Buntownik niedostrzegający na horyzoncie niczego prócz ściany przymusów, zazwyczaj rozwala sobie o nią łeb albo kończy, najgłupiej na świecie, zaciekle jej broniąc.
Raoul Vaneigem

110 lat anarchizmu w Polsce – początki (cz. 1)

rozbrat.org

100 lat anarchizmu1W tym roku anarchizm w Polsce obchodzić będzie swoje 110 urodziny. Za umowny moment początków ruchu na ziemiach polskich można uznać powstanie pierwszej grupy anarchistycznej. Było to po zaborem rosyjskim, w Białymstoku w 1903 roku, tuż przed wybuchem rewolucji, która stała się okazją do walki ekonomicznej, politycznej i zbrojnej. Zaczynamy publikację cyklu trzech artykułów dotyczących historycznych początków anarchizmu w Polsce.

Idee negacji państwa i władzy znajdowały w Rosji zawsze szerokie poparcie i uznanie w kręgach inteligenckich, gdyż reżim carski nie zezwalał na rozwój swobód politycznych. Z drugiej strony sprzeczności społeczno-polityczne, które do Rosji przyniósł kapitalizm, zaostrzyły się i każde nowinki teoretyczne, przyjmowane były z zainteresowaniem. Rozwijający się w Rosji od lat 80-tych XIX wieku ruch "tołstojowców”, a od 1901 r. Jana Wacława Machajskiego, znacznie ułatwiły drogę do rozwoju anarchizmu w Królestwie Polskim. Pierwsze grupy anarchistyczne zaczęły rozprzestrzeniać się po całej Rosji a działacze tego ruchu byli organizatorami wielu nowych ośrodków anarchistycznych.

Pierwsza grupa anarchistyczna

Anarchiści, gdy tylko pojawili się wiosną 1903 r. w Białymstoku, rozpoczęli od razu aktywną działalność polityczną. Ich przewodnim hasłem było stwierdzenie, iż: „anarchizm jest ideologią klasy robotniczej, walczy z burżuazyjnym ustrojem, popiera walkę robotników o polepszenie swych warunków materialnych”. Rozpoczęli także ożywioną agitacją wśród działających tam partii politycznych. Z rywalizujących w tym mieście grup: socjalistów-rewolucjonistów (eserowców), pepesowskich i bundowskich, anarchiści przechwytywać zaczęli tych, którzy z polityki swej partii nie byli zadowoleni. Głównym organizatorem tego przedsięwzięcia był Grzegorz Bruner (pseud. Borys). Szczególnie pomocny w agitacji okazał się inny anarchista o pseud. Zajdel (nie ustalono nazwiska), który idee rozpowszechniał wśród ludności żydowskiej, zamieszkującej Białystok. Agitacja prowadzona wśród robotników, czeladników i członków Bundu dała pozytywne rezultaty. Bund, który okazał się mniej odporny na agitacją anarchistyczną, zaczął przechodzić kryzys. Z partii tej, pod koniec 1903 r., wystąpiło 73 członków, którzy przeszli w szeregi anarchistyczne. W ten sposób, na gruncie białostockim, organizacja anarchistyczna stała się silna i wpływowa. Pozwoliło to na powołanie federacji anarchistycznej pod nazwą Międzynarodowa Grupa „Walka”.

Początkowo w swej pracy agitacyjnej anarchiści korzystali z literatury wychodzącej w postaci przedruków (po rosyjsku) z miesięcznika "Chleb i Wola” oraz broszur drukowanych za granicą. Dla zwiększenia ilości materiałów propagandowych zaczęto wydawać pisma hektograficzne. Opublikowano 7 broszur o treści agitacyjnej i 6 proklamacji w języku jidysz i rosyjskim. Organizacja Międzynarodowa Grupa „Walka” po 3 miesiącach działalności w Białymstoku liczyła już ponad 90 aktywistów, a zorganizowane przez nią wiece gromadziły dziesięciokrotnie większą liczbę słuchaczy. Aktywiści „Walki” uczęszczali na zebrania innych organizacji politycznych i w podejmowanej dyskusji przekonywali zebranych do anarchizmu.

Partie polityczne chcąc zahamować odpływ swych członków, zakazały anarchistom udziału w swoich zebraniach, a robotnikom prowadzenia dyskusji z anarchistami. Środki takie nie mogły stać się jednak skuteczne. Anarchizm zjednywał sobie sympatyków i organizacyjnych zwolenników.

