcja «Łazarz – Otwarta Strefa Kultury», która w tym roku organizowana była pod hasłem: «Włącz Łazarz – Nowi Bohaterowie». Przy tej okazji warto przypomnieć o «starych» bohaterach pochodzących z tej dzielnicy, bowiem czasem to właśnie w przeszłości można odnaleźć postaci, których postawy powinny być szczególnie inspirujące dla współczesnych łazarzan” – możemy przeczytać na stronie fundacji [7].

Paweł Cieliczko realizuje projekty nie tylko na Łazarzu. „«Poznańskie legendy – szlak kulturowy» to projekt Fundacji Kochania Poznania polegający na zorganizowaniu stałej trasy kulturowej, wiodącej po miejskich placach, ulicach, skwerach i parkach, gdzie rozgrywały się niezwykłe wydarzenia, o których wiemy z legend oraz opowieści o dawnym Poznaniu” – podano na stronie fundacji [8]. Na Jeżycach ma powstać Skwer Trzech Tramwajarek. Chodzi o trzy konduktorki, Helenę Przybyłek, Stanisławę Sobańską i Marię Kapturską, które idąc na czele protestu robotników podczas Czerwca 1956 zostały ranne. „Skwer przy skrzyżowaniu ul. Dąbrowskiego i Kochanowskiego to idealne miejsce, by uhonorować te odważne kobiety. Leży blisko budynku ZUS, skąd zrzucano urządzenia stacji zagłuszającej oraz niedaleko dawnego budynku UB, skąd pierwszy raz podczas Czerwca 1956 został otwarty ogień do demonstrantów Geopoz jest zszokowany, że nikt wcześniej nie wpadł na taki pomysł. Projekt wspiera MPK Poznań, które bardzo chce się zaangażować w upamiętnienie tramwajarek. Ufam, że radni poprą pomysł ponad podziałami i podczas kolejnej rocznicy Czerwca skwer będzie mógł zostać uroczyście otwarty” – to słowa Pawła C., występującego na łamach „Gazety Wyborczej” tym razem już jako „dr Paweł Cieliczko” [9]. Prosty chwyt PR-owy sprawił, że  „Paweł C.” w magiczny sposób, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, zamienił się – w narracji medialnej – z powiązanego z półświatkiem, oskarżonego o wyłudzenia czyściciela kamienic w „dr Pawła Cieliczko”, szacownego animatora kultury i społecznika.

Działalność Fundacji Kochania Poznania to jeden z najbardziej perfidnych przykładów użycia strategii artwashingu. Termin „artwashing” był początkowo wykorzystywany do krytyki sponsoringu korporacyjnego sztuki i opisywał przypadki nawiązywania przez wielkie koncerny opartych na mecenacie relacji z instytucjami kultury celem poprawienia reputacji i zatarcia negatywnch wrażeń. Artwashingiem, hybrydową strategią wybielania wizerunku przez działania z obszaru kultury, posługują się zarówno władze miast, deweloperzy, jak i korporacje oraz czyściciele kamienic. Służy on do odwracania uwagi od kontrowersyjnych interesów czy wręcz przekrętów, do uspokajania nastrojów i usypiania czujności lokalnej społeczności, stwarzania pozorów działania pro bono oraz przede wszystkim obłaskawiania nieprzychylnych mediów. Artwashing jest furtką prowadzącą na salony. Pozwala różnym podejrzanym typom urzeczywistniać narcystyczne ambicje i pozować na miłośników sztuki i odkrywania historii albo np. propagatorów dawnych legend. Obecnie coraz częściej opisuje się tym terminem aktywność artystów oraz animatorów kultury, których wskazuje się jako współodpowiedzialnych za procesy gentryfikacji.

Poza korzyściami stricte wizerunkowymi prowadzenie fundacji daje Cieliczce bardziej wymierne korzyści, jak pozyskiwanie środków z budżetu miasta. „Naszym zdaniem, naszym największym sukcesem minionego roku jest zwycięstwo w Poznańskim Budżecie Obywatelskim 2017 w rejonie Stare Miasto” – chwalił się w lutym 2017 roku „Zespół Fundacji” [10]. Należy się spodziewać, że środki te będą wspierać zachodzące w mieście procesy gentryfikacji. W jaki sposób? Podniesienie kapitału symbolicznego i materialnego przestrzeni prowadzi do jej uszlachetnienia (uburżuazyjnienia) i jest niezbędne do wypracowania, w drodze spekulacji nieruchomościami, luki rentowej, „której wartość – jak uważa Neill Smith – zmienia się w czasie zależnie od uwarunkowań zewnętrznych” [11].

Eksploatowanie przez Pawła C., administratora facebookowego fanpage'a Skwer Trzech Tramwajarek [12], historii Czerwca 1956 to wulgarny przejaw gentryfikacji pamięci robotniczej. Łatwo i szybko zdobywająca aprobatę mieszkańców inicjatywa upamiętnienia Trzech Tramwajarek została zinstrumentalizowana na użytek medialnego wizerunku inicjatora, którego czyny oraz reputacja uwłaczają pamięci bohaterek poznańskiego zrywu. W przeddzień obchodów sześćdziesiątej pierwszej rocznicy wystąpień robotniczych, 27 czerwca 2017 roku, „Paweł C.” czy też – jeśli ktoś woli – „dr Paweł Cieliczko”, został skazany na karę więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę. Niebawem, w marcu 2018 roku odbędzie się rozprawa apelacyjna.

Warto zobaczyć Pawła Cieliczkę w telewizji WTK, perorującego o “pogardzie i wykluczeniu” z jakim spotkały się bohaterki Czerwca [13]. Szkoda, że ten świeżo upieczony społecznik nie jest w stanie przełożyć swojej, tak demonstracyjnie okazywanej Tramwajarkom wrażliwości, na doświadczenia poznańskich lokatorek z wyczyszczonych kamienic.

Protestujące w 1956 roku tramwajarki dziś pewnie protestowałyby wspólnie z aktywistkami Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów przeciwko wspólnym interesom Pawła Cieliczki i NeoBanku (zwanego słusznie Neo-Gangiem), wpierając pikiety lokatorskie, takie jak ta, która odbyła się 7 czerwca 2014 roku pod należącym do czyściciela akademikiem Sofa Hostel [14]. Bowiem walki lokatorskie, które obserwujemy w Poznaniu oraz wielu innych polskich miastach, to obecnie jeden z najważniejszych frontów toczących się walk klasowych. Są one równie znaczące jak walki w sferze produkcji – na zakładach pracy. To kontynuacja bogatej tradycji walk pracowniczych, do której należą protesty pracownic i pracowników Zakładów Przemysłu Metalowego H. Cegielski Poznań.

Dlatego warto – myślę tutaj zwłaszcza o absolwentach oraz studentach mojej macierzystej uczelni, Uniwersytetu Artystycznego – dobrze się zastanowić, zanim da się nazwisko szemranej fundacji.

 

PRZYPISY:

[1] Filip Springer, 13 pięter, Wołowiec 2015, s. 165.

[2] Maria Bielecka, Piotr Żytnicki, Kupują kamienice i „czyszczą” z lokatorów, „Gazeta Wyborcza, 10 listopada 2011, http://poznan.wyborcza.pl/poznan/1,36001,10620802,Kupuja_kamienice_i__czyszcza__z_lokatorow.html (dostęp: 17.10.2017) 

[3] Por. Piotr Żytnicki, Ludmiła Annanikova, „Mam fajną budę na sprzedaż”, „Gazeta Wyborcza”, Poznań, 17 czerwca 2013, http://wyborcza.pl/1,76842,14114129,_Mam_fajna_bude_na_sprzedaz_.html (dostęp: 19.02.2018)

[4] Por. strona akademika Sofa: http://www.sofaroom4you.pl/pl/sofa-strzelecka.html (dostęp: 17.10.2017)

[5] Por. Paweł Cieliczko, Joanna Roszak, Poznański przewodnik literacki, Poznań 2012.

[6] Por. strona internetowa Fundacji Kochania Poznania, http://fundacjakochaniapoznania.pl/#zespol (dostęp: 19.02.2018)

[7] Por. strona internetowa Fundacji Kochania Poznania, http://fundacjakochaniapoznania.pl/projekty/w-przestrzeni-miejskiej/skwer-gadul-lazarskich/ (dostęp: 19.02.2018)

[8] Por. http://fundacjakochaniapoznania.pl/projekty/ksiazkowe/poznanskie-legendy/ (dostęp: 22.02.2018)

[9] Por. Bartosz Nosal, Skwer Trzech Tramwajarek upamiętni bohaterki Czerwca 1956 r.?, „Gazeta Wyborcza”, Poznań, 19 lutego 2018, http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,23039631,hold-dla-tramwajarek-z-1956-r.html#Z_BoxLokPozLinkImg (dostęp: 19.02.2018)

[10] Por. strona internetowa Fundacji Kochania Poznania, http://fundacjakochaniapoznania.pl/mamy-roczek/ (dostęp: 19.02.2018)

[11] Cyt. za: Łukasz Drozda, Uszlachetniając przestrzeń. Jak działa gentryfikacja i jak się ją mierzy, Warszawa 2017, s. 75.

[12] Por. https://www.facebook.com/skwerTrzechTramwajarek/ (dostęp: 22.02.2018)

[13] Por. Strzelano do nich, torturowano i wytykano palcami. „Tramwajarki z poznańskiego czerwca” mogą mieć swój skwer”, WTK, 22.02.2018, https://wtkplay.pl/video-id-37235-strzelano_do_nich_torturowano_i_wytykano_palcami_tramwajarki_z_poznanskiego_czerwca_moga_miec_swoj_skwer (dostęp: 28.02.2018)

[14] Por. Poznań: Pikiety przeciwko antyspołecznej polityce mieszkaniowej, „pl.squat.net”, 7/06/2014 https://pl.squat.net/2014/06/10/poznan-pikiety-przeciwko-antyspolecznej-polityce-mieszkaniowej/ (dostęp: 22.02.2018)

 

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian