Partie polityczne to naturalna forma organizacji w?adców aktualnych czy potencjalnych, rady czy samorz?dy to naturalna forma organizacji mas.
Leszek Nowak
BĹ‚Ä…d
  • XML Parsing Error at 1:385. Error 9: Invalid character

Diana & Marta

miniaturaRelacja aresztowanej anarchistki  
09.11.2017 r. wraz z aktywistami Obozu dla Puszczy wesz?am do budynku generalnej dyrekcji lasów pa?stwowych w Warszawie, aby rozpocz?? okupacj? prowadz?cej grabie?cz? polityk? le?n? instytucji. Po wkroczeniu do budynku rozwiesili?my banery z has?ami: "Ostatni taki las w Europie. Stop wycince!", "Puszcza nie jest surowcem", "Wycofajcie harwestery";  w drzwiach postawili?my beczk?, do której przykuli si? aktywi?ci. Wewn?trz mafijnej instytucji za?o?yli?my drug? blokad?  - ekolodzy przykuli si? do barierek za pomoc? rur, kajdanek i u-locka. Po oko?o 20 minutach w budynku zjawi?a si? policja, która wezwa?a posi?ki. Pa?stwowe s?u?alczyki wraz z bojówkarzami lasów pa?stwowych (stra? le?na) otoczy?y demonstruj?cych w ?rodku kordonem, oddzielaj?c nas od osób przebywaj?cych na zewn?trz. W tym czasie policjanci ogl?dali narz?dzia s?u??ce do przykuwania i planowali akcj? likwidacji blokady. LP wydelegowa?y do negocjacji pa?stwowego ?garza, którego zadaniem by?o straszenie aktywistów przemoc?, która ich spotka, je?li dobrowolnie nie opuszcz? instytucji. Podj?te negocjacje od pocz?tku by?y wciskaniem nam kitu - druga strona nie zamierza?a niczego pertraktowa?, kryminalizowano nasze dzia?ania i gro?ono nam konsekwencjami. Znany ze swojego cholerycznego zachowania dyrektor lasów pa?stwowych Jan Tomaszewski okaza? si? tchórzem - nie dotar? na rozmow? z unieruchomionymi aktywistami.

Ok. godz. 16.30 zako?czyli?my zewn?trzn? blokad? ustawion? przed drzwiami budynku uznaj?c, ?e wa?niejsze jest utrzymanie wewn?trznej okupacji. Oko?o godziny 17.30 policjanci przyst?pili do usuwania naszej blokady. Na pocz?tku aparatczyki ostrzeg?y nas, ?e u?yj? si?y wobec protestuj?cych, a nast?pnie zacz??y wyszarpywa? ludzi robi?cych tzw. sitting. Do przykutych ekologów wys?ano "specjalistów" wyposa?onych w no?yce do ci?cia pr?tów. Policyjni sady?ci jak zwykle wykazali si? bezmy?lno?ci? - rozci?gali przypi?tych rurami ludzi, tak by sprawia? im jak najwi?kszy ból. Po jakim? czasie postanowili rozku? u-locka, którym przyku?am si? do barierki. Gdy uznali, ?e nie wykr?c? barierki z pod?ogi przyst?pili do przecinania metalowego pr?ta za pomoc? raka. W ?aden sposób nie zabezpieczyli mojej szyi i twarzy przed ewentualnymi urazami. Jeden z policjantów podci?gn?? rowerowe zapi?cie w gór?, tak ?e przez ca?y czas by?am podduszana; drugi policjant trzyma? mnie za g?ow?, w któr? wcze?niej zosta?am uderzona ?okciem, a trzeci przecina? pr?t. W trakcie dzia?a? s?ysza?am: "sama tego chcia?a?". Po przeci?ciu u-locka zosta?am wyniesiona przez pi?ciu policjantów, wci?? w rowerowym zapi?ciu na szyi. Podczas aresztowania policjant sku? mnie kajdankami i nak?ania?, bym stan??a na nogi, a wtedy inny aparatczyk przetnie u-locka tak, by mogli go usun?? ze szyi. Odmówi?am, gdy? zachodzi?a obawa, ?e metal wbije mi si? w szyj?. Jeden z policjantów chwyci? wówczas ko?cówk? u-locka, a drugi rozszerzaj?c rozci?cie przeciska? mi pr?ty przez szyj?. Mówi?am, ?eby tego nie robili, bo nara?aj? moje ?ycie i zdrowie, ale w ?aden sposób nie reagowali na moje pro?by. Nast?pnie zosta?am odprowadzona do radiowozu i przewieziona na komisariat.
drugie
Co w tym czasie dzia?o si? na zewn?trz?
Relacja anarchistki uczestnicz?cej w blokadzie na zewn?trz budynku

Protestuj?cy, którzy nie przypi?li si? do beczki ustawionej na zewn?trz w drzwiach wej?ciowych oraz nie uczestniczyli w blokadzie wewn?trz budynku, wymiennie przemawiali, trzymali bannery, robili ha?as gwizdkami, rozdawali ulotki. W pewnym momencie policja, która coraz liczniej przybywa?a na miejsce okupacji nagle odci??a kordonem osoby b?d?ce na zewn?trz od reszty ludzi, okupuj?cych budynek w ?rodku.

Widz?c to dobiegli?my do aktywistów przypi?tych do beczki i szczelnie si? z nimi oplataj?c i jednocze?nie domagaj?c zaprzestania dzia?a? policji. W odpowiedzi policja szarpa?a ludzi, jedna osoba dosta?a cios w twarz. Wywleczono nas poza drugi kordon, który ustawi? si? przed budynkiem, oddzielaj?c w ten sposób od wszystkich przypi?tych protestuj?cych. Pomimo wszelkich stara?, nikogo nie dopuszczono do nich przez kilka godzin, natomiast na miejsce przybywa?y kuriozalne ilo?ci policji, formuj?ce si? w kolejne kordony. Sytuacja stawa?a si? coraz bardziej napi?ta. Kiedy przerwano blokad? wewn?trz budynku i podstawiona wi??niarka chcia?a wywie?? protestuj?cych, utworzyli?my siting z przodu i z ty?u pojazdu, solidaryzuj?c si? z zatrzymanymi. Wtedy policja wpad?a w kompletny sza?. Rozerwa?a brutalnie ludzi siedz?cych z przodu, a z ty?u otoczy?a kó?kiem, z którego dzi?ki presji uczestników protestu uda?o mi si? wydosta?. Policja ca?y czas nas przewraca?a, szarpa?a. Przypadkowo wy?apana dziewczyna zosta?a przygnieciona do ziemi przez kilku funkcjonariuszy i zatrzymana. Dosta?a absurdalny zarzut naruszenia nietykalno?ci oraz naruszenia miru domowego, mimo ?e w ogóle nie przebywa?a w ?rodku budynku (sic!). W ko?cu chaotyczne zachowania funkcjonariuszy os?ab?y na tyle, ?e mogli?my opu?ci? miejsce blokady I przenie?? si? pod komisariat, na który zawie?li zatrzymanych, aby tam rozpocz?? akcj? solidarno?ciow?.

trzecie

Nieadekwatna do sytuacji reakcja policji i bezkrytyczne wspó?dzia?anie z korporacj? LP nie s? dla nas ?adnym zaskoczeniem. W Warszawie spotkali?my si? z modelem dzia?ania znanym nam ju? z Puszczy Bia?owieskiej. Nasz prosty postulat wystosowany podczas protestu, aby w nast?pnym tygodniu spotka? si? z kim? z dyrekcj? LP spotka? si? z dosadn? odpowiedzi?: przemoc? policji i postawieniem zarzutów pope?nienia przest?pstwa oraz wymownym milczeniem korporacji LP. Wydarzenia, które mia?y miejsce dobitnie ?wiadcz? o tym, jak ?ci?le powi?zane s? ze sob? instytucje „pa?stwowe” i prywatne firmy, ochrona LP (stra? le?na) z policj?, oraz jakie jest stanowisko w?adzy wobec spo?ecze?stwa, które chce bezpo?rednio zamanifestowa? swój sprzeciw. Jest ono brutalnie pacyfikowane i kryminalizowane, policja pozostaje bezkarna, a agresja i inwigilacja ze strony aparatu w?adzy ca?y czas post?puje.
pierwsze
Komisariat
Relacja aresztowanej anarchistki - kontynuacja

Na komisariacie us?ysza?am, ?e jestem "zwierzyn? ?own?" zatrzymuj?cego mnie policjanta. Policjanci przez ca?y czas pozwalali sobie na seksitowskie uwagi wobec zatrzymanych aktywistek, zwracali si? do nas na "ty" i wydawali komendy "idzie!", "siedzi!", "podpisze!". Podczas przeszukania us?ysza?am: "Z recydyw? nie trzeba si? cacka?". W trakcie kontroli osobistej odebrano mi bielizn?, gdy? wg policjantki zachodzi?o prawdopodobie?stwo, ?e "zatrzymana powiesi si? w areszcie", sprawdzano, czy nie ukrywam przy sobie ?yletek i innych ostrych narz?dzi. Policjanci wci?? powtarzali, ?e s? "wkurwieni", bo przetrzymali?my ich w pracy. W odwecie ciasno skuwano r?ce kajdankami i  wprowadzano w b??d twierdz?c m.in., ?e adwokat, który do nas przyszed?, nie jest "naszym" adwokatem. Cz??? osób odmówi?a wówczas widzenia si? z prawnikiem.

22 aktywistów rozlokowano w aresztach na terenie ca?ej Warszawy. Skuci, byli?my przewo?eni do aresztów, gdzie przyj?cia trwa?y do wczesnych godzin rannych. Na "do?ku" nie podano nam wody. Niektórzy dostali suchy chleb, zupki chi?skie i surówk?, gdy odmówili spo?ycia niewegetaria?skich posi?ków. Po 24 godzinach 15 osób us?ysza?o zarzut pope?nienia przest?pstwa z art. 193 kk., a dwie inne o naruszenie nietykalno?ci cielesnej funkcjonariusza. W trakcie naszego aresztowania pod komend? na ul. Opaczewskiej wci?? odbywa?a si? akcja solidarno?ciowa. Wypuszczanym aktywistom dawano ciep?e posi?ki i napoje.

Jednego jeste?my pewni - skoro zaszli?my tak daleko, nie ma mo?liwo?ci, by?my si? poddali i zrezygnowali z walki o dobro wspólne, jakim jest Puszcza Bia?owieska. Lasy pa?stwowe mog? by? pewne, ?e protest b?dzie kontynuowany do czasu, a? decyzyjno?? w sprawie przyrody nie powróci w r?ce spo?ecze?stwa. WYCI?? W?ADZ?, A NIE PUSZCZ?!




Tego samego autora

Brak pasuj?cych artyku?ów


Nie masz uprawnie?, aby dodawa? komentarze. Musisz si? zarejestrowa?

Translate page

Belarusian Bulgarian Chinese (Simplified) Croatian Czech Danish Dutch English Estonian Finnish French German Greek Hungarian Icelandic Italian Japanese Korean Latvian Lithuanian Norwegian Portuguese Romanian Russian Serbian Spanish Swedish Ukrainian