Agitatorzy anarchistyczni dostarczali do zakładów literaturę otrzymaną z zagranicy i równocześnie namawiali robotników do zakładania kółek. Uzupełniali brakującą literaturę drukując na hektografie (w sierpniu 1903 r.) broszury pod zmieniającymi się tytułami: „Trup”, „Złodziejstwo” czy „Simon Adler”. Mimo zakazów swych partii robotnicy coraz tłumniej uczestniczyli w zebraniach organizowanych przez anarchistów, czytając ich literaturę, którą w coraz większych ilościach sprowadzano z zagranicy.

W lecie 1903 r. anarchiści przystąpili do walki zbrojnej. Jeden z członków organizacji Nisel Faber ciężko zranił w synagodze właściciela dużej fabryki Kaczana, który brutalnie traktował robotników zatrudnionych w swoim zakładzie. Ten sam zamachowiec, w odpowiedzi na rozpędzenie pokojowego zebrania robotników, rzucił bombę do jednego z cyrkułów, która zraniła dwóch policjantów i zabiła dwie osoby cywilne. W drugiej połowie 1904 r. anarchista Gielinkier ciężko ranił nadzorcę więziennego, nieludzko odnoszącego się do więźniów. Nadzorca zabity został z ręki tego samego zamachowca dopiero za drugim razem, po wrzuceniu bomby do jego mieszkania. W Krynkach członkowie grupy „Walka” dokonali udanego ataku na urząd powiatowy, gdzie zdobyto duże ilości blankietów paszportowych. Zamachy i rozpowszechnianie broszur: „Niech zginie własność prywatna” i „To my i czego chcemy” spowodowały, że anarchiści białostoccy od połowy 1904 r. zaczęli odgrywać ważną rolę polityczną, wkraczając w rok 1905 jako aktywna siła polityczna posiadająca grupy anarchistyczne poza Białymstokiem, w Grodnie, Bielsku, Zabłudowie, Choroszu, Wołkowysku, Orle, Krynkach i Burzanach.

Anarchiści w Białymstoku

Anarchiści na wieść o "krwawej niedzieli" w Petersburgu rozpoczęli aktywną działalność polityczną w takich miejscowościach, jak: Białystok, Kijów, Odessa, Jekaterynosław i Żytomierz. Szczególnie aktywnie wystąpili w Białymstoku, gdzie zorganizowani byli już od 1903 r., posiadali wpływy u części proletariatu tego miasta i w okolicach. Wraz z działającymi partiami politycznymi — Bundem, eserowcami, PPS-em i SDKPiL-em wywalczyli przy pomocy strajków ośmiogodzinny dzień pracy w małych zakładach, natomiast w dużych tylko dziesięciogodzinny przy równoczesnej podwyżce płac od 25% do 50%!

Prowadzona przez białostockich anarchistów agitacja wśród członków innych partii w końcu 1905 r. przyniosła dalsze sukcesy. Z partii "bundowskiej" i PPS-u część członków przeszła w szeregi anarchistyczne. Pozwoliło to utworzyć kolejną polską federację, która otrzymała za zadanie powiększenie swych szeregów o robotników polskich zatrudnionych w miejscowych zakładach przemysłowych. Z organizacji "bundowskiej" udało się pozyskać energicznych agitatorów: Arona Elina (pseud. Gelinker) i Całkę Sudobiczewa, którzy w niedługim czasie stali się znanymi działaczami nie tylko w Białymstoku, ale także i w Rosji. Aron Elin pochodził z rodziny żydowskiej. Prowadził w Białymstoku, Wilnie, Kownie, Jekaterynosławiu anonimową działalność zbrojną. W wieku 23 lat został przez policję zasztyletowany podczas aresztowania jesienią 1906 r. C. Sudobiczew pochodził też z rodziny żydowskiej. W listopadzie 1906 r. za działalność zbrojną został aresztowany i skazany przez sąd wojenny na karę śmierci. Wyrok wykonano w cytadeli w Warszawie

Utworzona pod koniec maja 1905 r. polska federacja rozpoczęła ożywioną agitację w większych fabrykach miasta. Pozyskała nowych zwolenników, którzy po otrzymaniu niezbędnego przeszkolenia w kółkach, mieli już samodzielnie rozpocząć pracę w swoich środowiskach.

Agitacja i propaganda anarchizmu (w Białymstoku w czerwcu 1905 r.) prowadzona energicznie przez Strigę i Rywkinda Wiktora (pierwszy zginął w 1906 r. od bomby w Paryżu, drugi został rozstrzelany bez sądu w Warszawie) przyniosła ruchowi znaczne sukcesy. Organizowane przez nich dyskusje i mityngi zyskiwały poparcie głównie wśród ludności żydowskiej, która początkowo sympatyzowała, a później czynnie popierała anarchistów. Z tej grupy narodowościowej rekrutowali się liczni działacze. Prowadzona przez nich działalność polityczna przyczyniła się do rozprzestrzenienia anarchizmu w pobliskich powiatach i guberniach. Przykładem aktywnego działacza może być były członek Bundu N. Bahrana (zginął podczas pogromu żydów w Białymstoku), który doprowadził do znacznego wzmocnienia białostockiej organizacji. Opracowywane przez anarchistów proklamacje i ulotki starano się rozprowadzać w zakładach przemysłowych oraz dostarczać do federacji i kółek, które tworzono w oparciu o profesje lub narodowość i w którego skład wchodziło 10 osób. Zebranie kółka odbywało się raz w tygodniu. Po uzyskaniu przeszkolenia zadaniem członka kółka było pozyskanie dla ruchu nowych zwolenników. W ten sposób powstawało nowe kółko. Najbardziej aktywni działacze nie tylko prowadzili szkolenia, ale uczestniczyli także w zebraniach partyjnych, na których prowadzili agitację.

Aby zahamować odpływ swych członków, Bund zorganizował zebranie aktywu. Wystąpił jednak na nim anarchista Fiszel Sztejnberg (zabity w Jekaterynoslawiu w czerwcu 1906 r.), który nie tylko doprowadził do rozbicia konferencji, lecz także udało mu się pozyskać dalszych działaczy tej organizacji dla ruchu anarchistycznego.

Anarchiści twierdzili, że w połowie 1905 r. na terenie Białegostoku i w okolicznych miasteczkach, wśród ludności żydowskiej, posiadali największe wpływy spośród innych organizacji rewolucyjnych.

Polska federacja anarchistyczna w Białymstoku zaktywizowała się w czerwcu i lipcu 1905 r. Czołowym działaczem w tej federacji był A. Niżborski (pseud. Antek). Do ruchu anarchistycznego wstąpił w 1905 r. Wraz z kolegami, za udział w strajku w zakładzie Wieczorka, został przez właściciela zwolniony. Należał do PPS i był początkowo przeciwnikiem anarchizmu. Jednak niesprawiedliwość jaka go spotkała i brak reakcji ze strony swej partii spowodował, że zaczął szukać kontaktów z anarchistami. Oni przekonali go, iż działalność zbrojna jest jedyną słuszną metodą walki z burżuazją. Aktywność Niżborskiego w ruchu nie trwała długo, ponieważ został zastrzelony przez policje 20 czerwca 1906 r. w Jekaterynosławiu podczas nieudanego napadu na bank.

W Białymstoku wraz z eserowcami anarchiści zorganizowali grupę bojową. Grupa ta podjęła walkę z Kozakami, którzy do miasta zostali sprowadzeni do rozpędzenia demonstracji robotniczych. Po zabiciu dwóch Kozaków, wycofano ich z miasta, co było niewątpliwie dużym sukcesem sił rewolucyjnych. W lutym 1905 r. anarchiści zorganizowali, wraz z eserowcami, napad na miejscową drukarnię, zdobyli znaczną ilość czcionki drukarskiej i farb, które wykorzystali do drukowania materiałów propagandowych.

Drukując ulotki i proklamacje, nawołujące robotników do terroru ekonomicznego, anarchiści przyczyniali się do wzrostu nastrojów rewolucyjnych w mieście i okolicy. Policji, przy pomocy konfidenta, w połowie 1905 r., udało się odkryć schowek z czcionkami drukarskimi, farbami i papierem. Podczas tej akcji policyjnej nikt nie został aresztowany. W końcu kwietnia anarchista Gielinkier dokonał zamachu na dozorcę domu, który doniósł policji o magazynie materiałów drukarskich. Zabicie dozorcy miało ostrzec innych, którzy współpracowali z policją, lub współpracę zamierzali podjąć. W czerwcu 1905 r. anarchiści zorganizowali kilka zamachów, w których zginął jeden kupiec i policjant.

W związku z doniesieniami o zbrojnym powstaniu robotników w Łodzi, 4 lipca 1905 r. w Białymstoku wybuchł strajk powszechny. Władze sprowadzają do miasta wojsko. Anarchiści rzucają bombę w grupę policjantów – 4 z nich zostaje rannych. Przez kilka godzin w mieście trwały walki pomiędzy policją i anarchistami.

W dniu 31 lipca 1905 r. z inicjatywy Bundu zorganizowano w Białymstoku pokojowa, manifestację robotniczą. Mimo wezwań policji do rozejścia tłum ciągle się powiększał. W czasie starcia z policją i wojskiem został zabity robotnik Szuster, a kilku innych zostało rannych. W odwecie za represje anarchista Gielinkier dokonał zamachu na oddział wojskowy.  Bomba, która wybuchła ranili oficera i 4 żołnierzy. Zginęła propagandzistka Bundu. Wśród żołnierzy powstała panika wykorzystali to anarchiści i wynieśli rannego zamachowca. Żołnierze przystąpili jednak do rozpędzania tłumu. Na drugi dzień (1 sierpnia 1905 r.) w Białymstoku rozpoczął się strajk powszechny. Wieczorem odbył się wiec przed budynkiem żydowskiego szpitala, gdzie leżeli ranni. Miasto zostało otoczone przez wojsko. Podczas pogrzebu niesiono czarne i czerwone wstążki. Brali w nim udział anarchiści, maksymaliści i eserowcy, działacze PPS i Bundu. Policja mimo demonstracji politycznej nie  interweniowała.

12 sierpnia 1905 r. oddział wojska wkroczył do dzielnicy robotniczej, bijąc przypadkowych przechodniów i zabijając jednego z nich. W pewnym momencie w zamieszaniu wybuchła bomba, która zabiła dwie działaczki Bundu i raniła 10 robotników. Wydarzenie stało się pretekstem dla wojska, które rozpoczęło masakrę, strzelając w okna domów i do ludzi na ulicy. Zginęło 38 robotników, 150 zostało ciężko rannych. O sprowokowanie rzezi władze oskarżyły anarchistów, którzy mieli rzucić bombę, jednak ponad wszelką wątpliwość była to wcześniej zaplanowana prowokacja wojska. W manifestacyjnym pogrzebie ofiar masakry wzięło udział 15 tys. osób.

Anarchiści z maksymalistami kierowali także walką ekonomiczną robotników w fabrykach tkackich w rejonie białostockim. W jednej z fabryk tego rejonu  właściciel został zmuszony, przez strajkujących robotników, do opuszczenia swego zakładu w którym produkcję podjęli sami robotnicy pod kierownictwem anarchistów i maksymalistów. Właściciel mając przed sobą perspektywę utraty fabryki, powrócił i spełnił wszystkie robotnicze postulaty i żądania.

W dwa tygodnie później w fabryce Wieczorka, która zatrudniała około 800 robotników wybuchł strajk.  Przyczyną tego było żądanie właściciela, żeby załoga podpisała deklarację pisemną, iż w ciągu roku nie będzie na terenie zakładu żadnych wystąpień robotniczych. 180 osób z załogi odmówiło złożenia podpisu.  Decyzją właściciela ci, którzy nie podpisali deklaracji, zostali zwolnieni z pracy. Na znak solidarności z nimi załoga przystąpiła do strajku. Wieczorek, obawiając się zamachu wezwał wojsko na teren fabryki. Mimo tego, iż otoczono dom właściciela, wieczorem 26 sierpnia dwaj anarchiści A. Niżborski (pseud. Antek) i Jan Gajski (psued. Nitka) wrzucili do mieszkania Wieczorka dwie bomby, które jednak nikogo nie zraniły. Przestraszony zamachem Wieczorek wycofał decyzję o zwolnieniach.

W tydzień później w Białymstoku wprowadzono stan wojenny. Rozpoczęły rewizje mieszkań i aresztowania. Anarchistom zlikwidowano drukarnię i aresztowano Gielinkiera, Engelsona i Pressera (zmarł 16 marca 1907 r. w Warszawskiej Cytadeli).

31 października, w dniu ogłoszenia carskiego manifestu konstytucyjnego,  który zapowiadał min. przyznanie ludności swobód obywatelskich i amnestię, kilka tysięcy białostockich robotników otoczyło więzienie domagając się zwolnienia wszystkich więźniów politycznych (min. anarchistów). Wojsko otworzyło ogień do demonstracji – zginęło 4 robotników.

Czytaj część 2

Czytaj część 3

Nie masz uprawnień, aby dodawać komentarze. Musisz się zarejestrować

Reklama

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian